W dziale | Fakty

Wodne kłopoty w Kocku i Lubartowie

Opublikowany 22.07.2010

Mieszkańcy Kocka bez wody a lubartowianie piją kranówkę z chlorem. W Kocku z kąpieli można było skorzystać około godziny 4-ej rano lub późno w nocy. W Lubartowie kawa nie smakowała tak jak dotychczas a u alergików woda mogła powodować uczulenia. Przyczyną wodnych kłopotów były upały a w Kocu dodatkowo działania drogowców. Lubartowski wodociąg trzeba było chlorować bo zużycie wody w upalne dni wzrastało o 100 procent. A to z kolei powodowało obrywanie się osadów rur a w konsekwencji bakterii. Jednak zarówno Sanepid jak i Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej uspokajają bakterie są ale niegroźne a chlorowanie to tylko profilaktyka. Przywykli do dobrej jakościowo wody mieszkańcy byli zdziwieni zapachem chloru w kranówce. wodaDotąd woda w Lubartowie była chlorowana sporadycznie po awariach sieci wodociągowej. Mimo chlorowania sanepid zapewnia, że wodę nadal można pić również bez przegotowania. Nie wiadomo do kiedy proces odkażania będzie kontynuowany. Prawdopodobnie będzie tak dopóki nie ustąpią upały i nie zmniejszy się zapotrzebowanie na kranówkę. W Kocku przyczyną kłopotów z wodą była budowa obwodnicy. Miasteczko zasilane jest z dwóch ujęć, jednego zlokalizowanego w mieście i drugiego w Górce Kockiej. I właśnie to musiało zostać przebudowane. W niektórych mieszkaniach położonych wyżej i wyższych kondygnacjach bloków brakowało więc wody. Do mieszkańców Kocka w tej chwili woda dociera póki co bez przeszkód. Jednak jak zapowiadają synoptycy znów będzie ciepło a to oznacza kolejne wzrosty poboru wody i spadek ciśnienia w wodociągu.
Sid

Autor:

emilia1 <- zobacz inne artykuły tego autora (817).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię