Archiwum wydań | "Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Niech się Serce Obudzi”"

Nie ma nic piękniejszego – Mikołaj w Stowarzyszeniu Pomocy Dzieciom

Wydanie: , ,


Może być w słońcu. Może być w deszczu. Z zawieruchą, śniegiem i mrozem. Z chłodem, podczas którego nie chce się wyjść z domu. Byleby był. Bo jeśli przychodzi, to świat staje się weselszy i lepszy. Mikołaj.

SAM_0173
5 grudnia, podczas pięknej, słonecznej pogody, do naszych podopiecznych także przyszedł Mikołaj. Tym razem trochę nietypowo, ponieważ gościła nas restauracja Mieczysławka. Tam nasi milusińscy mieli okazję posilić się pizzą, pobawić, wziąć udział w zabawach przygotowanych przez grupę animacyjną, umalować twarz i wygrać niespodziankę. Na każdego czekał także słodki upominek, a właściciele lokalu obdarowali nas lodami. Oczywiście nie musimy mówić, jaką frajdę sprawili dzieciom…
Było nas ponad 140 osób. Pomimo tak dużej liczby, lokal przeszedł chrzest bojowy (czyli nie było strat materialnych, a przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo) i nakarmił sowicie nasze brzuszki. Wytrzymał także ilość decybeli i kreatywne zabawy naszych podopiecznych. To duże wyzwanie. Ale także dowód na to, że dobra zabawa nie zna granic. Widok dzieciaków kręcących się na wózkach w takt muzyki – bezcenny. Widok rodziców, którzy włączają się do zabawy – nie do zapomnienia.
A co jest najpiękniejsze?
Właściwie kilka rzeczy. To, że w jakiś sposób stanowimy rodzinę. Basia wjeżdża na wózku i wyciąga ręce w geście powitania, traktując nas jak kogoś swojego. Kamil staje obok i jak echo powtarza czyjeś słowa z uśmiechem na twarzy. Ania siada na kolanach przytulona i opowiada o szkole. Bartek tańczy z Malwinką i obydwoje świetnie się bawią. Gabrysia wraz z rodzicami, ubrana odświętnie uśmiecha się od ucha do ucha. Hubert, Staś, Ania, Maja… każde z tych dzieci to oddzielna historia. Naznaczona cierpieniem ale i ogromną radością. Są częścią naszego życia, a my częścią ich. To przywilej i zobowiązanie jednocześnie. Jeśli z jakichś powodów możemy uczestniczyć w ich historii życia, to powód, byśmy czuli się wyróżnieni.
Dziękujemy tym, którzy znaleźli czas, by pobawić się z naszymi milusińskimi podczas imprezy mikołajkowej. Oto oni: Iwona Wiącek, Danuta Derecka, Barbara Nowakowska, Dorota Szczuchniak, Krystyna Bajda, Bożena Stępień, Krzysztof Świć. Dziękujemy grupie animacyjnej a także właścicielom i obsłudze restauracji Mieczysławka.
„Chcieliśmy dzisiaj być z wami. Dziękuję za wszystko” – powiedziała jedna z mam wychodząc po mikołajkowym spotkaniu.
Nie ma nic piękniejszego.
Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi” im. Jana Pawła II

SAM_0330 SAM_0175 SAM_0176 SAM_0178 SAM_0181 SAM_0182 SAM_0184 SAM_0190 SAM_0192 SAM_0196 SAM_0197 SAM_0198 SAM_0200 SAM_0199 SAM_0257 SAM_0259 SAM_0265 SAM_0266 SAM_0267 SAM_0270 SAM_0272 SAM_0273 SAM_0277 SAM_0279 SAM_0280 SAM_0283 SAM_0284 SAM_0287 SAM_0292 SAM_0293 SAM_0296 SAM_0298 SAM_0299 SAM_0300 SAM_0301 SAM_0303 SAM_0304 SAM_0305 SAM_0307 SAM_0312 SAM_0313 SAM_0314 SAM_0317 SAM_0318 SAM_0319 SAM_0320 SAM_0321 SAM_0322 SAM_0324 SAM_0326 SAM_0327

Laptop to byłaby „gwiazdka z nieba”

Wydanie:


Do naszej redakcji przyszedł list o chorym chłopcu. Jego marzeniem jest – wydawałoby się – prosta rzecz, na którą nie stać jego rodziców. Publikujemy krótką prośbę, której spełnienie choć trochę zmieni życie Kacpra…
„Piszemy do Was, ponieważ dobrzy ludzie to ostatnia deska ratunku w sytuacjach podbramkowych. A taka właśnie ma miejsce teraz, w przypadku jednego z naszych podopiecznych…
Kacper jest chłopcem nieuleczalnie chorym. Każdego dnia zmaga się z dystrofią mięśniową i każdego dnia jest bliżej tego, co nieuniknione. Całym jego światem jest wózek inwalidzki, z perspektywy którego poważnie przygląda się światu. Mięśnie odmawiają mu posłuszeństwa, więc w wielu życiowych czynnościach jest skazany na pomoc otoczenia. Jednak coraz większa fizyczna niemoc nie oznacza zaburzeń w rozwoju intelektualnym, więc Kacper dokładnie zdaje sobie sprawę z własnych ograniczeń. Tym bardziej, że obserwuje znajomych, kolegów, rodziców. Podczas ostatniego spotkania powiedział, że najbardziej denerwuje go to, że nie może jak jego koledzy zagrać w piłkę i już nigdy nie wstanie z wózka.
O czym marzy Kacper? Chciałby mieć laptopa. Wydaje się to paradoksalnie banalne, ale jest poza zasięgiem możliwości rodziców. Sprzęt, który otworzyłby dziecku okno na świat i wniósł choć odrobinę radości w życie, jest dla Kacpra prezentem na miarę gwiazdki z nieba.
Kochani, prosimy Was, byście zostali gwiazdką dla Kacpra. Może ktoś ma możliwość zakupić taki sprzęt? Może ktoś chciałby oddać swój w dobrym stanie? Będziemy ogromnie wdzięczni, jeśli ktoś zechce nam pomóc i spełnić marzenie chłopca.
Wierzymy, że dobro procentuje w nas i wokół nas. Pod warunkiem, że nie odkładamy jego realizacji na „kiedyś”. W przypadku Kacpra owo „kiedyś” każdego dnia jest coraz mniej realne.”
Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom
„Niech się serce obudzi”
im. Jana Pawła II, w Lubartowie

kontakt tel. 509 688 422

Bliżej nieba

Wydanie: , , ,


Wakacje. Czas upragnionego odpoczynku dla dzieci. No i nie ma co ukrywać – dla nauczycieli także. Jak dobrze rozpocząć letni wypoczynek, by zapamiętać go na długo? Może tak jak my – na festynie integracyjnym Szkoły Podstawowej nr 4 i Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi”.
Aby godnie powitać czas błogiego lenistwa, 28 czerwca zebraliśmy się na boisku szkolnym. Pogoda dopisała i dzieciaki miały możliwość skorzystania z przygotowanych atrakcji. A było ich sporo (dla ścisłości: i dzieciaków, i atrakcji): miło było popatrzeć na kolejki cierpliwie oczekujących maluchów (i nie tylko) na malowanie twarzy, przejażdżkę na koniu, spacer w kuli sferycznej czy zjazd na linie z alpinistycznym rynsztunkiem. Nasi rodzice i dzieci znają się już dobrze, ponieważ towarzyszymy sobie na wspólnych ścieżkach od wielu lat, dlatego też festyny wyglądają trochę tak, jakby spotykała się grupa starych przyjaciół. A ci, którzy byli po raz pierwszy, mieli szansę, by poznać innych i nawiązać kontakty, które są bezcennym źródłem informacji i wsparcia.
A teraz wnioski i spostrzeżenia: w tym roku hasłem ogólnym festynu było stwierdzenie „Bliżej nieba”. Prawdopodobnie dlatego, że zupełnie niezamierzenie wiele rzeczy, które się tam działy, w jakiś sposób do nieba nas zbliżało. A oto przykłady:
1. Kula sferyczna. To trochę taki spacer bez dotykania stopami ziemi. Nasze dzieciaki uwielbiają się w niej turlać, biegać, przewracać. Bliżej nieba.
2. Zjazd na linie ze szkolnego komina. Nawet jeśli w dół, to i tak najpierw trzeba w górę. A przeżycia nie do zapomnienia. Wojtek Ślifirczyk i spółka – dziękujemy. Bliżej nieba.
3. Trampolina. Taki podskok to z pewnością oderwanie się od ziemi (i ciała, i duszy). Alwernia nasza kochana – dziękujemy. Znów bliżej nieba.
4. Zamki dmuchane. Jak wyżej (w kwestii podskoków).
5. Malowanie twarzy. Na buźkach w większości było to, co lata, skacze, unosi się. W pełnym słońcu, z poświęceniem godnym uznania, Agnieszka Skomra i Monika Góźdź na twarzach małych (i dużych) tworzyły prawdziwe dzieła sztuki. Bliżej nieba.
6. „Stankowe” ludki ( to ci od koników). Zawsze niezawodne. Jak człowiek na takiego konia wsiądzie, od razu nabiera respektu do świata i zwierząt. Nasze dzieciaki kochają konie. Bliżej nieba.
7. Pieski. Oswajając się ze zwierzętami przenosimy się w inny świat. To taka kraina łagodności. Bliżej nieba.
8. Straż Pożarna i Policja. No tu mamy pewien problem. Czy zakucie w kajdanki, nawet dobrowolne, może zbliżyć do nieba? Ale dzieciom bardzo podobała się możliwość obejrzenia z bliska strażackiego i policyjnego samochodu, a skoro im to daje radość, to chyba są bliżej nieba. Dziękujemy i Strażakom, i Policjantom, że znaleźli dla nas czas.
9. Wata i popcorn. No tu już bez wątpliwości. To jest raj dla podniebienia. Bliżej nieba.
10. Grill, a na nim pyszności. Podobnie jak z watą i popcornem, tylko może powinno być jako danie główne, ale niech tam. Po pierwsze- wielkie dzięki dla Wojtka Trykacza, bo po raz kolejny nie odmówił nam pomocy. Po drugie – z tym grillem, to ciekawa sprawa…
Grill był obsługiwany przez… dwóch Michałów. Jeden, Michał Filipowicz (ten hospicyjny, więc jak najbardziej bliżej nieba), drugi, o.Michał Kulczycki (ten kapucyński, więc pewnie też). Pominąwszy pyszności, które w upale przygotowywali dla głodomorów, nasi dzielni grillownicy sami postarali się, by być bliżej nieba. Wystarczyło na nich popatrzeć: owiani dymem jak kadzidłem, pełni powagi i dostojeństwa ( a może cierpienia związanego z upałem) karmili nas niestrudzenie. O. Michał postanowił także na własnej skórze sprawdzić festynowe atrakcje. I cóż … powiemy szczerze, wiele w życiu widzieliśmy. Ale kapucyna (w habicie) na koniu, w kuli sferycznej lub zjeżdżającego na linie z komina – jeszcze nie. Widok niezapomniany i fajne poczucie normalności. Wielkie dzięki. Bliżej nieba.
Dziękujemy wszystkim. Bo przyszli, darowali nam swój czas i talent. Bo chcieli zrobić coś więcej dla innych, albo zwyczajnie pobyć z nami. To też się liczy. Sprawia, że czujemy się bliżej nieba.
Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom
„Niech się serce obudzi”
im. Jana Pawła II

foto: J.A.

DSC_2381 festynsp4DSC_2472_1024_679 festynsp4DSC_2471_1024_681 festynsp4DSC_2466_509_768 festynsp4DSC_2461_509_768 festynsp4DSC_2456_1024_677 festynsp4DSC_2454_508_768 festynsp4DSC_2447_1024_680 festynsp4DSC_2446_509_768 festynsp4DSC_2441_1024_678 festynsp4DSC_2439_1024_678 festynsp4DSC_2434_1024_678 festynsp4DSC_2432_1024_678 festynsp4DSC_2431_508_768 festynsp4DSC_2430_1024_678 festynsp4DSC_2419_1024_678 festynsp4DSC_2413_1024_678 festynsp4DSC_2411_1024_679 festynsp4DSC_2409_1024_678 festynsp4DSC_2407_1024_678 festynsp4DSC_2405_1024_678 festynsp4DSC_2367_1024_678 festynsp4DSC_2348_1024_678 festynsp4DSC_2347_1024_678 festynsp4DSC_2346_1024_678 festynsp4DSC_2344_1024_678 festynsp4DSC_2342_1024_678 festynsp4DSC_2334_1024_678 festynsp4DSC_2328_1024_678 festynsp4DSC_2327_1024_678 festynsp4DSC_2325_509_768 festynsp4DSC_2319_1024_678 festynsp4DSC_2318_1024_678 festynsp4DSC_2310_1024_678 festynsp4DSC_2302_1024_678 festynsp4DSC_2290_1024_678 festynsp4DSC_2289_511_768 festynsp4DSC_2284_509_768 festynsp4DSC_2277_1024_644 festynsp4DSC_2270_1024_678 festynsp4DSC_2264_1024_678 festynsp4DSC_2262_1024_678 festynsp4DSC_2251_1024_679 festynsp4DSC_2248_1024_678

„Aby żyć, siebie samego trzeba dać”, czyli podsumowanie 10 Balu Charytatywnego

Wydanie: , ,


Podczas 10 Balu Charytatywnego zebrano rekordową sumę pieniędzy na pomoc podopiecznym Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi”. W sumie licytacja zamknęła się kwotą 17.300,00 zł., cały zysk z balu to suma 25.605,55 zł. Szczegóły zamieszczamy poniżej, w tekście Organizatora.

„…Na miły Bóg, życie nie tylko po to jest, by brać,

życie nie po to, by bezczynnie trwać

i aby żyć, siebie samego trzeba dać…”

S. Soyka „Tolerancja”

Właściwie tymi słowami można streścić wszystko, co miało miejsce 8 lutego, podczas jubileuszowego balu charytatywnego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi” im. Jana Pawła II. To już dziesiąty raz spotkaliśmy się na wspólnej imprezie i po raz kolejny doświadczyliśmy dobroci, która nas przerosła…

Na początek – miejsce. Świetnie przygotowany, z perfekcyjną obsługą, Hotel Wincentów. Od wejścia widać, że właściciele zadbali o każdy szczegół, przemyśleli wszystko pod kątem użyteczności i estetyki jednocześnie. Patrząc na to miejsce, nie mamy kompleksów mieszkańców ściany wschodniej. Zauważyli to zresztą i podkreślali nasi goście specjalni.

No właśnie – goście specjalni. Z okazji jubileuszowego balu, zaszczycili nas swoją obecnością pani Joanna Trzepiecińska oraz pan Bogdan Hołownia. Ona – wspaniała aktorka i świetna wokalistka, on – doskonały muzyk i niezwykle ciepły człowiek. Ich występ to prawdziwa uczta dla duszy.

A dla ciała? Menu. Jedzenie – pyszne, sałatki – doskonałe, płonący dzik o północy – przyrządzony po mistrzowsku. Urzekły nas desery, zarówno pod względem smaku jak i wyglądu. Po prostu mistrzostwo świata i manufaktura w jednym. Jak można zrobić coś takiego, pozostanie dla nas tajemnicą…

Zresztą tajemnic było więcej. Pierwsza, to fakt, że Marta Grudzień (nieobecna na balu) i Grzegorz Poznański otrzymali Anioła Dobroci za zaangażowanie w działalność Stowarzyszenia. Inna to fajerwerki, które zafundowali naszym gościom właściciele hotelu. Było pięknie i zjawiskowo. Kolejna, także autorstwa właścicieli lokalu, to rekwizyty, jakie zdobyli (nie chcemy wiedzieć w jaki sposób)i podarowali nam na aukcję. Nie tylko oni zresztą, goście zaskoczyli nas w tym roku, dostawiając na stół do licytacji różne rzeczy, które ze sobą przynieśli. W pewnym momencie połapaliśmy się, że aukcja jest kompletnie nieprzewidywalna, bo ilość rekwizytów znacznie przerosła nasze oczekiwania. W takich sytuacjach zawsze możemy liczyć na Modesta Rubacha, który z właściwą sobie prawniczą precyzją dopilnuje przebiegu licytacji.

I dopilnował. Jakoś ogarnął bitwę o szachy wykonane specjalnie dla nas (zakończyła się zwycięstwem na poziomie 3 tysięcy ), skrupulatnie odnotował ikony wygrane przez Włodarzy Miasta, a także fruwającą serwetę (700 mb. nitki w jednym miejscu) i wiele, wiele innych. W sumie licytacja zamknęła się kwotą 17.300,00 zł., cały zysk z balu to suma UWAGA: 25.605,55!!!! Jak nigdy dotąd…

Odnotowaliśmy jeszcze kilka elementów. Wiemy na przykład, że na przyszły rok Krzysztof Wiącek musi popracować nad pokonywaniem przeszkód na rowerze. Wiemy również, że właściciele lokalu potrafią stale zaskakiwać, a nasi goście są jedyni na świecie…

Na koniec zostawiliśmy to, co najlepsze. Nasi Goście. To ludzie niepospolici pod każdym względem, utkani z serca i dobroci, wrażliwi i empatyczni. No bo jak określić kogoś, kto wylicytował kosz za 350 złotych (taki kosz…), zapłacił za niego 400 i oddał go powtórnie na licytację? Bo jak powiedzieć o kimś, kto wychodząc z balu mówi – chcę wam zrobić dużą reklamę na 1% odpisy podatkowe. No bo jak… i tych „jak” można mnożyć. Dzięki nim Szymek ma szansą na sprawną rękę, a Damian twarz, na którą inni nie będą się podejrzliwie przyglądać. Dzięki nim nasze dzieciaki wyjadą na turnus rehabilitacyjny. Dlatego teraz im, jedynym i najważniejszym, oddajemy głos. Niech sami opowiedzą, jak wspominają nasze spotkanie na balu.

 

Najlepsza impreza od czasu naszego ślubu.

Monika Kędziora

Fantastyczny. W szczytnym celu zorganizowany. Będziemy następnym.

Beata i Antoni Olesiejukowie.

 

Fajny jak zawsze.

Krzysztof Rybacki

 

Nieprawda. Dużo fajniejszy.

Dorota Serwin

 

Byłoby szkoda, gdyby taka impreza zniknęła. Było świetnie.

Radosław Szumiec

 

Świetna impreza. Bawiłem się do rana.

Jacek Kosacki

 Osoby, którym należą się szczególne podziękowania, to:

Jolanta Szumiec, Małgorzata Gryglicka-Szczepaniak, Urząd Gminy Lubartów, Maria Cupryn, Edyta Weremczuk, Jolanta Babicz, Ewelina Trykacz, Michał Jędrzejewski Fotografia ślubna i okolicznościowa, Anita Siwiec, Beata i Antoni Olesiejuk, Anna Romanek, T-Mobile, Urszula i Ryszard Kosiarscy Eris Partner, Dorota Pietras, PGK Lubartów, gabinet kosmetyczny Noelle, Laboratorium Diagnostyczne LAB-MED., Andrzej Kirylak, Jolanta i Rafał Smyk, PSB Mrówka, Janusz Waśkowski Mlexer, Urząd Miasta Lubartów, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, Nadleśnictwo Lubartów, Społem PSS Jedność Lubartów, Starostwo Powiatowe w Lubartowie, Henryka Sidor Apteka, Dariusz i Ewa Kozak POLCOMM, Grzegorz Poznański, Renata Brodawka, Sławomir Bielecki Dreko Joanna, Kamila Trąbka, BGŻ w Lubartowie, Bank Spółdzielczy w Lubartowie, Mirosław i Lilla Jedut OUTLET 4U, Elżbieta Domańska, Anna Kowalczyk Usługi fryzjerskie, Janusz Pożak, Sylwia i Radosław Guz, Łukasz Niewęgłowski, Hotel  Wincentów, PeKaO S.A. Lubartów, Krystyna Ołtuszyk, Gabriela Kutnik, Gabinet kosmetyczny Anna Grodzicka, Szymon Laudy, Jacek Parol, Marcin Jabłoński.

 

bal1_C_3

bal_C_107

bal_C_108 bal_C_110 bal_C_111 bal_C_112 bal_C_115 bal_C_113 bal_C_114 bal_C_116 bal_C_117 bal_C_118 bal_C_119 bal_C_120 bal_C_121 bal_C_122 bal_C_123 bal_C_124 bal_C_126 bal_C_127 bal_C_128 bal_C_129 bal_C_132 bal_C_130 bal_C_131 bal_C_133 bal_C_134 bal_C_135 bal_C_136 bal_C_137 bal_C_139 bal_C_141 bal_C_142 bal_C_143 bal_C_140 bal_C_144 bal_C_145 bal_C_146 bal_C_147 bal_C_148 bal_C_149 bal_C_150 bal_C_151 bal_C_152 bal_C_153 bal_C_154 bal_C_155 bal_C_1 bal_C_2 bal_C_3 bal_C_4 bal_C_5 bal_C_6 bal_C_7 bal_C_8 bal_C_9 bal_C_10 bal_C_11 bal_C_13 bal_C_14 bal_C_15 bal_C_16 bal_C_17 bal_C_18 bal_C_19 bal_C_20 bal_C_21 bal_C_22 bal_C_23 bal_C_24 bal_C_25 bal_C_26 bal_C_27 bal_C_28 bal_C_29 bal_C_30 bal_C_31 bal_C_32 bal_C_33 bal_C_34 bal_C_35 bal_C_36 bal_C_37 bal_C_38 bal_C_39 bal_C_40 bal_C_41 bal_C_42 bal_C_43 bal_C_44 bal_C_45 bal_C_46 bal_C_47 bal_C_48 bal_C_51 bal_C_53 bal_C_54 bal_C_55 bal_C_56 bal_C_58 bal_C_59 bal_C_60 bal_C_61 bal_C_62

bal1_C_35  bal1_C_2bal1_C_1 bal1_C_4 bal1_C_5 bal1_C_6 bal1_C_7 bal1_C_8 bal1_C_9 bal1_C_10 bal1_C_11 bal1_C_12 bal1_C_13 bal1_C_14 bal1_C_15 bal1_C_16 bal1_C_17 bal1_C_18 bal1_C_19 bal1_C_20 bal1_C_21 bal1_C_22 bal1_C_23 bal1_C_24 bal1_C_25 bal1_C_26 bal1_C_27 bal1_C_28 bal1_C_29 bal1_C_30 bal1_C_31 bal1_C_32 bal1_C_33 bal1_C_34

Organizacje pozarządowe na jednym forum

Wydanie: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,


Działające w naszym mieście organizacje pozarządowe na konsultacje społeczne zaprosił  Burmistrz Miasta Lubartów. Odbyły się one 22 października w sali konferencyjnej Urzędu Miasta.101836.1

Konsultacje te są związane z projektem współpracy Miasta Lubartów z NGO. Głównym celem rocznego programu współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi jest budowanie pomiędzy nimi partnerstwa dla pełnej realizacji zadań publicznych.

–  To spotkanie ma pomóc nam w wypracowaniu najlepszego programu i jak najbardziej optymalnego kalendarza imprez na przyszły rok – mówił podczas konsultacji burmistrz Janusz Bodziacki.

W programie zawarto priorytetowe zadania publiczne, jakie mają być realizowane w 2014 roku we współpracy z organizacjami pozarządowymi między innymi w dziedzinie kultury, nauki, sportu, wypoczynku dzieci i młodzieży, turystyki czy promocji zdrowia. Uwzględniono też zadania z zakresu przeciwdziałania uzależnieniom i patologiom społecznym oraz pomocy społecznej. W programie jest też zapis o działalności wspierającej rozwój gospodarczy, działalności na rzecz osób zagrożonych wykluczeniem społecznym, także na rzecz integracji europejskiej. Szczegółowe cele, zakres i formy współpracy przedstawiła na spotkaniu Magdalena Wyrobek zajmująca się w Urzędzie Miasta współpracą z organizacjami pozarządowymi.

Obecni na konsultacjach przedstawiciele NGO mieli możliwość prezentacji działalności ich organizacji, a także zgłoszenia ewentualnych wniosków z poprawkami do programu. Wnioski te zostaną rozpatrzone przez burmistrza. Program współpracy miasta z NGO będzie realizowany po przyjęciu go przez Radę Miasta.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele następujących organizacji działających na terenie Lubartowa: MKTR Relaks, Lubartowskie Stowarzyszenie Hospicjum Św. Anny, Stowarzyszenie Pomocy Dzieciom „Niech się Serce Obudzi”, Alwernia Franciszkańskie Dzieło Promocji Młodzieży i Rodziny, Fundacja Rozwoju Lubelszczyzny, Stowarzyszenie na Rzecz Powiatu Lubartowskiego, „ART FIT”, Nefryt, Fundacja Razem – Pro Publico Bono, Stowarzyszenie Uniwersytet Trzeciego Wieku, Lubelska Fundacja Rozwoju, Polski Związek Niewidomych, Fundacja My Evergreen, UKS Rekord, UKS TOP, Lubartowski Uczniowski Klub Sportowy, Powiatowy Szkolny Związek Sportowy, Klub Abstynenta „Nadzieja”, Klub Pływacki Skalar, MUKS Orka, Lubartowskie Towarzystwo Regionalne, Polski Związek Emerytów, Rencistów i Inwalidów.

Katarzyna Wójcik

DSC_2466 101836.2 DSC_2467