W dziale | Fakty, Wieści gminne

Skrobowska rocznica

Opublikowany 21.04.2010

65 rocznica ucieczki żołnierzy Armii Krajowej z I Oficerskiego Obozu Internowanych Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego w Skrobowie i 65 likwidacji obozu  obchodzona była w środę 21 kwietnia w tej podlubartowskiej miejscowości. Mszę w intencji byłych więźniów odprawił arcybiskup Józef Życiński. W obchodach wzięli udział między innymi  żyjący jeszcze uciekinierzy i więźniowie obozu. Wśród nich był Jerzy Lipnicki, który tak wspomina tamte wydarzenia: Było nas 500, a uciekło nas ze Skrobowa 49. W obozie żyło się bardzo ciężko, dostawaliśmy do jedzenia tylko śledzie i kaszę z owsa. Po długich rozmowach i przygotowaniach zapadła decyzja, jak wyszliśmy kopać kartofle, to dwudziestu z nas uciekło, kolejni do nas dołączyli. Z kolei Włodzimierz Szczepański, komandor porucznik rezerwy w stanie spoczynku, skrobowwspomina, że warunki w obozie były straszne, a najgorzej doskwierał brak kontaktów z rodziną z najbliższymi: Ja sam nie uczestniczyłem w ucieczce, bo byłem w drugiej grupie więźniów i przypadek ucieczki zastał nas jako obserwatorów. Po ucieczce nas gnębili jeszcze trzy tygodnie,  później przewieziono nas na dworzec w Lubartowie. Przywitał nas Raczkiewicz, były  Minister Bezpieczeństwa Publicznego, który szpicrutą zaganiał nas do wagonów. Te następnie zaplombowano i po 12 godzinach jazdy znaleźliśmy się obozie w Stalinogorsku. Wielu uciekinierów z obozu w Skrobowie zostało wyłapanych i trafiło do innych miejsc zsyłki i więzienia. Wielu z tych, co nie uciekli z sowieckich łagrów, już nie powróciło.
Uroczystości w Skrobowie odbywały się pod patronatem śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który miał w nich uczestniczyć.
W Skrobowie w latach 1944 – 45 znajdował się obóz dla internowanych żołnierzy Armii Krajowej. W pismach urzędowych z czasów jego funkcjonowania, najczęściej określany bywał nazwą: I Oficerskiego Obozu Internowanych Głównego Zarządu Informacji Wojska Polskiego. Obóz był podporządkowany Głównemu Zarządowi Informacji WP. Obóz przeznaczony był dla ok. 800 więźniów, internowanych było natomiast 513 osób, w tym ok. 300 oficerów głównie Armii Krajowej z Lubelszczyzny, Wileńszczyzny, Nowogródczyzny, okolic Lwowa i Polesia. W większości byli oni żołnierzami 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK. Wśród więźniów znaleźli się także powstańcy warszawscy oraz członkowie Batalionów Chłopskich (oddziału partyzanckiego Roberta Satanowskiego „Jeszcze Polska nie zginęła”). Obóz położony był bezpośrednio przy drodze Lubartów – Kozłówka, 5 km od Lubartowa, miał 6 ha powierzchni. Ogrodzony był płotem z drutu kolczastego o czterometrowej wysokości. Na rogach ulokowane zostały wieżyczki strażnicze. Wewnątrz znajdowało się pięć murowanych budynków, w których przebywali internowani żołnierze. Komendantem obozu był major NKWD, noszący polski mundur, Aleksander Kałasznikow. Ucieczka miała miejsce 27 marca 1945 roku, przy ostrzale z broni maszynowej uciekinierzy sforsowali bramę główną i pobiegli tyralierą przez mokre pole orne w kierunku nieodległych Lasów Kozłowieckich. Pozostałych w obozie oficerów wywieziono i postawiono przed sądem w Polsce, resztę w liczbie ok. 400 osób wywieziono do łagrów w ZSRR, m.in. do Stalinogorska, Diagilewa, Dubowki. Obóz ostatecznie zlikwidowano 21 kwietnia 1945 roku. Fotoreportaż z obchodów w kolejnym numerze.

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (2337).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Sonda

Czy podoba Ci się nowa winieta "Lubartowiaka" ?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829