Rolniku… uważaj na dobytek
Na terenie powiatu lubartowskiego od początku roku skradziono kilka sztuk bydła. W samej gminie Niedźwiada skradziono 4 sztuki – w tym trzy od jednego rolnika.
W nocy z 26 na 27 sierpnia w Niedźwiadzie rolnikowi prosto z obory
ukradziono 3 krowy. Ksiądz Andrzej Sarna w Niedźwiadzie zorganizował zbiórkę pieniędzy wśród parafian na zakup krowy dla poszkodowanego pana Janusza. Hodowanie krów było moim hobby, a teraz jestem zaskoczony tą całą sytuacją, nie wiem co teraz zrobię, nie wiem dlaczego kradną krowy czy na ubój, do masarni, nie wiem – mówi poszkodowany. Złodzieje podeszli od strony pola, i otworzyli oborę, doprowadzili do szosy głównej i przy lesie załadowali na samochód – kończy poszkodowany.
Kradzieże miały miejsce również w gminie Kamionka, gdzie w Kozłówce na wiosnę uprowadzono z obory krowę, zaś trzy tygodnie temu buhaja. W miejscowości Zofian również skradli buhaja. Z informacji uzyskanych od sołtysa stwierdzić można, iż w okolicznych gminach sąsiadującego powiatu lubelskiego takie sytuacje się również się zdarzają.
Dlaczego akurat złodzieje wybierają częściej buhaje? Jak mówi Marian Kość z Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka – kradli zapewne po prostu na nielegalny ubój, mięso buhaja jest smaczniejsze od krowy.
Red


