W dziale | Fakty

II LO – wyprawa do Armenii – część I relacji

Opublikowany 18.06.2015

Szkolny Klub Krajoznawczo Turystyczny „Azymut”, działający przy II LO w Lubartowie, zorganizował wyjazd „Armenia 2015 – z sercem i w traperach. Wyprawa, która motywuje”. W dniu 12 czerwca jedenastu uczniów i dwóch opiekunów z II Liceum Ogólnokształcącego im. Piotra Firleja w Lubartowie rozpoczęło kolejną, fascynującą przygodę.

armenia

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Wyprawa do Armenii odbywa się pod honorowym patronatem Burmistrza Miasta Lubartów Janusza Bodziackiego. Patronat medialny został objęty przez: Lubartów24.pl, Dwutygodnik Lubartowiak, Telewizję Lubartów tv.lubartow.eu Materiały promocyjne przygotował dla uczestników Urząd Miasta Lubartów. Opiekunami młodzieży są p. Katarzyna Płaszczewska oraz p. Paweł Pasikowski, którzy w ubiegłym roku kierowali wyjazdem do Gruzji.
Zapraszamy na pierwszą część relacji z tej niezwykłej wyprawy.

Armeńska przygoda rozpoczęta

Walizki przy boku, na głowach kapelusze, a na twarzy uśmiechy… Rozpoczynamy… wyprawa na Kaukaz!
Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy wyjazd, ale przeszkód w Polsce się nie spodziewaliśmy. W ostatniej strefie na lotnisku, gdzie wystarczyło już tylko wejść do samolotu, zobaczyliśmy zamknięte bramki. Usłyszeliśmy informację, że nasz lot jest opóźniony z powodu trudnych warunków atmosferycznych… Długie godziny oczekiwania…, pierwsza próba cierpliwości…, znużenie…, w końcu pozwolenie na boarding, Jednak a w pełni spokojnie poczuliśmy się dopiero wtedy, gdy nasz samolot oderwał się od ziemi.
Pierwsze informacje o Armenii zdobyliśmy szczęśliwie i przypadkowo, bo leciała z nami Ormianka, która mówiła po polsku i chętnie opowiadała o swoim kraju. Bez problemów wylądowaliśmy na armeńskiej ziemi i od razu byliśmy zaskoczeni, bo bus który po nas przyjechał był nowiutki, co nie zdarzało się poprzedniego roku w Gruzji. Ruszyliśmy… witaj Armenio!

Pierwsze krajobrazy
Jesteśmy na tarasie widokowym imienia najsłynniejszego armeńskiego poety – Yeghishe Charente. Widzimy górskie krajobrazy i robimy pierwsze zdjęcia…
Następnie odwiedzamy świątynię Garni, która  była rzymską budowlą z I w. i została zbudowana ku czci pogańskiej bogini Słońca Mitre. Kolejny punkt na naszej trasie to monastyr Gegart, w którym przechowywana jest włócznia, którą wg. tradycji przebito bok Jezusa.
Bardzo ciekawe miejsce, w którym także mamy okazję być tego dnia to ruiny Zwartnoc, – głównej ormiańskiej katedra, zbudowanej w latach 641 – 661. Tam jesteśmy świadkami darmowego ,,koncertu” tradycyjnej muzyki ormiańskiej.
W Armenii są dwie cerkwie pod wezwaniem kobiet: św. Gajane i św. Hripsime. Właśnie w nich Ormianie bardzo lubią brać ślub i chrzcić dzieci.
Zaczyna się robić gorąco… Pomimo palącego słońca z ciekawością zwiedzamy „armeński Watykan” – Eczmiadzin. Jest to najstarsza chrześcijańska świątynia w Armenii, wybudowana w IV w przez św. Grzegorza Oświeciciela, który jest założycielem Kościoła Ormiańskiego. To miejsce odwiedzamy w niedziele i jesteśmy świadkami ormiańskiej Mszy świętej, która znacząco różni się od katolickiej. Pięknie zdobiony ołtarz z kurtynami, kilkunastu kapłanów i całość trwającą 3 godziny były dla nas nowym doświadczeniem. Znaczącą rolę w celebracji pełni dialog wspaniałego chóru z celebransem. Szczególne wyróżnienie spotyka Piotrka, który został pobłogosławiony przez Catolikosa – „ormiańskiego papieża”. To miejsce warto było odwiedzić również ze względu na znane na całym świecie relikwie, które znajdują się w muzeum parafialnym. Fragment Arki Noego, włócznia, która przebito bok Jezusa i drzazga ze świętego krzyża były czymś więcej niż muzealnymi eksponatami.
Armenia ma długą i ciekawą historię, a my mamy szczęście, że możemy ją osobiście odkrywać.
Wieczór kończymy na Placu Republiki, oglądając pełen kolorów i muzyki koncert fontann.
cdn.

Piotr Guz

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (5968).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.