W dziale | Fakty

Grecka przygoda uczniów II LO

Opublikowany 03.07.2017

9 czerwca uczniowie z II Liceum Ogólnokształcącego im. P. Firleja w Lubartowie, pod opieką nauczycielek Elżbiety Mizio i Katarzyny Płaszczewskiej, rozpoczęli wycieczkę do Grecji. Przedstawiamy relację uczestników z 9-dniowej wyprawy.

Podróż autokarem przebiegała kolejno przez Słowację, Węgry, Serbię, Macedonię i Grecję. Po zakwaterowaniu w Skotinie postanowiliśmy wejść na pobliskie wzgórze, gdzie znajdował się zabytkowy zamek. Po zrobieniu pamiątkowych zdjęć resztę dnia spędziliśmy na plażowaniu.

Trzeciego dnia zaplanowaliśmy całodniową wycieczkę do Aten. Aby dotrzeć do oddalonej o 400 km stolicy, wyjechaliśmy o godzinie 1.30 w nocy. Po pięciu godzinach dotarliśmy do celu. Zwiedzanie zaczęliśmy od obejrzenia tradycyjnej zmiany warty na Placu Konstytucji, gdzie znajduje się budynek parlamentu. Kolejnym punktem programu był Stadion Panatenajski, na którym odbyły się pierwsze nowożytne igrzyska w 1896 r. Następnie udaliśmy się z przewodnikiem na ateński Akropol, gdzie dowiedzieliśmy się wiele o historii i zabytkach miasta. Usłyszeliśmy m.in. o Partenonie (świątyni Ateny Dziewicy), Erechtejonie, kariatydach, teatrze Dionizosa. Po zrobieniu zdjęć i krótkim odpoczynku, korzystając z dopisującej nam pogody, podziwialiśmy piękne widoki z Areopagu, na którym przemawiał św. Paweł, a wiele lat później Jan Paweł II złączył dwie religie. Po drodze do centrum minęliśmy rzymską i grecką Agorę, mieliśmy też okazję zobaczyć bibliotekę Hadriana, która została wzniesiona w 1320 r. Gdy dotarliśmy do Placu Metropolitalnego, dostaliśmy dwie godziny czasu wolnego, który poświęciliśmy na zakupy i zwiedzanie. Podczas powrotu do autokaru mieliśmy chwilę na zobaczenie parku Królowej Amalii, który rozciąga się na ponad 16 ha! Nieco zmęczeni, ale z uśmiechem na ustach, ruszyliśmy z powrotem do hotelu. Po drodze minęliśmy Termopile, w których rozgrywała się bitwa między Grekami a Spartanami w 480 r. p.n.e. W miejscu bitwy znajduje się pomnik Leonidasa, króla Spartan, który poległ w trakcie bitwy. Dwie godziny później wróciliśmy do Skotiny.
Kolejny dzień to prawdziwy relaks. Cała grupa miała możliwość skorzystania z kąpieli błotnej. Była to dodatkowa atrakcja zaoferowana przez biuro turystyczne. Błoto nałożone na skórę zapewniało efekt jak po nałożeniu kremu lub maski. Każdy, kto zdecydował się na nałożenie błota na swoje ciało, mógł na moment zmienić rasę. Wszystkim przyniosło to wiele radości i zabawy. Po zaschnięciu maski błotnej należało dokładnie zmyć ją z całego ciała, więc wszyscy zażyli kąpieli w morzu. Woda była na tyle czysta, że bez zanurzania się mogliśmy podziwiać małe rybki, a nawet kraby. Pogoda tego dnia była cudowna, cały czas świeciło słońce. Była to świetna okazja do opalania i kąpieli.
Piątego dnia rano udaliśmy się w dwugodzinną podróż autokarem do portu Achilles, skąd wypłynęliśmy w rejs statkiem na jedną z najpiękniejszych greckich wysp – Skiathos. Podczas rejsu załoga zapewniła nam wiele atrakcji. Kapitanowi udało się zachęcić większość podróżujących do zabawy na pokładzie statku. Na początku członkowie załogi zachwycili nas występem, podczas którego zatańczyli Zorbę, a następnie pasażerowie mieli okazję nauczyć się kroków tego tańca. Podczas pokładowego szaleństwa podróżujący usłyszeli popularne utwory muzyczne pochodzące z ich kraju. Wśród przebojów typowych dla Polski znalazły się między innymi „Hej sokoły”, „Przez twe oczy zielone” oraz „Ona tańczy dla mnie”. Podczas rejsu odbyło się też wiele zabaw przy muzyce. Po dopłynięciu do niewielkiego miasteczka, które nosi taką samą nazwę jak wyspa, wraz z przewodnikiem weszliśmy na punkt widokowy, z którego podziwialiśmy piękne krajobrazy. Dzięki przewodnikowi dowiedzieliśmy się m. in. tego, że na wyspie Skiathos były nagrywane sceny do słynnego musicalu pt. „Mamma Mia”. Później udaliśmy się na statek, aby dopłynąć na pobliską plażę, na której spędziliśmy dwie godziny. Podczas powrotnego rejsu na statku również nie zabrakło rozrywek i animacji.

Następnego dnia wybraliśmy się do miejscowości Litochoro, położonej u stóp masywu górskiego i objętej ścisłą ochroną Parku Narodowego Góry Olimp. Po dotarciu na miejsce podjechaliśmy do punktu widokowego Stavros, skąd mieliśmy szansę podziwiać widok całej Riwiery Olimpijskiej. Następnie udaliśmy się do Panteleimonas, niewielkiej wioski turystycznej, która wywodzi się od starego górskiego miasteczka Paleos Panteleimonas. Gdy byliśmy już na miejscu, dostaliśmy chwilę czasu wolnego, który przeznaczyliśmy na zwiedzanie i zakupy miejscowych wyrobów. Po pobycie w miasteczku resztę dnia przeznaczyliśmy na kąpiel w basenie i plażowanie.

Siódmego dnia wybraliśmy się na Meteory, czyli masyw skał, który tworzy „kamienny las”, a na każdym „drzewie” znajduje się klasztor lub mnisia pustelnia. Po drodze zatrzymaliśmy się w dolinie Tembi, która stanowi naturalną granicę między Macedonią a Tesalią. Nad rzeką płynącą dnem doliny przerzucono wiszący most dla pieszych, który prowadzi do ulubionego greckiego sanktuarium – Agia Paraskewi. Po drodze do klasztorów wstąpiliśmy do wytwórni ikon bizantyjskich, gdzie poznaliśmy ich historię. Następnie ruszyliśmy do głównego celu naszej podróży i około południa dotarliśmy na miejsce. Żeby dotrzeć do klasztoru św. Stefana musieliśmy przeprawić się przez ponad 192 schodki! Podczas ciężkiej wspinaczki towarzyszyły nam niesamowite widoki i miła atmosfera. W klasztorze mieliśmy okazję obejrzeć cenne kadzielnice, krucyfiksy oraz ornaty. Co zadziwiające, do dnia dzisiejszego w klasztorze kultywuje się sztukę pisania ikon. Kolejny raz dopisało nam szczęście i zdążyliśmy zrealizować cały program przed nadchodzącą burzą.

Ostatniego dnia wszyscy wstaliśmy wcześniej, aby móc spakować walizki i posprzątać nasze pokoje. Po śniadaniu mogliśmy wejść na chwilę do basenu lub odpocząć przy stolikach. Ci, którzy jeszcze nie pożegnali się z morzem, mieli możliwość pójść ostatni raz na plażę. Później cała grupa udała się na stołówkę hotelową, aby zjeść ostatni posiłek. Po obiedzie wyruszyliśmy w podróż powrotną. Grecja pożegnała nas ulewą (trzeba przyznać, że konkretnie po nas zapłakała), jednak przez cały wyjazd towarzyszyło nam cudowne słońce, na które z pewnością nie mogliśmy narzekać!

Obraz uroczej Skotiny na Riwierze Olimpijskiej, przepięknego Morza Egejskiego i mitycznego Olimpu z pewnością pozostanie w naszych wspomnieniach na zawsze.

II LO

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (5405).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.