W dziale | Fakty

W sprawie afery w Spółdzielni Mieszkaniowej

Opublikowany 22.03.2012

Prokuratura Okręgowa w Lublinie wznowiła śledztwo w sprawie niegospodarności w Spółdzielni Mieszkaniowej w Lubartowie. Chodzi o aferę nagłośnioną przed siedmiu laty, kiedy spółdzielnia przelała na zagraniczne konta kilka milionów złotych.
Prokuratura zawiesiła śledztwo w 2008 roku. Zwróciła się m.in. do USA, Czech, Wielkiej Brytanii, Wysp Marshalla o pomoc prawną: przesłuchanie świadków i nadesłanie dokumentów związanych z transakcjami lubartowskiej spółdzielni. – Otrzymamy większość dowodów, o które się zwróciliśmy – mówi Beata Syk – Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Część dokumentów przyszła już z Czech i Wielkiej Brytanii.
Zarzuty w tej sprawie, jeszcze przed zawieszeniem śledztwa, usłyszało sześć osób: m.in. byłych członków zarządu spółdzielni i jej rady nadzorczej. Prokuratura podejrzewa ich m. in. o przekroczenie uprawnień i spowodowanie milionowych strat. Według wyliczeń biegłego spółdzielnia mogła stracić nawet 5,5 mln zł.
Spółdzielcze pieniądze zostały przelane za granicę. Ówczesne władze spółdzielni liczyły, że zostaną pomnożone na giełdzie, część miała pomóc w otrzymaniu korzystnego zagranicznego kredytu. Nie wrócił nawet zainwestowany kapitał.
Gdy afera wyszła na jaw zarząd spółdzielnia nie otrzymała absolutorium. W 2006 roku doszło do odsunięcia od steru poprzednich władz spółdzielni.

(J.A.)

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (3736).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię