W dziale | Fakty

Gruzja wciąż fascynuje II LO

Opublikowany 04.08.2017

Jedenaście dni trwała wakacyjna wyprawa grupy uczniów z II Liceum Ogólnokształcącego im. P. Firleja w Lubartowie do Gruzji. Już po raz czwarty opiekunka Szkolnego Klubu Krajoznawczo – Turystycznego „Azymut” Katarzyna Płaszczewska zorganizowała wyjazd do Gruzji dla młodzieży z II LO. Po poprzednich fascynujących podróżach „Azymutu” kolejni śmiałkowie wyruszyli, by przeżyć wspaniałą przygodę.

Przedstawiamy relację uczestników z tej niezwykłej wyprawy.

Naszą gruzińską przygodę rozpoczęliśmy lądowaniem na lotnisku w Tbilisi. Następnie ruszyliśmy w trasę do Lagodekhi, po drodze zwiedzając ruiny twierdzy Udżarma, pochodzącej z III w. fortecy średniowiecznego państwa kastalijskiego. Następnie przybyliśmy do Lagodekhi, w którym mieszkają potomkowie Polaków zesłanych tutaj podczas insurekcji kościuszkowskiej. Nasi opiekunowie uczestniczyli w spotkaniu z państwem Ciemnołońskimi, którzy przeprowadzili się tutaj 10 lat temu, aby szerzyć polską kulturę. Prowadzą oni Dom Polski. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się do Matsimi, miejscowości na granicy z Azerbejdżanem i wyruszyliśmy na ośmiokilometrowy trekking do twierdzy Machi. Na trasie do twierdzy zostaliśmy wylegitymowani przez policję i żołnierzy. Po udanej wędrówce wróciliśmy do hotelu i zajęliśmy się różnymi aktywnościami, które oferował nam ośrodek.

Następnego dnia wyruszyliśmy w pieszą wędrówkę przez wioskę Gurgehani do Wodospadu Ninoskhevi. Prowadził nas przewodnik, pan Georgi. Na swojej trasie mieliśmy do pokonania górską rzekę Ninoskhevi, drabinę oraz pnie drzew. Gdy dotarliśmy do wodospadu, część grupy miała czas na odpoczynek, a część wzięła kąpiel w rześkiej wodzie przy wodospadzie.

Kolejną atrakcją tego dnia był gejzer Heretiskari.

Trzeciego dnia wyruszyliśmy w podróż do Tbilisi, a następnie podążyliśmy Gruzińskim Szlakiem Wojennym w kierunku Kazbegi. Po drodze zobaczyliśmy Monastyr Dżwari z VI w., Twierdzę Ananuri oraz Sweti Cchoweli – kościół katedralny znajdujący się w mieście Mccheta. Następnie podziwialiśmy zbiornik Żniwali wypełniony lazurową wodą oraz nacieki kalcytowe z argonitem z dodatkiem żelaza. Po dniu pełnym wrażeń dotarliśmy do naszego nowego miejsca pobytu.

Kolejny dzień naszej wyprawy rozpoczął się śniadaniem o godzinie 5:15. Następnie wyruszyliśmy w góry do lodowca Gergetti. Po drodze podziwialiśmy widok Kazbegi o poranku. Swoją wyprawę rozpoczęliśmy spod monastyru Cminda Sameda. Wędrówka trwała przez 10 godzin. Doszliśmy do wysokości 3276 m n.p.m. i tam podziwialiśmy widok lodowca. Gdy schodziliśmy, złapała nas burza. Na szczęście wszyscy dotarli szczęśliwi, choć brudni, do hotelu.

Piątego dnia wyruszyliśmy do nowego miejsca pobytu – Kutaisi. Następnie pojechaliśmy do Rezerwatu Przyrody Sataplia, gdzie mieliśmy okazję podziwiać ślady oraz podobizny dinozaurów. Zeszliśmy do jaskini Sataplia, która została odkryta w 1925 r. Znajduje się w niej ogromny, wypłukany przez kapiącą ze stalaktytów wodę, głaz w kształcie serca. Potem udaliśmy się na punkt widokowy, będący szklanym mostem, z którego mogliśmy podziwiać panoramę Kutaisi.

Szóstego dnia wszyscy wyruszyliśmy do kanionu Martvilii, gdzie pływaliśmy kajakami, a potem zażywaliśmy kąpieli w górskiej rzece. Tam też skakaliśmy ze skał do wody i opalaliśmy się. Potem pojechaliśmy do centrum Kutaisi, gdzie każdy miał chwilę wolnego czasu.

Następnego dnia wyruszyliśmy do Ureki – miasta słynącego z magnetycznych plaż. Mogliśmy zażyć tam kąpieli i opalać się. Później udaliśmy się w kierunku Batumi, gdzie zamieszkaliśmy w samym sercu miasta. Po odpoczynku zjedliśmy kolację. Mieliśmy okazję spróbować tradycyjnego gruzińskiego dania – chaczapuri.

Dzień ósmy to podziwianie pięknego Batumi. Udaliśmy się na plażę i tam relaksowaliśmy się, pływając w Morzu Czarnym, opalając się i spacerując. Po powrocie do hotelu i chwili czasu wolnego poszliśmy zwiedzić miasto. W porcie postanowiliśmy przepłynąć się statkiem. Mieliśmy również okazję do kierowania nim. Po rejsie udaliśmy się na diabelski młyn, aby podziwiać Batumi z wysokości, a następnie na spacer po promenadzie.

Kolejnego dnia naszej wyprawy wyruszyliśmy do stolicy Gruzji – Tbilisi. Podczas podróży zatrzymaliśmy się w Gori – mieście rodzinnym Józefa Stalina. Część naszej grupy wybrała się tam do muzeum poświęconego radzieckiemu przywódcy, a reszta osób miała czas na odpoczynek. Następnie udaliśmy się do Uplisciche – starożytnego skalnego miasta-twierdzy. Bogatsi o nowe doświadczenia, dojechaliśmy do stolicy. Po dniu pełnym wrażeń zjedliśmy kolację i część z nas udała się na wieczorne zwiedzanie miasta.

Następnego dnia wyruszyliśmy do łaźni w Tbilisi. Tam zażywaliśmy kąpieli w siarkowych źródłach oraz staraliśmy się zrelaksować. Mieliśmy również czas wolny, który spędziliśmy na spacerze po centrum Tbilisi, zwiedzaniu zabytków miasta i degustacji gruzińskich potraw. Wieczorem udaliśmy się na spacer po mieście oraz wjechaliśmy kolejką do twierdzy Narikała i pomnika Matki Gruzji, skąd rozlega się przepiękny widok na całą stolicę. Potem udaliśmy się do tradycyjnej gruzińskiej restauracji, gdzie próbowaliśmy gruzińskich przysmaków, śpiewaliśmy oraz tańczyliśmy.

Ostatni dzień naszego pobytu w Gruzji tradycyjnie zaczęliśmy śniadaniem. Następnie spakowaliśmy się i udaliśmy się na zakupy, a część grupy wybrała się na Stare Miasto. O dwudziestej wszyscy się zebraliśmy i wyruszyliśmy z hotelu na lotnisko, aby odlecieć nad ranem do Polski.

Podróż się zakończyła, jednak wspomnienia gruzińskich widoków i przygód z pewnością zatrzymamy na zawsze. Bardzo dziękujemy za gruzińską wyprawę naszym opiekunom, którymi byli nauczyciele: Katarzyna Płaszczewska i Łukasz Wasyluk.

II LO/AO

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (4021).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.