W dziale | Fakty, Ludzkie sprawy

Trzeba amputować nogi, pacjent się nie zgadza

Opublikowany 18.03.2010

Jak pierwszy pisze Kurier Lubelski: ze schorzeniem nóg zagrażającym życiu do szpitala powiatowego w Lubartowie trafił 65-letni mieszkaniec gminy Michów. Lekarze uznali, że konieczna jest częściowa ich amputacja, a wobec braku zgody pacjenta na ten zabieg zwrócili się o wydanie takowej do Sądu Rejonowego.
Tam choć decyzję wydano została ona po kilku dniach cofnięta. Pacjent do szpitala trafił po interwencji Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Michowie. Jak mówi dyrektor ośrodka Dorota Kosior, jego stan był bardzo zły mimo to odmawiał pomocy. O tej sprawie dowiedzieliśmy się z interwencji, ponieważ ten Pan nie był naszym podopiecznym. Kilkakrotnie jeździliśmy do niego przekonując aby udał się do lekarza rodzinnego, jednak on cały czas odmawiał. W końcu pojechaliśmy tam z lekarzem, a ten po zbadaniu pacjenta uznał, że jest zagrożone nawet jego życie. Mimo to nadal odmawiał poddania się leczeniu. Dlatego wystąpiliśmy do sądu o wydanie decyzji, o przymusowym skierowaniu na leczenie szpitalne. I taka decyzja przez Sąd Lubartowski została wydana. Pacjent do szpitala trafił w stanie zagrażającym jego życiu, został poinformowany o tym, że konieczne jest przeprowadzenie amputacji części obydwu nóg-mówi Antoni Olesiejuk zastępca dyrektora lubartowskiego szpitala do spraw lecznictwa. Jednak nie wyraził on zgody na zabieg. W związku z jego stanem wystąpiliśmy do sądu o wydanie takiej zgody i takową otrzymaliśmy, jednak nie był to pacjent ubezwłasnowolniony i  została ona cofnięta. Pacjent nadal utrzymuje, że nie wyraża zgody na amputację. Jest w tej chwili po wielu badaniach oraz  wdrożone jest leczenie zachowawcze. Jednak jego stan realnie zagraża jego życiu. Jak mówi sam zainteresowany Pan Jan spod Michowa, rzeczywiście nie zgadza się na ucięcie części nogi choć jak przyznaje stopy ma już amputowane. Uciąć zawsze można ale na razie nie chcę. Niech oczyszczą tą ranę i zobaczymy. Na razie niech tak robią do świąt jednak teraz na pewno się nie zgodzę. Amputować zawsze można, po świętach zobaczymy. Rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie potwierdza, że Sąd w Lubartowie wydał trzy decyzje w sprawie Jana G. Pierwsza dotyczyła zgody na umieszczenie go w szpitalu wbrew jego woli. Druga była decyzją zezwalającą na amputację, trzecia zaś zgodę tę cofała. Sąd może zgodę taką wydać w określonych sytuacjach np. gdy pacjent jest małoletni, ubezwłasnowolniony lub nie jest zdolny do świadomego wyrażenia  swojej woli. Gdy sąd dowiedział, się że pacjent jest świadomy swego postępowania zgoda na zabieg została cofnięta. Tymczasem brat Pana Jana zamierza przekonywać go do operacji, jak mówi- skoro lekarze twierdzą, że trzeba to zrobić to pewnie mają rację,  choć trudno będzie przekonać brata ponieważ jest uparty. Sytuacja jest skomplikowana z jednej strony pacjent jego wola i prawa z drugiej zagrożenie życia i suche prawo. Do sprawy Pan Jana spod Michowa będziemy jeszcze wracać.

Sid

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (2337).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Sonda

Czy podoba Ci się nowa winieta "Lubartowiaka" ?

Zobacz wyniki

Loading ... Loading ...

 

Luty 2012
P W Ś C P S N
« sty    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
272829