Ponad 200 miłośników jednośladów przyjechało w sobotę 4 września do Firleja na motocyklowe pożegnanie wakacji.
Sezon motocyklowy zbliża się powoli do końca. Chcemy pokazać, czym jeździmy i jakie mamy umiejętności – podkreślał organizator zlotu Roman Kucharski, prezes grupy motocyklowej Delta. Jednym z głównych punktów
zlotu była parada motocyklistów do Kozłówki. Tam miało miejsce zwiedzanie samego Muzeum i Galerii Sztuki Socrealizmu. A na terenie ośrodka Wodnik, gdzie odbywał się zlot, nie zbrakło później atrakcji dla motocyklistów i widzów. Był konkurs na najwolniejszą jazdę, slalom i rzucanie wałem korbowym od poczciwej WSKi na odległość. Do Firleja przyjechali też zaprzyjaźnieni miłośnicy jednośladów z Białorusi i Rosji. Była też osoba z Moskwy, która aby dojechać do Firleja, musiała pokonać 1200 kilometrów. Oczywiście jak zgodnie twierdzili uczestnicy zlotu – sobotnie spotkanie w Firleju nie oznacza definitywnego końca sezonu i odprowadzenia motocykli do garaży. Dodają, że będą jeździć dopóki pogoda pozwoli. Parada była eskortowana przez lubartowskich policjantów, za co organizatorzy za naszym pośrednictwem składają serdeczne podziękowania.
Sid


