<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Lubartowiak &#187; Listy do redakcji</title>
	<atom:link href="http://www.lubartowiak.com.pl/category/listy-do-redakcji/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.lubartowiak.com.pl</link>
	<description>tygodnik powiatowy</description>
	<lastBuildDate>Fri, 27 Jan 2012 11:18:05 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Szanowna Redakcjo!</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/szanowna-redakcjo-2/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/szanowna-redakcjo-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 10:22:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=13407</guid>
		<description><![CDATA[W nowym 2012 roku trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Miała być zielona wyspa, a są ruchome piaski. Czeka nas bardzo trudny rok, trudniejszy niż 2011. kryzys strefy Euro się pogłębia i poniesiemy tego konsekwencje i też nie unikniemy zastoju gospodarczego. Pojawił się problem utrzymania finansów publicznych i dla ratowania dostaliśmy niechciane prezenty na 2012 r., [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W nowym 2012 roku trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Miała być zielona wyspa, a są ruchome piaski. Czeka nas bardzo trudny rok, trudniejszy niż 2011. <span id="more-13407"></span>kryzys strefy Euro się pogłębia i poniesiemy tego konsekwencje i też nie unikniemy zastoju gospodarczego. Pojawił się problem utrzymania finansów publicznych i dla ratowania dostaliśmy niechciane prezenty na 2012 r., a są to podwyżki masowego rażenia, odczujemy wszyscy: rodziny z dziećmi, kierowcy, posiadacze nieruchomości, a nawet palacze i wczasowicze. I też weszły noworoczne zmiany dla zdrowia. Po wejściu nowej ustawy refundacyjnej, (którą podpisał obecny prezydent) o lekach refundowanych i sposób jej wprowadzenia w życie stały się pułapką zostawioną przez władzę na obywateli. Z listy leków refundowanych zniknęło ponad 800 pozycji. Podniesienie „wszystkim” emerytury o 70 zł nie wystarczy na wykupienie leków w nowych cenach. Dla wielu chorych oznacza to wyrok śmierci (eutanazja bocznymi drzwiami). To my Polacy informowani 24h (przed wyborami) – o zielonej wyspie, kryzysie, który nas ominął przekonani, że płaciliśmy za uczciwe rządzenie, za wiedzę i umiejętności, padliśmy ofiarą ich złudzeń albo sprytnego stworzenia oligarchicznego kapitalizmu.</p>
<p style="text-align: justify;">Czytelnikom w Nowym Roku<br />
Nowej nadziei<br />
H. Wolińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/szanowna-redakcjo-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Listy do redakcji</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-4/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-4/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 09:18:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=13404</guid>
		<description><![CDATA[Na początku każdego Nowego Roku dokonujemy podsumowań, czy analiz związanych z tym, czym zajmowaliśmy się w roku minionym. Ja napisałam wiele pism do nowego Zarządu ZKGZL, do burmistrza Janusza Bodziackiego i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie, jako że od ponad trzech lat stałam na czele dużej grupy mieszkańców, która protestowała przeciwko lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Na początku każdego Nowego Roku dokonujemy podsumowań, czy analiz związanych z tym, czym zajmowaliśmy się w roku minionym.<span id="more-13404"></span> Ja napisałam wiele pism do nowego Zarządu ZKGZL, do burmistrza Janusza Bodziackiego i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Lublinie, jako że od ponad trzech lat stałam na czele dużej grupy mieszkańców, która protestowała przeciwko lokalizacji Zakładu Zagospodarowania Odpadów w pobliżu ulicy Lipowej. W kwietniu poinformowałam stronę szwajcarską o przebiegu naszego protestu trwającego od września 2008 r., a w maju odbyłam rozmowę wraz z p. Gregorowiczem  w ambasadzie Szwajcarii, celem  utwierdzenia Szwajcarów w przekonaniu, że nigdy nie negowaliśmy zasadności powstania takiego zakładu, jednakże nie zgadzamy się na lokalizację jego w obszarze miasta Lubartów. Spotkaliśmy się z daleko idącym zrozumieniem naszej determinacji i wyczuliśmy chęć dalszej współpracy z inwestorem w kontekście zmiany lokalizacji, co potwierdzają aktualne działania ze strony Szwajcarów.<br />
Obecne władze miasta potrafiły uszanować głos sprzeciwiających się mieszkańców i mimo to, że nie chciały przerwać procesu uzyskiwania pozwolenia na budowę w pobliżu ulicy Lipowej – tej budowy nie rozpoczęły i dalej szukały dróg do porozumienia z gminą Lubartów, aby inwestycja mogła być zlokalizowana w Rokitnie. Takie porozumienie zostało zawarte 20 grudnia 2011r. Chciałabym podziękować zarówno władzom Miasta, jak i Gminy za to, że wykazały dużą odpowiedzialność za uratowanie funduszy szwajcarskich, a w sumie uratowanie dofinansowania całego projektu.<br />
Dziękuję jeszcze raz wszystkim mieszkańcom Lubartowa, którzy w ankiecie wypowiedzieli się przeciwko lokalizacji ZZO na terenie naszego miasta. Dziękuję tym, którzy przychodzili na spotkania z władzami Miasta i Związku, tym którzy aktywnie w tych spotkaniach uczestniczyli, a także moim znajomym, którzy wykonywali pracę związaną z powiadomieniem mieszkańców o tych spotkaniach.<br />
Szczególne słowa wdzięczności kieruję do p. Jacka Tomasiaka – radnego z naszego okręgu, który od początku protestu był z nami i odważnie mówił przez cały czas, że lokalizacja ZZO w pobliżu ulicy Lipowej jest nie do przyjęcia. Podobne słowa adresuję do p. Grzegorza Gregorowicza oraz do pań Elżbiety Wąs i Anny Gryta. Osoby te także aktywnie negowały lokalizację zakładu w obszarze miasta i wiele czasu poświęcały na portalach internetowych , aby w sposób profesjonalny przekonać mieszkańców, że wprowadzenie tego zakładu w planowanym miejscu było całkowicie nieprzemyślaną decyzją poprzednich władz Miasta i Związku.
</p>
<p style="text-align: justify;">Bogumiła Lisek-Jublewska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-4/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Listy do redakcji</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-3/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-3/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 07 Dec 2011 07:46:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=12893</guid>
		<description><![CDATA[Dotyczy art. „Zamykają oddział” – Lubartowiak z 1 grudnia Szanowna redakcjo: Według dyrektora SPZOZ w Lubartowie decyzja o likwidacji oddziału była konieczna, z powodu nie otrzymania kredytu z żadnego banku na modernizację oddziału. Jak wiemy nasz szpital jest zadłużony i stąd trudności związane z kredytem. Warto przypomnieć: ustawę o działalności leczniczej podpisał obecny prezydent. Ta [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Dotyczy art. „Zamykają oddział” – Lubartowiak z 1 grudnia</strong></p>
<p>Szanowna redakcjo: Według dyrektora SPZOZ w Lubartowie decyzja o likwidacji oddziału była konieczna, z powodu nie otrzymania kredytu z żadnego banku na modernizację oddziału. Jak wiemy nasz szpital jest zadłużony i stąd trudności związane z kredytem.<span id="more-12893"></span><br />
Warto przypomnieć: ustawę o działalności leczniczej podpisał obecny prezydent. Ta ustawa wymusza na samorządach (u nas Starostwo Powiatowe) pokrycie jego zadłużenia. Jeśli nie- szpital zostaje skomercjalizowany. Nasz szpital jest zadłużony. Jeśli nie komercjalizacja i prywatyzacja to co? Powolne umieranie pytamy Starostwo Powiatowe w Lubartowie. Ta ustawa działa na szkodę pacjentów, bo spowoduje rozmycie odpowiedzialnych za politykę i bezpieczeństwo zdrowotne a także ograniczenie dostępu do świadczeń medycznych.<br />
W Polsce jeśli kogoś nie stać na prywatne leczenie czeka w kolejce rok albo dłużej, bo przy placówkach powstają praktyki na styku prywatnej i publicznej służby zdrowia, co np. w Niemczech jest niedopuszczalne. W Europie o publiczne pieniądze nie mogą ubiegać się placówki prywatne, u nas bez problemu są refundowane i stanowią nieuczciwa konkurencje dla publicznych szpitali o wielu specjalizacjach i generują w finanse.<br />
Szanowna władzo, aby to nie był stan naszego szpitala na przykładzie pacjenta chorego na zapalenie płuc. Nieszczęśnik trafia do szpitala ale kładą go przy otwartym oknie, a na zewnątrz mróz. Z tej okazji mieszkańcom życzę zdrowych nerwów. H. Wolińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Listy do redakcji</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-2/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 12:11:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=12871</guid>
		<description><![CDATA[Odnośnie rozmowy na stronie Uczniowie Piszą (Lubartowiak z 8 listopada, „Rekordy będą się sypać”). Zainteresowałem się sylwetką lekkoatlety – lubartowianina, absolwenta I LO, obecnie zawodnika Startu Lublin. Autor w pierwszym zdaniu napisał, że Mateusz Całka jest jedną z największych nadziei polskiego skoku wzwyż. Życzę mu tego szczerze. Posiada rekord życiowy rzeczywiście b.dobry &#8211; 2,00m. Prześledziłem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Odnośnie rozmowy na stronie Uczniowie Piszą (Lubartowiak z 8 listopada, „Rekordy będą się sypać”).</strong><span id="more-12871"></span><br />
Zainteresowałem się sylwetką lekkoatlety – lubartowianina, absolwenta I LO, obecnie zawodnika Startu Lublin. Autor w pierwszym zdaniu napisał, że Mateusz Całka jest jedną z największych nadziei polskiego skoku wzwyż. Życzę mu tego szczerze. Posiada rekord życiowy rzeczywiście b.dobry &#8211; 2,00m. Prześledziłem statystykę PZLA. W kategorii juniorów (r.1992-93) Mateusz jest w kraju na 14 miejscu, w open- jest to 37 wynik w kraju. Dla porównania: Jakub Pydyś (rocznik 1995), zawodnik MKL Nefryt, ma 6 wynik w kraju w kategorii juniorów młodszych (…). Było w historii lubartowskiego sportu kilka zmarnowanych talentów skoku wzwyż, m.in. junior Mariusz Zaręba, również wówczas uczeń I LO, piłkarz ręczny, będąc ze mną na halowych mistrzostwach województwa w styczniu 2005 roku w Lublinie skoczył wzwyż 1.90 m (i wygrał w swojej kategorii). (…). Wielkim optymistą jest Mateusz. Życzę mu powodzenia.</p>
<p style="text-align: justify;">W.Nowak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Listy do redakcji</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 10:14:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=12767</guid>
		<description><![CDATA[„Piszę do Państwa redakcji, ponieważ Lubartowiak bardzo się zmienił i to na lepsze. Ja i moi znajomi dostrzegamy, że w końcu pisze się nie tylko o rzeczach ważnych i budzących kontrowersje, ale także tych dobrych. Smutny jest fakt, że w dzisiejszym świecie brakuje takich właśnie relacji w TV, czy artykułów w gazetach, że mówi się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">„Piszę do Państwa redakcji, ponieważ Lubartowiak bardzo się zmienił i to na lepsze. Ja i moi znajomi dostrzegamy, że w końcu pisze się nie tylko o rzeczach ważnych i budzących kontrowersje, ale także tych dobrych.<span id="more-12767"></span> Smutny jest fakt, że w dzisiejszym świecie brakuje takich właśnie relacji w TV, czy artykułów w gazetach, że mówi się tylko o tym, co złe. A przecież tak ważne jest pokazywanie wzorców właściwego postępowania młodym ludziom. I tymi wzorcami są często osoby żyjące blisko nas. Mam tu na myśli artykuł o Aniołach, o wolontariacie, o pracy w hospicjum. Takich właśnie zachęt potrzebujemy. Dziękuję wam za te właśnie artykuły. Dlatego chciałam prosić, by coś jeszcze takiego się ukazało w naszej lokalnej gazecie. Z poważaniem  – Wasza czytelniczka.”<br />
Odp.: Dziękujemy za ten list, który daje nam wiarę w to, że robimy coś ważnego. Polecamy artykuł o Arturze Skarżyńskim, człowieku z pasją</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/listy-do-redakcji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Moje więzi z Lubartowem”</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/%e2%80%9emoje-wiezi-z-lubartowem%e2%80%9d/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/%e2%80%9emoje-wiezi-z-lubartowem%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 09:55:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=11962</guid>
		<description><![CDATA[O swojej wizycie w Lubartowie napisał Andrzej Monastyrski z Warszawy. Autor listu, jako mały chłopiec w 1936 roku opuścił Lubartów wraz z rodzicami. Latem br. wziął udział w IV Spotkaniu Lubartowskiego Towarzystwa Regionalnego. To była bardzo udana impreza. Pojechałem na nią z  żoną Anną i młodszym synem Adamem, by wreszcie pokazać im miasto mego wczesnego [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">O swojej wizycie w Lubartowie napisał Andrzej Monastyrski z Warszawy. Autor listu, jako mały chłopiec w 1936 roku opuścił Lubartów wraz z rodzicami. Latem br. wziął udział w IV Spotkaniu Lubartowskiego Towarzystwa Regionalnego.<span id="more-11962"></span><br />
To była bardzo udana impreza. Pojechałem na nią z  żoną Anną i młodszym synem Adamem, by wreszcie pokazać im miasto mego wczesnego dzieciństwa. Pogoda sprawiła się znakomicie, organizatorzy jeszcze lepiej. Było czego posłuchać, z kim porozmawiać, było co obejrzeć. Pan burmistrz Janusz Bodziacki zapoznał uczestników spotkania z najaktualniejszymi problemami miasta, a tych nie brakuje. Pani prezes Maria Kozioł przedstawiła działalność Lubartowskiego Towarzystwa Regionalnego w ostatnim okresie, z konieczności w dużym skrócie, gdyż działalność ta jest rozległa i bogata. Obiadem ugoszczono nas w eleganckiej „Starej Łaźni”. I tu pierwszy szok: zupa grzybowa z łazankami! Właśnie taka, jaka przed wielu laty była jedną z kulinarnych specjalności mojej mamy. Nic dziwnego, że „spałaszowałem” to swoje ulubione danie z przyjemnością i z apetytem, przyprawiając je wielką porcją wspomnień z najmłodszych lat. Potem zwiedziliśmy ekspozycję historycznych zdjęć w Muzeum Regionalnym. I następny szok: w przeszklonej gablocie rocznik starego, przedwojennego dwutygodnika „Lubartowiak”, a w stopce nazwisko mojego ojca, jako członka zespołu redakcyjnego. O tym, że tato udzielał się również i na niwie dziennikarskiej dowiedziałem się już znacznie wcześniej, od nieocenionej Pani Marii Kozioł, która specjalnie dla mnie wyszperała tę informację i przekazała przed paroma laty. Ale co innego jest wiedzieć, a co innego na własne oczy ujrzeć i stare czasopismo, i w nim rodowe nazwisko. Z zainteresowaniem zwiedziliśmy Muzeum Zamoyskich w Kozłówce,  z apetytem degustowaliśmy przy płonącym ognisku bigos oraz karkówkę i kiełbaski z grilla, słuchając przyśpiewek w wykonaniu regionalnego zespołu „Lubartowiacy” i włączając się do nich chóralnie. Jeszcze jedna udana impreza LTR z udziałem Gospodarza Miasta. Należą im się za to serdeczne podziękowania i słowa uznania, szczególnie od nas, ludzi w różny sposób związanych z Lubartowem, choć żyjących w innych częściach kraju.<br />
A czy mi czegoś zabrakło? Aby wybrać się wreszcie ukwieconymi łąkami nad Wieprz, gdzie mój tato w 1935 lub 1936 roku współorganizował obchody Święta Morza. Zajrzeć na cmentarz, gdzie pochowana była moja babcia, Eugenia Monastyrska. Być może w jakiś sposób spotkać się z byłymi harcerkami i harcerzami, którzy zaprosili mnie na wielkanocny dyngus i meus chyba w 1947 roku. Zrobić więcej zdjęć niż tylko to z synem, przed domem państwa Zmysłowskich, w którym mieszkałem z mamą w ostatnim roku pobytu w Lubartowie. Zabrakło mi też spotkania z Irką Karwatówną – Szymankową, towarzyszką mych dziecinnych zabaw, która niestety opuściła już nas nie tak dawno. Zabrakło mi także spotkania z moim pierwszym przyjacielem z dzieciństwa, Zbyszkiem Krzykiem, razem z którym rozpocząłem edukację w „powszechniaku”.<br />
Dlatego też, Szanowna Pani Prezes i Szanowny Panie Burmistrzu, składając serdeczne podziękowania za zaproszenie na czwarte spotkanie, już dziś zapisuję się na to nasze kolejne, piąte, w przyszłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Andrzej Monastyrski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/%e2%80%9emoje-wiezi-z-lubartowem%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oświadczenie i krótka odpowiedź</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/oswiadczenie-i-krotka-odpowiedz/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/oswiadczenie-i-krotka-odpowiedz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2011 11:59:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=10720</guid>
		<description><![CDATA[OŚWIADCZENIE W związku z emisją materiału filmowego w kanale S, w którym między innymi moja osoba oraz kilka innych zostały przedstawione w bardzo negatywnym i nieprawdziwym świetle oświadczam co następuje: Emisję powyższego materiału traktuję jako próbę publicznego linczu wykonanego na mojej osobie przez obecnych dysydentów Spółdzielni Mieszkaniowej. Nikt z redaktorów Kanału S nie zwrócił się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>OŚWIADCZENIE</strong><br />
W związku z emisją materiału filmowego w kanale S, w którym między innymi moja osoba oraz kilka innych zostały przedstawione w bardzo negatywnym i nieprawdziwym świetle oświadczam co następuje:<br />
Emisję powyższego materiału traktuję jako próbę publicznego linczu wykonanego na mojej osobie <span id="more-10720"></span>przez obecnych dysydentów Spółdzielni Mieszkaniowej. Nikt z redaktorów Kanału S nie zwrócił się do mnie choćby o słowo komentarza w danej sprawie, nikt nawet nie wykonał telefonu, aby potwierdzić informacje. Redaktorzy natomiast zadali sobie trud, by zatelefonować do posłanki Sadurskiej i poprosili o wypowiedź, choć nie była obecna podczas rozmów, a jej nazwisko pada tylko w rozmowie. Nie dano mi żadnej możliwości obrony oraz przedstawienia faktów, które są zupełnie inne niż te przedstawione w materiale filmowym. Informacje zawarte w publikacji sugerują, że powyższe wypowiedzi, padły z moich ust z mównicy, jako radnego Rady Miasta, co jest nieprawdą i kompletną bzdurą. Są to zdania wyrwane z kontekstu i niemające nic wspólnego z rzeczywistością. Pochodzą z nagrania wykonanego po kryjomu, w 2006 roku, w sposób urągający relacjom międzyludzkim, bez wiedzy, zgody i woli osób w nim uczestniczących, czyli między innymi: mnie, Pani A.Bielińskiej i Pana G.Gregorowicza. Rozmowy rzeczywiście odbyły się w gronie 6 osób (A.Bielińska, G.Gregorowicz, A.Kardasz, J.Tomasiak, L.Zawadzki, ….. Mielczarek), trwały ok. 90 minut i dotyczyły głównie możliwości pomocy dla Spółdzielni, a ich przebieg według mnie był zupełnie inny, jak ten przedstawiony w nagraniu filmowym.<br />
Domniemam, że nagrania rozmów zrobił, ktoś z obecnych lub byłych dysydentów S.M. w Lubartowie będących na tym spotkaniu. Fakt ten jest zupełnie pominięty przez robiących opublikowany materiał filmowy. Nie podano od kogo to nagranie pochodzi? Kto je zrobił? i kto je oddał do publikacji do kanału S? Dziwne jest to, że inne media nie dostały tego materiału do publikacji. Dlatego rodzą się pytania do „zupełnie obiektywnych i bezstronnych, jak nakazuje prawo prasowe, dziennikarzy KANAŁU S”.<br />
•    Dlaczego nie wyemitowano całej nagranej przez obecnych lub byłych dysydentów SM rozmowy? Być może jest tam coś niewygodnego dla nich?<br />
•    Dlaczego fragmenty tego nagrania, wykonanego w sposób nielegalny, są udostępniane dopiero po 5 latach od zdarzenia?<br />
•    Dlaczego bezpośrednio przed wyborami do Rady Nadzorczej S.M.?<br />
•    Czyżby jakieś obawy ze strony Prezesa J.Tomasiaka?<br />
Ocenę moralną do sprawowania ważnych funkcji w Spółdzielni, osób nagrywających prywatne rozmowy, zostawiam mieszkańcom do przemyślenia. Moja ocena jest jednoznaczna. Nigdy czegoś takiego nie robiłem i robił nie będę. Są różne określenia w języku polskim na takie postępowanie, proszę czytelników o ich wybranie.<br />
Dodam tylko, że doświadczyłem na własnej osobie, prób niedozwolonego nacisku ze strony p.J.Tomasiaka, jaki wywierano na mnie, abym zrezygnował z kandydowania do Rady Nadzorczej S.M. w Lubartowie. Mianowicie, w trakcie rozmów o utworzeniu większości po wyborach samorządowych, jednym z warunków przystąpienia do tzw. koalicji w Radzie Miasta był warunek postawiony przez p. J.Tomasiaka (obecnego prezesa S.M), że mam zadeklarować, jak to wówczas ujęto, <strong>„nie wtrącanie się w sprawy spółdzielcze”</strong>. Według mojej oceny próbowano pozbawić mnie praw, jakie przysługują mi jako członkowi Spółdzielni. Jednoznacznie odpowiedziałem, że z tych praw nie zrezygnuję. Według mnie proponowanie czegoś takiego było nielegalne. Być może również z tych rozmów istnieje nagranie, jeżeli tak, to proszę o publikację.<br />
Również w późniejszym okresie dochodziły do mnie sygnały, żebym się samowolnie pozbawił statutowych uprawnień i zrezygnował z kandydowania do Rady Nadzorczej SM. To właśnie dla mnie jest prawdziwa AFERA, a nie to, co Nam się próbuje wmawiać, publikując dobrze zmontowane fragmenty nagrań, wygodne dla ich autorów, wykonane 5 lat temu i dziś właśnie na potrzeby utrzymania się przy władzy ujawnione.<br />
Nie podejmuje się tutaj oceny prawnej zachowania pana prezesa J.Tomasiaka i innych dysydentów SM lecz moja ocena moralna takiego postępowania jest zdecydowanie negatywna i utwierdza mnie w przekonaniu, że nie wszystko jest tak dobrze poukładane, jak przedstawia to między innymi Pan Tomasiak i jego telewizja &#8211; Kanał S. Dodam tylko, że i pan prezes i Kanał S funkcjonują dzięki nam, spółdzielcom, bo to z naszych funduszy otrzymują pensję i mają służyć spółdzielcom, a nie uprawiać politykę i reklamę osoby pana prezesa. To nie jest prywatna telewizja.<br />
Telewizja, której właścicielem jest Spółdzielni Mieszkaniowa w Lubartowie (czyli my wszyscy), zamiast przedstawiać najważniejsze wydarzenie dla członków Spółdzielni jakim jest Walne Zgromadzenie jej członków, prezentować na antenie poglądy kandydatów do Rady Nadzorczej, a także podawać terminy zebrań i projekty uchwał, które mają być rozpatrywane zajmuje się DYSKREDYTOWANIEM LUDZI, KTÓRZY MAJĄ NIECO INNE ZDANIE NA TEMAT FUNKCJONOWANIA SPÓŁDZIELNI niż JEJ OBECNY PREZES PAN J. TOMASIAK.<br />
Nie mamy nawet tak podstawowej informacji, jak nazwiska kandydatów, z którymi mamy kandydować.<br />
<strong>W związku z tym, że nie dano mi możliwości obrony oraz przedstawienia własnych racji na temat materiału filmowego wyemitowanego w kanale S, zwracam się z prośbą do niezależnych mediów lubartowskich o publikacje tego oświadczenia.</strong><br />
Jednocześnie zwracam się do kandydatów do rady SM, których nazwisk jeszcze w większości nie znam (jest to tajemnica według władz S.M.) oraz członków Spółdzielni o to, abyśmy spierali się merytorycznie i przedstawiali swoją wizję funkcjonowania SM bez względu na poglądy jakie każdy z nas ma.</p>
<p>Z poważaniem<br />
(-) Andrzej Kardasz</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>KRÓTKA ODPOWIEDŹ</strong></p>
<p>Radny Andrzej Kardasz w swoim oświadczeniu zarzuca autorom materiału „przedstawianie osób w nieprawdziwym świetle”. Wskazuje także, że fakty w materiale są zupełnie inne niż „te przedstawione w materiale filmowym”. Pada jeszcze wiele innych zarzutów, do których trudno się odnieść, nie słuchając świadków tamtych wydarzeń. Nie byłem autorem programu, nie uczestniczyłem w jego montażu, więc jestem ostatnią osobą upoważnioną do wyrażania opinii o programie. W tym miejscu należy wskazać, że już na najbliższy piątek, dziennikarze Kanału S, przygotowują kolejny materiał, w którym podejrzewam, na wszystkie swoje pytania, Radny Kardasz otrzyma wyczerpujące odpowiedzi.<br />
Jedno jest niezaprzeczalne. Radny Kardasz staje w obronie obiektywizmu i bezstronności. Szkoda, że nie przytacza nacisków, jakie wywierano na moją osobę, bym jako prezes Spółdzielni Mieszkaniowej wpłynął, by materiał wyemitowany na antenie niezależnego Kanału S, nie ujrzał światła dziennego. Ponadto warto, aby radny Kardasz wskazał członkom Spółdzielni Mieszkaniowej, w jakich okolicznościach został członkiem Spółdzielni oraz jakiego fortelu użył, by móc kandydować do Rady Nadzorczej. W chwili, kiedy fakty przemówią, stanie się jasne, kto jest odpowiedzialny za AFERĘ z 2006 roku, czyli za próbę upolitycznienia spółdzielni, w zamian za nieetyczne, mówiąc najdelikatniej, propozycje.<br />
Tajemnicą poliszynela jest również fakt, że działacz polityczny, jakim jest Radny Kardasz, w mniej lub bardziej sformalizowany sposób dogadał się z własną opozycją (chodzi o Radę Miasta), czyli z działaczami Platformy Obywatelskiej. Cel – wprowadzić działaczy politycznych do Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Być może panowie chcieli dokonać przewrotu w białych rękawiczkach… I nie sposób w tym miejscu nie zadać kilku pytań:<br />
1.    Dlaczego działacze PiS-u i działacze Platformy Obywatelskiej tworzą takie porozumienia?<br />
2.    Po co cały cyrk w mieście z zawiązywaniem koalicji składającej się ze Wspólnoty Lubartowskiej oraz Porozumienia dla Lubartowa?<br />
3.    Czy spółdzielnia to papierek lakmusowy przed tym co rodzi się na naszych oczach, a więc przyszłej koalicji POPiS w mieście oraz powiecie?<br />
4.    Dlaczego do dzisiejszego dnia torpedowane są przez działaczy PiS projekty uchwał, które członkom spółdzielni dałyby korzyści finansowe (obniżenie czynszu)?<br />
Podsumowując, jestem za upublicznieniem całego nagrania. Co stoi na przeszkodzie? Przecież działacze PiS doskonale wiedzieli o nagraniu, przecież posiadają kopie taśmy. Prawda wynikająca z nagrania jest jeszcze bardziej brutalna. Skoro nie boicie się prawdy – dlaczego do tej pory nie ujawniliście całego nagrania. Niech Pan wesprze swoje oświadczenie tym konkretnym dowodem. Będzie to najlepsza metoda na obnażenie rzekomych kłamstw.<br />
P.S. Szanowny Panie Radny Kardasz. W swoim oświadczeniu stwierdza Pan, że nie ma Pan dostępu do projektów uchwał, materiałów na zebrania itd. Proszę zatem wskazać, ile razy zwracał się Pan do Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej o udostępnienie Panu choćby jednego z opisywanych dokumentów. Mając świadomość, że pamięta Pan wyłącznie niektóre zdarzenia od razu panu odpowiem – nigdy. Proponuję więc więcej umiaru w wygłaszaniu sądów pod adresem innych, a więcej spokoju i pokory.</p>
<p>Z poważaniem<br />
Jacek Tomasiak<br />
Prezes Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/oswiadczenie-i-krotka-odpowiedz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>List do redakcji</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/list-do-redakcji-2/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/list-do-redakcji-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Apr 2011 11:18:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=9831</guid>
		<description><![CDATA[Czas na refleksje z posiedzenia Rady Powiatu dotyczącego podwyżek diet. Adekwatne do hasła „By żyło się lepiej”. I choć to trudno mierzyć, w czasie wielkiego kryzysu gospodarczego, walk politycznych na „górze”, wielkiej korupcji, w czasie postu przegłosowano podwyżkę diet większą ilością głosów. Proponowana podwyżka diet kształtuje się następująco: przewodniczący Rady Powiatu &#8211; 1978 zł &#8211; [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Czas na refleksje z posiedzenia Rady Powiatu dotyczącego podwyżek diet. Adekwatne do hasła „By żyło się lepiej”. I choć to trudno mierzyć, w czasie wielkiego kryzysu gospodarczego, walk politycznych na „górze”, wielkiej korupcji, w czasie postu przegłosowano podwyżkę diet większą ilością głosów.<span id="more-9831"></span> Proponowana podwyżka diet kształtuje się następująco: przewodniczący Rady Powiatu &#8211; 1978 zł &#8211; wzrost diety o 378 zł, wiceprzewodniczący Rady Powiatu oraz przewodniczący komisji 1484 zł – wzrost diety o 284 zł; członek Zarządu Powiatu 1837 zł – wzrost diety o 337 zł; radni pozostali w dwóch komisjach Rady – 1095 zł – wzrost diety o 195 zł. Projekt uchwały ustanawia średnią dietę radnego w miesięcznej kwocie 1404 zł netto i obciąża budżet Powiatu dodatkową kwotą w wysokości 59,676 zł rocznie. Dla niektórych radnych to szczyt życiowych marzeń, a dla społeczeństwa oburzenie. Bezsilni ludzie chcą wykrzyczeć władzy swoje rozczarowanie i gniew z pytaniem czy „lud jest dla władzy” czy „władza dla ludu”. Cóż myślałam, że można być bardziej fair. Myliłam się. Trzeba umiarkowanie, poprawnie, co najmniej nijako, kosztem podatnika. Mamy wszakże XXI wiek.</p>
<p>H. Wolińska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/list-do-redakcji-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odszedł z grona kombatantów</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-z-grona-kombatantow-2/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-z-grona-kombatantow-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Mar 2011 08:36:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=9572</guid>
		<description><![CDATA[„Nie dlatego najsmutniejszy jest zgon, że wraz z nim wszystko się kończy, lecz dlatego, że po nim nic się nie zaczyna” T. Kotarbiński Nieubłagana śmierć przerzedza szeregi kombatanckie. Dnia 16 marca 2011 roku, po długich i ciężkich cierpieniach, zmarł nasz serdeczny kolega Krogul Mieczysław s. Jana. Urodzony 20 stycznia 1925 roku w m. Dąbrówka Nowa. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">„Nie dlatego najsmutniejszy jest zgon, że wraz z nim wszystko się kończy, lecz dlatego, że po nim nic się nie zaczyna” T. Kotarbiński<span id="more-9572"></span></p>
<p>Nieubłagana śmierć przerzedza szeregi kombatanckie. Dnia 16 marca 2011 roku, po długich i ciężkich cierpieniach, zmarł nasz serdeczny kolega Krogul Mieczysław s. Jana. Urodzony 20 stycznia 1925 roku w m. Dąbrówka Nowa. Długoletni sekretarz, skarbnik i członek Zarządu Koła Miejskiego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. Nieodżałowany kolega, zaangażowany w pracy naszego Koła. Cieszył się dużym zaufaniem oraz znajomością spraw organizacyjnych Związku. Podporucznik w stanie spoczynku. W Wojsku Polskim pełnił służbę w latach 1946-1947. Technik budowlany. Ceniony fachowiec wielu zakładów branży budowlanej. Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi oraz Medalami Pracy w budownictwie.<br />
Cześć Jego Pamięci.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-z-grona-kombatantow-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Głos w sprawie sortowni</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/glos-w-sprawie-sortowni/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/glos-w-sprawie-sortowni/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 06:52:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=9231</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim numerze ,,Lubartowiaka” ukazał się artykuł „Jeśli nie sortownia-to co?” Chciałabym podzielić się z Państwem kilkoma refleksjami po analizie jego treści. Prawdą jest fakt (o tym mówimy od początku naszego protestu, czyli 2,5 roku), że jeśli Zakład powstałby przy ulicy Lipowej zdecydowanie przekreśli przyciągnięcie poważnych inwestorów z dziedziny chociażby przemysłu spożywczego, kosmetycznego, czy innych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W ostatnim numerze ,,Lubartowiaka” ukazał się artykuł „Jeśli nie sortownia-to co?” Chciałabym podzielić się z Państwem kilkoma refleksjami po analizie jego treści. <span id="more-9231"></span>Prawdą jest fakt (o tym mówimy od początku naszego protestu, czyli 2,5 roku), że jeśli Zakład powstałby przy ulicy Lipowej zdecydowanie przekreśli przyciągnięcie poważnych inwestorów z dziedziny chociażby przemysłu spożywczego, kosmetycznego, czy innych gałęzi przemysłu lekkiego. Zakończony przez miasto projekt „Czas na Lubartów” &#8211; przygotowanie terenów pod inwestycje – z pewnością takowych nie chciałby wykluczyć. Przyciągać będzie tylko tzw. brudny przemysł, albo rozrastać się będzie nasz rodzimy Zakład Zagospodarowania Odpadów, czyli pójdziemy w przemysł śmieciowy.<br />
We wspomnianym artykule mówi się o wysokości kar ze strony Unii Europejskiej nakładanych na Polskę, a tym samym i na poszczególne samorządy w sytuacji, jeśli gospodarka śmieciowa nie będzie prowadzona zgodnie z wytycznymi Unii. A te dotyczą jak najmniejszej ilości odpadów składowanych, a jak największej ilości odpadów odzyskiwanych. Zastanawiam się, dlaczego forsuje się filozofię, że to właśnie powstanie Zakładu Przetwórstwa Odpadów całkowicie ten problem rozwiąże? A co zrobią samorządy, na terenie których taki zakład nie powstanie? Przecież nie będą tonąć w śmieciach, tylko przez cały czas muszą normalnie funkcjonować. Ciągle mówi się nam o drastycznych podwyżkach za wywóz śmieci. Dlaczego nie szuka się rozwiązań, które obniżyłyby te opłaty! Osobiście uważam, że jedną z najprostszych dróg prowadzących do tego celu jest zdecydowana, szeroko nagłośniona i konsekwentnie prowadzona edukacja naszego społeczeństwa w kierunku właściwego sortowania odpadów na poziomie poszczególnych gospodarstw. Chodzi o to, że każda rodzina mieszkająca czy w bloku, czy we własnym domu powinna oddzielać szkło, plastik i makulaturę. W takiej sytuacji odpady niesegregowane stanowiłyby tylko mały procent całości produkowanych przez daną rodzinę śmieci. Mieszkańcy blokowisk mają sytuację nieco uproszczoną, gdyż dysponują pojemnikami na odpady segregowane. Gorzej wygląda ta sytuacja w przypadku domów jednorodzinnych. Będąc radną kilkakrotnie mówiłam o uciążliwościach, z którymi spotykamy się chcąc segregować odpady. Uważam, że oferta obecnego PGK-u nie zachęca mieszkańców miasta do podjęcia akcji segregacji &#8211; wręcz zniechęca- i faktycznie w skali miasta jest mało rodzin z prywatnych domów, które oddają posegregowane odpady. Dlaczego tak się dzieje? Po pierwsze trzeba pojechać do PGK-u i kupić specjalnie przeznaczone do tego worki. Wprawdzie cena nie jest wygórowana, bo 2,16 do zapłacenia, ale mieszkańcy gmin należących do Związku Komunalnego (Ostrów, Ostrówek, Niedźwiada, gmina Lubartów) mają te worki bezpłatnie. Ich zadaniem jest segregacja i wystawienie napełnionych worków zgodnie z grafikiem. O innych, zdecydowanie poważniejszych mankamentach przynależności miasta do ZKGZL – napiszę innym razem. Wracam do tematu. Takim grafikiem zamieszczonym w kalendarzu PGK-u dysponują także mieszkańcy Lubartowa, aczkolwiek obserwuję, że nie wszyscy potrafią z niego korzystać. Zdarza się, że z plastikiem oddają odpady szklane, które odbierane są dopiero w następnym miesiącu. Zatem potrzebne są szkolenia, prelekcje w tym zakresie – po prostu warsztaty.<br />
Odbiór poszczególnych odpadów segregowanych odbywa się raz na dwa miesiące. I tak np. 11 marca br. odbierane będzie szkło z osiedli Centrum, Powstańców Warszawy, Wierzbowa , Szaniawskiego. Następny termin odbioru opakowań szklanych to dopiero 20 maj. Napełnione w tzw. międzyczasie worki trzeba gdzieś przechowywać – albo w podpiwniczeniu, albo w jakiejś komórce. To wiele osób zniechęca, bo już mamy worki napełnione plastikiem , które będą odebrane od nas 22 kwietnia, jako że ostatni odbiór był w lutym. Tak rzadki odbiór odpadów segregowanych powoduje to, iż mieszkańcy wrzucają wszystko do pojemników okrągłych, płacą za nie drożej, ale pozbywają się śmieci na bieżąco. Uważam, że jest to poważny problem w skali miasta, trzeba dogłębnie sprawę przemyśleć i zaoferować społeczeństwu zdecydowanie lepsze rozwiązania, aby zmniejszyć ilości odpadów niesegregowanych. Gdy jestem już przy sprawie segregacji powiem jeszcze o jednej słabej stronie – jakości worków na makulaturę i szkło. Są zdecydowanie za słabe i nie ma mowy o napełnieniu ich w całości. Papier jest ciężki, worki często pękają napełnione tylko do połowy. Podobnie ze szkłem. PGK chce kupić jak najtaniej, a to utrudnia życie mieszkańcom i zniechęca do segregacji.<br />
Odpowiadam zatem na pytanie zawarte w tytule – zdecydowana segregacja odpadów w naszych domach! Po co wozić setki ton odpadów niesegregowanych do zakładu przetwórstwa i tu je segregować, skoro można tę ilość zmniejszyć do kilkudziesięciu ton po odpowiednim wyedukowaniu społeczeństwa i stworzeniu mu dogodnych warunków do segregacji.<br />
Z poważaniem<br />
Bogumiła Lisek-Jublewska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/glos-w-sprawie-sortowni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odszedł</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-2/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-2/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 09:10:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=9228</guid>
		<description><![CDATA[W dniu 9 lutego 2011 roku, z szeregów kombatanckich odszedł na wieczny spoczynek kpt. W st.spocz. BARTKOW Zdzisław ps. „Harnus”. Znany długoletni lekarz okulista. Harcmistrz Związku Harcerstwa Polskiego. Aktywny do ostatnich chwil swego życia członek Koła Miejskiego Związku Kombatantów Rzeczpospolitej Polski. Urodzony w 1925 r. w Wilnie. Ojciec Zdzisław legionista w I-szej Wojnie Światowej. Śp. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W dniu 9 lutego 2011 roku, z szeregów kombatanckich odszedł na wieczny spoczynek kpt. W st.spocz. BARTKOW Zdzisław ps. „Harnus”. Znany długoletni lekarz okulista. <span id="more-9228"></span>Harcmistrz Związku Harcerstwa Polskiego. Aktywny do ostatnich chwil swego życia członek Koła Miejskiego Związku Kombatantów Rzeczpospolitej <a href="http://www.lubartowiak.com.pl/wp-content/uploads/2011/03/kombatant.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-9229" title="kombatant" src="http://www.lubartowiak.com.pl/wp-content/uploads/2011/03/kombatant-207x300.jpg" alt="" width="207" height="300" /></a>Polski. Urodzony w 1925 r. w Wilnie. Ojciec Zdzisław legionista w I-szej Wojnie Światowej. Śp. Zdzisław wstąpił do Armii Krajowej w 1942 r. Przysięgę złożył w obecności Jana Jaworskiego ps. „Swojak”. Został skierowany do Szkoły Podchorążych w Radomiu. Po jej ukończeniu dostał przydział do oddziału kpt. Tadeusza Woźniaka ps. „Hurahan”. Pierwsza działalność: drukowanie bibuły na powielaczu i roznoszenie jej w wyznaczone miejsca. Jesienią 1942 r., wraz z kolegą też z Ak zostaliśmy aresztowani przez szpiclów gestapo. Podjęli walkę, obu bandytów zabiliśmy. W styczniu 1943r. brał udział w zdobyciu krótkiej broni na oficerach Wermachtu, w ich mieszkaniu grali w karty. Akcja była starannie przygotowana. W kwietniu 1943 znalazł się w oddziale „Huragana”. Brał czynny udział w akcjach: na posterunek żandarmerii w Przysusze- zdobyliśmy broń, bez ofiar; w bitwie w Gałkach koło Przysuchy. W oddziale byłem łącznikiem w centrum dowodzenia w Piotrkowie Trybunalskim. W styczniu 1945 r. oddział został rozwiązany. Jako lekarz okulista ostatnio pracował w Przychodni a ponadto w Komisji Poborowej. Msza Święta żałobna odbędzie się w dniu 9 marca 2011 roku o godz. 9.00 w kościele pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Lubartowie. Przyjaciół i znajomych pogrążonych w smutku i żałobie zapraszamy do uczestnictwa. Ciało zmarłego zostało pochowane w grobie rodzinnym na cmentarzu w Radomiu.<br />
Cześć Jego Pamięci</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zza drzewa przez przejście…</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/zza-drzewa-przez-przejscie%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/zza-drzewa-przez-przejscie%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 20 Oct 2010 12:08:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=7648</guid>
		<description><![CDATA[Jak zauważyła nasza Czytelniczka, w Lubartowie jednym z niebezpiecznych przejść jest przejście &#8211; za łukiem drogi i zza drzewa &#8211; w kierunku &#8222;Biedronki&#8221;. Wygląda to jak zabawa w chowanego – kto pierwszy kogo dostrzeże?!! &#8211; Tylko skutki nie będą chyba zabawne&#8230; A może warto by było wrócić do przejścia na prostym  i bezdrzewnym odcinku drogi, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Jak zauważyła nasza Czytelniczka, w Lubartowie jednym z niebezpiecznych przejść jest przejście &#8211; za łukiem drogi i zza drzewa &#8211; w kierunku &#8222;Biedronki&#8221;. <span id="more-7648"></span><img class="alignleft size-medium wp-image-7649" title="Lubartów- przejście przed BIEDRONKĄ" src="http://www.lubartowiak.com.pl/wp-content/uploads/2010/10/Lubartów-przejście-przed-BIEDRONKĄ-225x300.jpg" alt="Lubartów- przejście przed BIEDRONKĄ" width="225" height="300" />Wygląda to jak zabawa w chowanego – kto pierwszy kogo dostrzeże?!! &#8211; Tylko skutki nie będą chyba zabawne&#8230;<br />
A może warto by było wrócić do przejścia na prostym  i bezdrzewnym odcinku drogi, czyli przed budynkiem sądu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/zza-drzewa-przez-przejscie%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy Gminie dano szansę na zawarcie porozumienia?</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/czy-gminie-dano-szanse-na-zawarcie-porozumienia/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/czy-gminie-dano-szanse-na-zawarcie-porozumienia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Sep 2010 07:18:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=7145</guid>
		<description><![CDATA[W ostatnim numerze „Lubartowiaka” na pierwszej stronie został opublikowany artykuł autorstwa „Sid”, dotyczący rzekomej odmowy Wójta Gminy Lubartów, podpisania porozumienia z Powiatem Lubartowskim i Miastem Lubartów. Porozumienie miało dotyczyć składania wniosku do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na remont ulicy Nowodworskiej, za którą odpowiada Zarząd Powiatu. Pragnę poinformować, iż żadna propozycja porozumienia do Gminy Lubartów [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">W ostatnim numerze „Lubartowiaka” na pierwszej stronie został opublikowany artykuł autorstwa „Sid”, dotyczący rzekomej odmowy Wójta Gminy Lubartów, podpisania porozumienia z Powiatem Lubartowskim i Miastem Lubartów. <span id="more-7145"></span>Porozumienie miało dotyczyć składania wniosku do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych na remont ulicy Nowodworskiej, za którą odpowiada Zarząd Powiatu. Pragnę poinformować, iż żadna propozycja porozumienia do Gminy Lubartów nie wpłynęła . Trudno jest bowiem mówić o złożeniu propozycji porozumienia poprzez rzucone pytanie o to, czy gmina dofinansuje budowę drogi powiatowej przy okazji innego spotkania. Panowie Burmistrz i Starosta o pomyśle uczestnictwa w projekcie poinformowali mnie w czwartek (2 września br.), a już następnego dnia w piątek na zaplanowanej sesji Rady Miasta Lubartów oświadczono o odmowie podpisania porozumienia, którego nie widziałem. W mojej ocenie takie działanie nosi znamiona wytrącenia szansy na pozytywną reakcję Gminy. Jest rzeczą oczywistą ,że procedura podjęcia stosownych uchwał Rady wymaga czasu (jest potrzebna zmiana budżetu). Jak wiem porozumienie pomiędzy miastem, a powiatem przygotowywane było od wielu miesięcy. Podobnie wiele miesięcy i kilku uchwał wymagała wspólna przebudowy drogi powiatowej z Lubartowa przez Lisów do Firleja. Na marginesie starosta i wójt w przypadku tej drogi „byli razem”, a burmistrz odmówił podpisania porozumienia, czyli „ nie chciał”, o czym już „Lubartowiak” Czytelników nie informował. Zachęcam Czytelników do śledzenia losów wniosku, bo ocena merytoryczna przy braku jednego partnera (za partnerstwo projekt może uzyskać 0-5pkt.), może wcale nie zmienić ilości uzyskanych punktów, to w przypadku niepowodzenia wniosku (drogi z terenów popowodziowych w tym roku dostają dodatkowo 10 pkt.), chyba już znany jest winowajca – czyli ten co „nie chciał”.<br />
Janusz Bodziacki<br />
Wójt Gminy Lubartów</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/czy-gminie-dano-szanse-na-zawarcie-porozumienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wspomnienia Mariana Gorala</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/wspomnienia-mariana-gorala/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/wspomnienia-mariana-gorala/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Aug 2010 13:45:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=6769</guid>
		<description><![CDATA[Marian (ur. 1930 r.) już w wieku 13 lat zaczął pracować w lubartowskiej hucie szkła, był odnoszaczem butelek. Później dmuchał butelki, słoje, gąsiory. W wieku szkolnym grał w szmaciankę. W tragicznym okresie wojny pomimo pracy chodził na wieczorówkę aby coś osiągnąć w życiu. Praca, nauka i gra w piłkę to główne Mariana „zajęcia”. W późniejszym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Marian (ur. 1930 r.) już w wieku 13 lat zaczął pracować w lubartowskiej hucie szkła, był odnoszaczem butelek. Później dmuchał butelki, słoje, gąsiory. W wieku szkolnym grał w szmaciankę. <span id="more-6769"></span>W tragicznym okresie wojny pomimo pracy chodził na wieczorówkę aby coś osiągnąć w życiu. Praca, nauka i gra w piłkę to główne Mariana „zajęcia”. W późniejszym czasie awansował na majstra. Pierwsze kroki w prawdziwej drużynie stawiał w wieku kilkunastu lat, było to w „Hutniku”. Grał tez w milicyjnej drużynie „Gwardii”. Za namową p. Józefa Filipiaka zaczął grę w „Lewarcie”. Każdą wolną chwilę poświęcał piłce nożnej grając w różnych drużynach. Mecz „Hutnika” w Parczewie zakończył się zwycięstwem lubartowiaków (grali M. Goral i Rogowski). Wśród zawodników lat czterdziestych p. Marian pamięta Kazika Kosiarskiego, który grał bardzo dobrze jako pomocnik, oraz dwóch Guzów (Ludwika i Bolka), trzech Szponarów (Józefa, Czesia, Miecia) i innych.<br />
Najlepsze i najprzyjemniejsze wspomnienia to czas najlepszej kondycji i formy. Nazywali mnie Goralik (wspomina p. Marian) ze względu na szybkość i technikę gry (tzw. „drybling”) znany byłem w całym województwie.<br />
Złe wspomnienia to czas kiedy jako zawodnik za nieczystą grę na meczu w Puławach był przez ponad rok zawieszony. Później dzięki trenerowi z Lublina został odwieszony. Przykry czas to okres kiedy miał kontuzję kolana i nie mógł grać. Pomimo tego ma dobre i piękne wspomnienia z dawnych lat. Snuje refleksje o przeszłości. Mecze odbywały się na Popówce ( gdzie był stadion jeszcze przed wojną) a potem w parku na nowym boisku. Budowali go zawodnicy i sympatycy footbolu (i nie tylko), założono rury odwodniające, później rozgrywano tam mecze. Gra w piłkę dawał p. M. Goralowi dużą satysfakcję i zadowolenie, pozostało to do obecnej chwili. Tymi wydarzeniami bardzo się cieszył, to było Jego życie, często myślał i obecnie też myśli o piłce nożnej.<br />
Jako ciekawostkę z trudności, które wtedy istniały podał, że buty trzeba było naprawiać samemu. Bywało i tak, że f. Przystupa brał prawy but (bo kopał z prawej nogi), a ja lewy (bo kopałem z dwóch nóg), takie trudności miał klub. Było to za prezesury St. Suchoraba, później kupiono nowe buty co dla zawodników było wielką frajdą. Pomimo niedogodności piłka miała bardzo wilu zwolenników. Na starym stadionie (Popówka) kibice krzyczeli miedzy sobą, kiedy będzie w niedziele mecz?<br />
Pan Marian Goral zakończył granie w 1963 r. jak miał 33 lata. Pomimo nikłej postury grał często w różnych drużynach. O Jego grze decydowała technika, szybkość, ambicja i silna wola. Starsi kibice pamiętają mecz w parku, kiedy z kornera ‘Marianek” strzelił bramkę. Obecnie mając prawie 80 lat z „łezka w oku” wspomina dawne, dobre czasy związane z piłka nożną.<br />
Rozmowa przeprowadzona była kilka miesięcy przed śmiercią, której nikt się nie spodziewał. Pan Marian Goral zmarł dnia 22 maja 2010r. Uroczystości pogrzebowe z udziałem pocztu sztandarowego odbyły się dnia 1 czerwca 2010r.<br />
W głębokim żalu i smutku pozostaje<br />
Rodzina<br />
Oraz Przyjaciele, Znajomi i Kibice<br />
Opracował Wojciech Charliński</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/wspomnienia-mariana-gorala/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zapłacimy wszyscy stagnacją i zablokowaniem możliwości rozwoju Miasta</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/zaplacimy-wszyscy-stagnacja-i-zablokowaniem-mozliwosci-rozwoju-miasta/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/zaplacimy-wszyscy-stagnacja-i-zablokowaniem-mozliwosci-rozwoju-miasta/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 10:31:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=5996</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczynając w 2006 roku kadencję podjęliśmy jako radni wspólne zobowiązanie, że będziemy dążyć do tego, aby Lubartów miał możliwości rozwoju, że będziemy dbać o to, aby racjonalnie i rzetelnie wydawać pieniądze mieszkańców Miasta. Pragnęliśmy wprowadzić takie rozwiązania, które uporządkują kwestie zagospodarowania przestrzennego Lubartowa oraz poprawią jego estetykę i funkcjonalność, szczególnie centrum Miasta. Postanowiliśmy, poprzez działania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Rozpoczynając w 2006 roku kadencję podjęliśmy jako radni wspólne zobowiązanie, że będziemy dążyć do tego, aby Lubartów miał możliwości rozwoju, że będziemy dbać o to, aby racjonalnie i rzetelnie wydawać pieniądze mieszkańców Miasta.<span id="more-5996"></span> Pragnęliśmy wprowadzić takie rozwiązania, które uporządkują kwestie zagospodarowania przestrzennego Lubartowa oraz poprawią jego estetykę i funkcjonalność, szczególnie centrum Miasta. Postanowiliśmy, poprzez działania związane z pozyskiwaniem środków zewnętrznych, stworzyć szansę przyciągnięcia inwestorów, aby zmniejszyć bezrobocie. Dążymy do zorganizowania systemu segregacji i zagospodarowania odpadów, aby nie narażać nas wszystkich na płacenie olbrzymich kar za odpady nieposegregowane. W planach budżetowych ujęliśmy środki finansowe, które będą wkładem Miasta w budowę Centrum Kultury, w przebudowę układu komunikacyjnego, w budowę i modernizację obiektów ze sfery społecznej i edukacji oraz w rozwój sportu i rekreacji. Chcieliśmy prawnie i organizacyjnie oddzielić obowiązki Miasta od kompetencji i obowiązków innych instytucji.<br />
Dziś stajemy wszyscy wobec sytuacji, gdy inicjatorzy referendum w sprawie odwołania burmistrza, na kilka miesięcy przed planowanymi wyborami samorządowymi, chcą zniweczyć te kilkuletnie wysiłki. Po ewentualnym odwołaniu burmistrza, przed upływem kadencji, w czasie, gdy podejmowane są ważne decyzje w zakresie realizacji projektów w ramach środków unijnych, zapłacimy wszyscy stagnacją i zablokowaniem możliwości rozwoju Miasta.<br />
Uważamy, że to referendum skierowane jest nie tylko przeciwko osobie burmistrza. Ze smutkiem i zażenowaniem stwierdzamy, że wyłącznie z osobistych powodów, jego inicjatorzy powodują utratę wiarygodności Lubartowa, psują jego wizerunek jako rzetelnego, słownego partnera i kontrahenta. Spektakularne i nagłaśniane przez nich akcje propagandowe wpływają negatywnie na życie wszystkich mieszkańców Miasta. Niepotrzebne niechęci, urazy, głębokie podziały i brak zaufania do siebie będą nam towarzyszyć przez wiele lat.<br />
W przeszłości Lubartów nieraz był miejscem różnych sporów ale nigdy dotąd nie przyjęło to postaci takiego rozumienia samorządności lokalnej, która prowadzi do konfrontacji wszystkich mieszkańców naszego Miasta.<br />
Nikomu nie odbieramy prawa wyrażania opinii, nawet bardzo krytycznych o pracy burmistrza i działalności Rady Miasta. Uważamy jednak, że prawo to nie może być wykorzystywane wyłącznie w celach osiągnięcia osobistych korzyści. Każdy, kto chce prowadzić kampanię wyborczą, powinien to robić wyłącznie za własne, a nie społeczne pieniądze.<br />
Naszym zdaniem referendum w sprawie odwołania burmistrza jest przejawem frustracji i próbą realizacji politycznych aspiracji kilku osób, które sądzą, że im gorzej w naszym Mieście tym lepiej. Dlatego nie popieramy tej inicjatywy i nie będziemy brali udziału w tym referendum. Tylko w ten sposób możemy przeciwstawić się nieodpowiedzialności i zadbać o dobro naszego Miasta.<br />
Z wyrazami szacunku</p>
<p>Radni Rady Miasta Lubartów V kadencji:</p>
<p style="text-align: justify;">Zalewski Jacek, Grabek Ewa, Zieliński Andrzej, Adamczyk Tomasz, Bajda Krystyna, Błaszczak Robert, Borowicz Ryszard, Kula Waldemar, Walkiewicz Tadeusz, Zdunek Andrzej, Zięba Piotr.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/zaplacimy-wszyscy-stagnacja-i-zablokowaniem-mozliwosci-rozwoju-miasta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>List do redakcji</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/list-do-redakcji/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/list-do-redakcji/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Apr 2010 08:05:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=5994</guid>
		<description><![CDATA[Zachęcam mieszkańców do wzięcia udziału w obydwu referendach! W numerze 16 „Lubartowiaka” na górze okładki widniał wyeksponowany napis „Nie idźcie na referendum”.  To wiceprzewodnicząca RM Ewa Grabek zachęcała w swym liście do pozostania w domach w dniu 9 maja. Zakończyła swą wypowiedź w sposób niebudzący wątpliwości: „Nie idźcie na referendum”. Bardzo dziwi taka postawa zarówno [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Zachęcam mieszkańców do wzięcia udziału w obydwu referendach!<br />
W numerze 16 „Lubartowiaka” na górze okładki widniał wyeksponowany napis „Nie idźcie na referendum”. <span id="more-5994"></span> To wiceprzewodnicząca RM Ewa Grabek zachęcała w swym liście do pozostania w domach w dniu 9 maja. Zakończyła swą wypowiedź w sposób niebudzący wątpliwości: „Nie idźcie na referendum”. Bardzo dziwi taka postawa zarówno pana burmistrza, który w lokalnych mediach zachęca do zbojkotowania referendum w sprawie jego odwołania, jak i radnych koalicyjnych.<br />
Dziwi bardzo, skoro referendum jest najdalej idącą (najpełniejszą) formą demokracji, kiedy to każdy obywatel uprawniony do głosowania może (i powinien) zabrać głos w sprawach bardzo ważnych dla przyszłości naszego miasta. Nawoływanie do zbojkotowania referendum świadczy po raz kolejny w przypadku pana Zwolińskiego o braku tzw. „klasy”. Gdyby ją posiadał, zachęcałby do wzięcia udziału w głosowaniu i skorzystania z tego obywatelskiego prawa, które jest najpełniejszą formą demokracji. Jest jednak odwrotnie. Pan Zwoliński obawia się, że mieszkaniec, który weźmie udział w referendum w sprawie jego odwołania ( 9-go maja) &#8211; zagłosuje za jego odwołaniem, a 2-go maja wypowie się przeciwko sprzedaży Placu Piłsudskiego na cele komercyjne. Dlaczego tak bardzo boi się szczególnie 9-go maja? Bo wie, że nawet gdyby nie wyszło referendum 2-go maja ( koalicja przegłosowała tę datę licząc na słabą frekwencję) – to jeśli zostanie odwołany 9-go maja – sprawa placu zostanie załatwiona zgodnie z oczekiwaniami większości mieszkańców. Plac nie zostanie sprzedany ani na cele komercyjne, ani na żadne inne cele.<br />
Dlaczego te referenda?<br />
Budżet miasta na rok 2010 został przyjęty na sesji w dniu 28 stycznia i w żadnym calu nie odzwierciedla protestów mieszkańców w ważnych sprawach społecznych: sprzedaż Placu Piłsudskiego, przeniesienie targu na ulicę Kościuszki, lokalizacja Zakładu Zagospodarowania Odpadów przy ulicy Lipowej – 1 km od centrum miasta i 250m od zabudowań przy tej ulicy. Zakład ten będzie służył w bliskiej przyszłości obsłudze całego powiatu, albo nawet kilku. Nie wierzcie Państwo, że wejdą tu poważni inwestorzy, którzy stworzą setki miejsc pracy. To bajki, które nam się opowiada.  Dotychczas Lubartów był znany w Polsce z produkcji radiomagnetofonów i kryształów. Gdy powstanie ZZO – nasze miasto stanie się zagłębiem śmieciowym do obsługi wielu jednostek samorządowych. Zasłynie z przetwórstwa odpadów, fetoru i krzywdy ludzkiej. Kuriozalną sprawą jest wprowadzenie tej strategicznej i niebezpiecznej inwestycji na teren miasta – a to związane jest z brakiem szacunku dla mieszkańców ze strony burmistrza i władz Związku Komunalnego. Z jednej strony szeroko zakrojony protest ze strony mieszkańców od września 2008 roku – z drugiej strony brak odwołania jakiegokolwiek mieszkańca np. ulicy Lipowej, gdyż nikt z nas nie wiedział, że procedura prowadzona jest na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta. Nie mielibyśmy nic przeciwko tak prowadzonej procedurze, gdybyśmy byli o tym fakcie poinformowani. Zdajemy sobie sprawę z tego, że stosujemy metody radykalne, ale nie możemy pozwolić, aby przedmiotowy zakład powstał w zaplanowanym miejscu, w sytuacji, gdy na terenie gminy Lubartów &#8211; z drugiej strony miasta &#8211; możliwe jest usytuowanie takiego zakładu. O tym mówiliśmy od początku. Mieszkańców należy szanować, a nie pomijać ich przy podejmowaniu decyzji &#8211; jakże ważnych dla rozwoju całego regionu.<br />
Do tego dochodzi jeszcze nagłośniona w mediach krajowych afera związana z wyłączeniem oświetlenia, która niestety jest negatywną promocją naszego miasta.<br />
Strona finansowa odwołania burmistrza<br />
Organizując referendum nie kierowaliśmy się względami finansowymi. Ponieważ jest kilka osób na forach internetowych, które głośno krzyczą, jak to marnotrawi się pieniądze miejskie na niepotrzebne referenda, udowodnię, że jest inaczej. Referendum dotyczące odwołania burmistrza jest współfinansowane z budżetu państwa – zatem z budżetu miasta pójdzie na nie około 15 tys. zł. Jeśli mieszkańcy wzięliby udział w referendum 9-go maja i doszłoby do odwołania burmistrza – w budżecie zostanie na czysto ok. 65 tys. zł. Skąd bierze się taka kwota. Oszczędzimy 3-miesięczną „odprawę” dla pana burmistrza, którą weźmie, jeśli zostanie do końca kadencji. W kasie miasta zostaną też 6-miesięczne pobory pana burmistrza Świętońskiego, który przestanie pełnić obowiązki zastępcy, gdy odwołany będzie burmistrz Zwoliński.  Zatem nie płaczcie oponenci, że tak nadwyrężamy budżet. Z tego co zostanie mamy także pieniądze na referendum w sprawie Placu Piłsudskiego i jeszcze na plus będzie 40 tys. zł. Nie taki cel jednak nam przyświecał i przykro, że muszę pisać o sprawach finansowych. Nieprawdą jest, jak to sugeruje radna Grabek w swoim liście, iż „wyplatam dosłownie i w przenośni bajki nieświadomym mieszkańcom”, że jakoby komisarz będzie administrował miastem za darmo. Oczywiście, że nie. Będzie otrzymywał wynagrodzenie pana Zwolińskiego – zatem tej kwoty nie brałam pod uwagę pisząc o stronie finansowej odwołania burmistrza. Proszę zatem nie obwiniać mnie za tworzenie jakichś bajek, a mieszkańców Lubartowa nie traktować jako ludzi nieświadomych tego, czego doświadczają w tym mieście.<br />
Moja ulotka wyborcza i plan zagospodarowania przestrzennego<br />
Właśnie w kontekście treści moich materiałów wyborczych, bardzo cieszy rozpoczęty projekt „Czas na Lubartów”. Należy przygotowywać tereny dla potencjalnych inwestorów i dobrze się dzieje, że miasto dysponuje coraz większą powierzchnią scalonych gruntów. To będzie cenny obszar przemysłowy, dlatego trzeba zrobić wszystko, aby pierwszą firmą, która go zajmie, nie był Zakład Zagospodarowania Odpadów. Jeśli tak będzie, żaden przedsiębiorca nie zainwestuje swoich pieniędzy w Lubartowie, w obrębie 8 „Za fabryką”. W odniesieniu do stwierdzenia radnej Grabek, z którego wynika, że blokowałam plan zagospodarowania przestrzennego, poproszę o udowodnienie tego pewnika przez autorkę listu. Proszę jednak o konkrety. Sądzę, że trudno będzie o takowe, gdyż one nie istnieją. Za próbę skompromitowania mnie w oczach opinii publicznej trzeba będzie ponieść konsekwencje.<br />
Gdzie jeszcze tak fajnie, jak w Lubartowie?<br />
Ciemności egipskie na terenie spółdzielni mieszkaniowej, brak Domu Kultury, brak przystanku w centrum, poddany rozbiórce jedyny pomnik, jaki mieliśmy na Placu Piłsudskiego, plany zabudowy tego miejsca, zignorowanie kupców z targowiska miejskiego, wprowadzenie na obszar miasta strategicznej inwestycji związanej z przetwórstwem odpadów &#8211; bez konsultacji tej kwestii ze społeczeństwem, styl sprawowania władzy przesiąknięty arogancją, to z pewnością wystarczające powody do odwołania pana Zwolińskiego z funkcji burmistrza. Ponieważ taka sytuacja była na wyciągnięcie ręki, trzeba się chwytać ostatniej deski ratunku. Trzeba mówić, że za rozpoczęte projekty unijne miasto będzie musiało zwrócić duże pieniądze. Gdyby tak było, miastom Częstochowa i Łódź groziłaby całkowita ruina finansowa, gdyż mają rozpoczęte z pewnością kosztowne projekty. Tę ważną sprawę wyjaśnił na MMLubartow pan Dariusz Jędryszka. Skierował zapytanie odnośnie tej kwestii i uzyskał odpowiedź od Władzy Wdrażającej Programy Europejskie. Wynikało z niej, że żądanie zwrotu miałoby uzasadnienie w przypadku, gdy zachodziłaby obawa, iż projekt jest/będzie realizowany nieprawidłowo. Taka obawa w Lubartowie nie zachodzi. Miasto ma ciągłość finansową, a sam projekt nie budzi zastrzeżeń. Zatem do zobaczenia w lokalach wyborczych!</p>
<p>Z poważaniem<br />
pełnomocnik komitetu referendalnego<br />
Bogumiła Lisek-Jublewska</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/list-do-redakcji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Referendum może zablokować rozwój naszego miasta</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/referendum-moze-zablokowac-rozwoj-naszego-miasta/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/referendum-moze-zablokowac-rozwoj-naszego-miasta/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 19:37:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=5895</guid>
		<description><![CDATA[Nie stać nas na eksperymenty i ryzyko wynikające z poparcia wątpliwej argumentacji organizatorów referendum w sprawie odwołania burmistrza. Lata 2007-2013 dają szanse pozyskiwania środków unijnych dla rozwoju miasta „Naszej małej Ojczyzny”, z których to szans nasze miasto maksymalnie korzysta. Rozwój Lubartowa to nie tylko trudne wyzwanie, to obowiązek. Warto to właśnie podkreślić w chwili, gdy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Nie stać nas na eksperymenty i ryzyko wynikające z poparcia wątpliwej argumentacji organizatorów referendum w sprawie odwołania burmistrza. Lata 2007-2013 dają szanse pozyskiwania środków unijnych dla rozwoju miasta „Naszej małej Ojczyzny”,<span id="more-5895"></span> z których to szans nasze miasto maksymalnie korzysta. Rozwój Lubartowa to nie tylko trudne wyzwanie, to obowiązek. Warto to właśnie podkreślić w chwili, gdy wielu z nas zastanawia się nad tym czy to, co robimy jest, czy nie jest patriotyzmem lokalnym. A wielu mieszkańców zastanawia się nad tym czy iść czy nie iść na referendum. Z jednej strony słyszymy, że odwołanie burmistrza to „korzyść dla miasta” w wysokości 65 tys. zł., bo nie będzie konieczności wykładania z kasy miejskiej pieniędzy do kolejnych wyborów, na pensje burmistrza i jego zastępcy (jak głoszą organizatorzy referendum). Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę z zagrożeń, jakie nastąpią dla realizowanych przez miasto projektów opłacanych pokaźnie przez UE (chodzi nie o zysk tysięcy, ale o stratę milionów złotych). Te zagrożenia są szersze niż mówi oficjalny komunikat Urzędu. Miasto otrzymało dofinansowanie nie tylko do „Czasu na Lubartów” (przygotowanie terenów pod inwestycje) i eInclusion (komputery zakupione i przekazane mniej uposażonym 150 rodzinom), ale dostało także na inne projekty, w sprawie których nie podpisano jeszcze umów. Kto podpisze te umowy? Komisarz, który po ewentualnym odwołaniu Zwolińskiego, będzie tylko administrował miastem? A czy będzie on to robił za darmo, bo tak chcą organizatorzy referendum, którzy wyplatają dosłownie i w przenośni bajki nieświadomym mieszkańcom?<br />
Odwołanie Zwolińskiego w referendum nie tylko może, ale na pewno zablokuje ważne dla rozwoju miasta inwestycje.<br />
Najważniejszą zagrożoną inwestycją jest „Czas na Lubartów”, w której buduje się drogi i uzbraja tereny pod inne inwestycje, tereny latami skupowane przez miasto, aby zaoferować firmom, które inwestując, stworzą nowe miejsca pracy. Opóźnienie choćby pół roku realizacji tego projektu to nasza strata, a zysk naszych konkurentów z innych miast, którzy czekają tylko na takie okazje.<br />
Radni ślubowali służyć interesom całego miasta, a nie tylko swoim. Jedna z organizatorek referendum radna Jublewska, przestała popierać burmistrza, gdy ten i inni radni nie poparli jej sprzeciwu w sprawie podziału jej działki w czasie uchwalania planu zagospodarowania przestrzennego. Ja też wtedy byłam radną i moją działkę też podzielono drogą. Czy z tego powodu mam występować przeciw burmistrzowi? Czy z tego powodu miałam blokować ten plan, jak ona to zrobiła? Czy z ochrony własnego interesu mam występować przeciw wszelkim inicjatywom Zwolińskiego i radnych z nim współpracujących? Czy z tego powodu mam mamić i namawiać mieszkańców do protestów, nieświadomych tego, że są manipulowani? Czy z tego powodu mam rozgłaszać tragiczne wieści że „zjedzą nas szczury”, a smród opanuje ulicę Lipową i całe miasto? To wszystko wieści i plotki, które nie mają uzasadnienia.<br />
Żyjemy w UE, której przepisy nie pozwalają na wybudowanie w centrum miasta „budowy śmieciarni obok naszych domów” &#8211; jak nazywają organizatorzy referendum nowoczesny Zakład Zagospodarowania Odpadów, dla którego w Lubartowie nie ma innego miejsca niż właśnie tam.<br />
Ja jak i wielu innych radnych myślimy o rozwoju miasta, a nie tylko o własnym interesie. Niech przykładem będzie to, że ja też mam w tamtej okolicy dużą działkę, ale głosowałam za sortownią odpadów, której lokalizacja nie podoba się organizatorom referendum. Głosowałam za tym dlatego, bo była to jedyna możliwa lokalizacja spełniająca kryteria (także te bezpieczeństwa dla osób i środowiska w tamtej okolicy). I nie obawiam się, że straci ona na wartości, a wręcz przeciwnie uważam, że jej wartość wzrośnie. Na budowę tego zakładu  możemy pozyskać ze środków unijnych nawet  ok. 43 mln zł. – Jak można z tego nie skorzystać?<br />
Zresztą ten zakład ma być właśnie częścią niezbędnej infrastruktury, o której pisała, mamiła w swojej ulotce wyborczej radna, gdy startowała na burmistrza z ramienia PiS. Oto jej wypowiedź z tamtych czasów – „nasza mała Ojczyzna ma być &#8211; prężnie rozwijającym się zagłębiem przemysłowym, dzięki sprowadzaniu inwestorów, tworzeniu terenów przeznaczonych na nowe zakłady pracy i budowie odpowiedniej infrastruktury”. Czy faktyczne jej działanie służy temu celowi? Przecież inwestycja ta ma być realizowana w miejscu, które od początku rozwoju gospodarczego Lubartowa zostało do tych celów przeznaczone.<br />
Zakład Zagospodarowania Odpadów w tamtym miejscu nie będzie stwarzał większych zagrożeń niż dzikie wysypiska śmieci w mieście i okolicach.<br />
W świetle takich zagrożeń, jakie mogą wyniknąć z odwołania przed końcem kadencji burmistrza, apeluję do mieszkańców Lubartowa, jeżeli chcecie pomóc swojemu miastu, nie bierzcie udziału w awanturach politycznych. Nie idźcie na referendum.</p>
<p>Ewa Grabek<br />
Wiceprzewodnicząca Rady Miasta Lubartów</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/referendum-moze-zablokowac-rozwoj-naszego-miasta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odszedł z grona kombatantów</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-z-grona-kombatantow/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-z-grona-kombatantow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 19:46:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=5823</guid>
		<description><![CDATA[Z grona Naszego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, w dniu 8 kwietnia 2010 roku, na wieczny spoczynek odszedł śp. Parafiniuk Józef s. Tomasza. Podporucznik w stanie spoczynku, urodzony dnia 23 listopada 1917 roku w Ossowie. Żołnierz Wojny Obronnej września 1939 roku. Jeniec obozu sowieckiego. Z jego grupy oddzielenie oficerowie polscy byli transportowani do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Z grona Naszego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, w dniu 8 kwietnia 2010 roku, na wieczny spoczynek odszedł śp. Parafiniuk Józef s. Tomasza. <span id="more-5823"></span>Podporucznik w stanie spoczynku, urodzony dnia 23 listopada 1917 roku w Ossowie. Żołnierz Wojny Obronnej września 1939 roku. Jeniec obozu sowieckiego. Z jego grupy oddzielenie oficerowie polscy byli transportowani do obozów kaźni Katynia, Miednoi, Ostaszkowa. Odznaczony licznymi medalami wojskowymi i uhonorowany wieloma odznakami. Długoletni członek Związku Kombatantów. Aktywny działacz do ostatnich swoich dni. Gorący patriota, serdeczny kolega. Wspominać go będziemy z uznaniem i szacunkiem.<br />
Cześć Jego Pamięci<br />
Drogiej rodzinie, serdecznym kolegom i najbliższym zmarłego Józefa, pogrążonym w żałobie, składamy Nasze kondolencje.<br />
Prezes<br />
Ppor. w st. spocz.<br />
Kaczor Piotr</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odszedl-z-grona-kombatantow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odcienie patriotyzmu</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odcienie-patriotyzmu/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odcienie-patriotyzmu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Apr 2010 06:35:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=5795</guid>
		<description><![CDATA[Oczywiście, że uważam się za patriotę, podobnie jak chyba wszyscy Polacy. Spodziewam się  też reprymendy po ewentualnym opublikowaniu listu. Mam jednak wewnętrzną potrzebę podzielenia się refleksjami i kilkoma pytaniami. Pierwsze z nich brzmi: czy nasz patriotyzm nie jest czasem wykorzystywany do zbicia kapitału politycznego? Taka postawę nazwałbym patriotyzmem z odcieniem nacjonalistycznym. Następne- czy cierpiętnictwo jest [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Oczywiście, że uważam się za patriotę, podobnie jak chyba wszyscy Polacy. Spodziewam się  też reprymendy po ewentualnym opublikowaniu listu. Mam jednak wewnętrzną potrzebę podzielenia się refleksjami i kilkoma pytaniami. <span id="more-5795"></span>Pierwsze z nich brzmi: czy nasz patriotyzm nie jest czasem wykorzystywany do zbicia kapitału politycznego? Taka postawę nazwałbym patriotyzmem z odcieniem nacjonalistycznym. Następne- czy cierpiętnictwo jest naszą tylko zaletą, a może też wadą? Nie będę sięgać do innych, narodowych wad, które doprowadziły do rozbiorów Polski, a z których to tradycji powstańczych narodziło się cierpiętnictwo. Ograniczę się do pytań związanych z historią naszych sąsiadów w XX wieku, pośrednio nawiązujących do zasadniczego problemu listu. Dlaczego Rosjanie, doświadczywszy od Niemców dużo większych strat osobowych w porównaniu do Polaków- w czasie II wojny światowej, w tym na przykład setki tysięcy zagłodzonych jeńców wojennych, nie domagają się od nich przeprosin? Jeszcze wcześniej odbyła się w imperium rosyjskim wielka wojna domowa (lewicy z prawicą?- naiwne pytanie ignoranta?). Oczywiście, że Katyń był potworną zbrodnią.  Historyk zaznacza, że Rosja nie wypowiedziała Polsce oficjalnie wojny w 1939 roku, chociaż wiadomo, że po 1920 roku sielanki na Wschodzie nie było. Poniewczasie Stalin przyznał, że był to błąd z ich strony. Oczywiście, że katastrofa pod Smoleńskiem jest ogromną tragedią. Nie twórzmy jednak ad hoc teorii spiskowych dot. 10 kwietnia 2010 r. Kontynuując pytania, proszę o odpowiedź, dlaczego po I wojnie światowej, przede wszystkim pomiędzy Niemcami i Rosją, tak łatwo nastąpił pakt Ribentropp-Mołotow? A dlaczego po II wojnie światowej, w której największe straty poniosły te dwa kraje, właśnie one układają dla siebie rurę na dnie Bałtyku, a nie przez terytorium Polski? Czy wreszcie aktualne jest przysłowie „Mądry Polak po szkodzie”? I chyba na razie tyle pytań wystarczy.</p>
<p>Wiesław Nowak</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/odcienie-patriotyzmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Postawione na głowie</title>
		<link>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/postawione-na-glowie/</link>
		<comments>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/postawione-na-glowie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Mar 2010 11:04:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>emilia1</dc:creator>
				<category><![CDATA[Listy do redakcji]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.lubartowiak.com.pl/?p=5448</guid>
		<description><![CDATA[Pan Tadeusz Małyska Radny Rady Gminy Lubartów Odpowiadając na Pana Radnego list do mnie (którego nie otrzymałem, myślę, że list, pomimo że otwarty, powinien zostać przekazany do adresata) pragnę sprostować wypowiedziane w nim nieprawdy i wyjaśnić co następuje 1)    powtarza Pan Radny nieprawdę pisząc, że zginął w Urzędzie  wniosek mieszkańców dotyczący oświetlenia w Annoborze. O [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Pan Tadeusz Małyska<br />
Radny Rady Gminy Lubartów<br />
Odpowiadając na Pana Radnego list do mnie (którego nie otrzymałem, myślę, że list, pomimo że otwarty, powinien zostać przekazany do adresata) pragnę sprostować wypowiedziane w nim nieprawdy i wyjaśnić co następuje<span id="more-5448"></span></p>
<p>1)    powtarza Pan Radny nieprawdę pisząc, że zginął w Urzędzie  wniosek mieszkańców dotyczący oświetlenia w Annoborze. O wątpliwości czy wniosek jest w urzędzie rozmawiał Pana brat &#8211; Radny Jarosław Małyska z wójtem Zwolińskim, któremu<br />
22 lipca 2009r. okazano zarejestrowany w kancelarii i skierowany do referatu inwestycji wspomniany wniosek.  Na sesji Rady Gminy Lubartów wyjaśniałem już tę sprawę, że wniosek nigdy nie zginął;</p>
<p>2)    przy wdrożeniu inwestycji w Lisowie, na którą dostaliśmy 500 tys. zł<br />
z PROW-u głosował Pan Radny za jej realizacją, natomiast w przypadku boiska sportowego w Skrobowie to Pan Radny dokładnie wie, że inicjatywa zakupu kontenera jako rozwiązania tymczasowego do chwili zbudowania obiektu zaplecza   ?z prawdziwego zdarzenia? wyszła od Zarządu Klubu, i dobrze, bo zawodnicy tymczasowo mają gdzie się przebierać, gmina zakup finansowała;</p>
<p>3)    pisze Pan, że  wójt sprzedał nieruchomość w Skrobowie i to jeszcze z własną sugestią, jakoby działał niegospodarnie, bo cyt; ?sprzedał za małe pieniądze budynki i duży teren?. Oświadczam, że Gmina w 1991 roku na wniosek wójta pozyskała<br />
z Państwowego Funduszu Ziemi nieruchomość o pow. 0.38 ha z budynkiem garażowym z przeznaczeniem na działalność gospodarczą. Uchwałą z dnia<br />
24 listopada 1997 roku Rada Gminy Lubartów przeznaczyła tę nieruchomość do sprzedaży w drodze przetargu. W wyniku przetargu (29.01.1998r.) Komisja wybrała nabywcę, który zaoferował najwyższą cenę, a następnie w imieniu Gminy oświadczenie woli u notariusza złożyli Pan Stanisław Borzęcki &#8211; Zastępca Przewodniczącego Zarządu i Janusz Bodziacki &#8211; Przewodniczący Zarządu. Pomysł boiska na tamtym terenie  zrodził się w 2006 roku, czyli 9 lat później.</p>
<p>4)    Parlament Polski ustanowił dwa podmioty samorządowe (gminy i powiaty), aby zaspokajały potrzeby swoich mieszkańców. Każdy z nich został wyposażony<br />
w odpowiednie kompetencje i finanse oraz każdy z nich został zobowiązany do wypełniania swoich, podkreślam swoich obowiązków, w tym również w zakresie bezpieczeństwa ? gmina na drogach gminnych, powiat na drogach powiatowych.<br />
Jest stawianiem na głowie i demagogią z Pańskiej strony (mówi Pan o niej<br />
w artykule ?Wspólnoty?) obarczanie odpowiedzialnością za bezpieczeństwo na drogach powiatowych ? wójtów i gmin. Pomimo jasnego podziału obowiązków<br />
i odpowiedzialności, gminy zabiegają w powiecie o inwestycje i wykładają swoje pieniądze (zawsze kosztem swoich zadań, bo nie mamy jeszcze pieniędzy<br />
w nadmiarze, działając jakoby na ?szkodę własnej firmy?), na zadania powiatowe<br />
w tym drogi i chodniki, bo chcą poprawić bezpieczeństwo i jakość życia mieszkańca będącego mieszkańcem gminy i powiatu jednocześnie. Chciałbym uzyskać od Pana Radnego chociaż jeden przykład, gdzie Powiat dołożył do inwestycji, do której zobowiązana jest gmina. Tak też w imieniu naszej Gminy, w przywołanym przez Pana Radnego piśmie z dnia 24 kwietnia 2007 roku, czyli prawie trzy lata temu, po ustaleniach na Konwencie Starosty, Burmistrzów i Wójtów w Ostrowie Lubelskim<br />
w dniu 18 kwietnia 2007r., wystąpiłem do Starostwa Powiatowego w Lubartowie<br />
z wnioskiem o inwestycje powiatowe &#8211; drogowe w ramach 10-ciu zadań,<br />
a przebiegających przez Nowodwór, Nowodwór Piaski, Lisów, Trójnia, Skrobów, Skrobów Kol., Wola Mieczysławska, Rokitno, Mieczysławka, Annobór, Annobór Kol., Chlewiska i Łucka Kol. Deklarowaliśmy i deklarujemy własne środki. Dotychczas z udziałem naszych pieniędzy Powiat wykonał w roku 2009 odcinek chodnika w Łucce Kol. oraz prowadzi postępowanie podpisania umowy w ramach RPO na drogę biegnącą przez Lisów ? Trójnię. Na pozostałe zadania czekamy. Dodatkowo po uchwaleniu budżetu w bieżącym roku i po sugestii Pana Radnego, wystąpiłem ponownie do Powiatu przypominając o naszych prośbach  i deklaracjach. Natomiast niezrozumiałe jest dla mnie postępowanie przyjęte  przez Powiat, ?jakichś? corocznych konkursów dla wójtów, na zadania powiatowe i mówienie potem, że jedni wójtowie to są lepsi a inni gorsi. Słyszą to od Pana Radnego, słyszałem to podczas Sesji Rady Powiatu, stanąłem w obronie nieobecnego wójta gminy Serniki, kiedy mieszkańcy jednej z wsi, którzy przyszli zabiegać o budowę drogi powiatowej usłyszeli ? idźcie w tej sprawie do wójta. Powiat nie jest ?żadną władzą zarządzającą? dla własnych, podkreślam własnych zadań, a zobowiązanym ustawowo inwestorem. Żałuję tylko, bo tak odbieram treść słów Pana Radnego, że wizyta u Pana Starosty nie miała na celu wsparcia, o co prosiłem Pana na Sesji, moich starań o inwestycje na terenie naszej gminy, a tylko sprawdzenie czy wójt złożył wniosek w tej sprawie.</p>
<p>Na koniec, ironicznie brzmi dla mnie napisane  przez Pana Radnego ?Z poważaniem?, kiedy  wcześniej, co wykazałem w pierwszej części mojego listu,  poprzez powiedzenie nieprawdy, Pan Radny oczernia mnie wobec opinii publicznej.</p>
<p>Janusz Bodziacki<br />
Wójt Gminy Lubartów</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.lubartowiak.com.pl/listy-do-redakcji/postawione-na-glowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

