W dziale | Wywiady

Rozmowa z Dominikiem Samborskim, basistą w zespole ?Wanda i Banda?

Opublikowany 07.10.2008

Zamiłowanie do muzyki przejawiał od dziecka. Już w szkole podstawowej założył pierwszy zespół, który grał metal. Występował także w kilku innych zespołach w Lubartowie. Obecnie jest członkiem zespołu ?Wanda i Banda?.

Jak się zaczęła Twoja przygoda z muzyką?

Tak naprawdę wszystko zaczęło się dzięki mojej mamie, która dała mi w prezencie gitarę. Miałem wtedy osiem lat, a gitara pochodziła od handlarzy z ZSRR, którzy na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych przyjeżdżali robić interesy na lubartowskim targu. Moja pierwsza gitara była niemiłosiernie twarda, trudno było z niej wydobyć jakieś przyjemne dźwięki, niemożliwe było nastrojenie jej i to jednak zniechęcało do nauki, ale jakoś się nie zniechęciłem. Jakiś czas później doszedłem do wniosku, że gitara klasyczna już mi nie wystarcza i zapragnąłem prawdziwej gitary elektrycznej. I tu znowu przyszli z pomocą rodzice, którzy użyli wszelkich swoich kontaktów, żeby tą gitarę zdobyć… Chyba każdy gitarzysta miał w swojej karierze etap pt. Kosmos, czy Jola 2. Ja też miałem. Były to bardzo nieprzyjemne instrumenty, ale dawały kolejne możliwości – można było już szukać zespołu. W ósmej klasie wraz z kolegami (Łukasz Jezior, Yogi, Leon, Kanibal ) stworzyliśmy swój pierwszy zespół. Graliśmy metal, a grupa przybrała wdzięczną metalową nazwę Necrosis of Brain… Później pojawiłem się w MDK-u. Tam grałem w zespole Black Tears, projekcie już mniej metalowym, z wokalistką Dorotą Kołodziejczyk (Pawlas). Kolejny projekt – zespół Tomfinger (Magda Targońska, Łukasz Jezior, Michał Kossak, Michał Poznański, Adam Kowalski) przyniósł mi pierwszą w życiu muzyczną nagrodę, było to na przeglądzie zespołów młodzieżowych w Świdniku. W Świdniku poznałem też zupełnie nowe środowisko muzyków, z którymi dobrze się rozumiałem i od których mogłem się dużo nauczyć – tak trafiłem do świdnickiego zespołu OIOM. Nadal grałem w Lubartowie – powstał zespół El Chupacabra (Daniel Bujak, Jacek Suchodolski, Jakub Orłowski, Adam Kowalski, Łukasz Borzęcki) i garaż muzyczny. Pojawiły się warunki do swobodnego grania prób, bez ustalania z kimkolwiek, o której mamy skończyć.

Pięć lat temu postanowiłem sięgnąć do jeszcze jednego instrumentu, który fascynował mnie od zawsze. I tak drugie miejsce po gitarze zajął bas.

W jaki sposób dostałeś się do zespołu „Wanda i Banda”?

W ?Wandzie i Bandzie? znalazłem się dzięki perkusiście WiB Filipowi Leszczyńskiemu, z którym poznaliśmy się podczas współtworzenia kapeli Bodyguard. Była to już poważna kapela, złożona z doświadczonych i obytych w muzycznym światku ludzi. Zrobiliśmy materiał koncertowy, zagraliśmy parę i po jakimś czasie zespół się rozpadł. Utrzymywałem ciągle kontakt z perkusistą ?Wandy i Bandy? i kiedy zacząłem się interesować realizacją dźwięku, pomagałem w nagraniach jego zespołowi ze Świdnika- Every Bone Broken. W związku z tym, że interesuję się wieloma rzeczami i tak się trafiło, że zająłem się stronami internetowymi, Filip zaproponował mi zaprojektowanie strony zespołu ?Wanda i Banda?. Rzeczywiście ich poprzednia witryna wymagała gruntownego odświeżenia. Zająłem się stroną , a w międzyczasie dostałem od Wandy propozycję, żebym został ich technicznym – i tak trafiłem do ?Wandy i Bandy?… Parę miesięcy później doszło do zmian personalnych wśród instrumentalistów i zaproponowano mi, abym został basistą Wandy.

Jak układa się współpraca z tym zespołem?

Doskonale. Jest to grupa świetnych muzyków, a przy okazji wspaniałych ludzi, którymi nie można się zmęczyć. Oczywiście, miewamy konflikty o podłożu artystycznym, ale musimy czuć się ze sobą dobrze, podczas wyjazdów na koncerty jesteśmy skazani na swoje towarzystwo. Pojawiłem się w zespole w bardzo ciekawym momencie, kiedy większość utworów na nową płytę była już gotowa, ale zostało do nagrania jeszcze parę numerów. Tak naprawdę taka wstępna praca w studiu daje dużo wolności, kawałki są ledwo zarysowane przez kompozytora i jest jeszcze dużo pracy aranżacyjnej, która nada im ostateczny kształt. Miałem okazję tym sposobem zaaranżować utwór „Afryka”, do którego muzykę napisał Marek Raduli, wybitny gitarzysta.

Gdzie najchętniej gracie koncerty? Jakie zespół „Wanda i Banda” ma plany muzyczne na najbliższy czas?

Jak większość polskich zespołów, gramy tam, gdzie nas zaproszą… Właśnie kończy się koncertowy sezon, w trakcie którego przemierzyliśmy Polskę kilka razy wzdłuż i wszerz. 21 września zagramy w Chorzowie na bardzo specjalnym koncercie – będziemy świętować 25-lecie istnienia zespołu. Wydarzenie będzie zarejestrowane na DVD i w tej postaci wyjdzie razem z nową płytą 30 października.

Podobno masz własne studio nagrań….

Studio to moja wielka pasja, ale i warsztat pracy każdego , który myśli o muzyce jakoś poważnie. Nie da się dziś grać w garażu i nie mieć nic na płycie czy w mp3. Czasy się bardzo zmieniły, nie można dziś myśleć o promocji swojej muzyki bez internetu, własnej strony, portali muzycznych z darmowymi mp3. Każdy teraz nagrywa swoją muzykę z lepszym lub gorszym skutkiem, a ja chciałem zaliczać się do tych lepszych …

Odbyłem kurs realizacji dźwięku organizowany przez czasopismo „Estrada i Studio” i tak zaczęła się moja przygoda z nagrywaniem. Pierwszy lokal, w którym uczyłem się (na własnych błędach) nagrywać, powstawał, jak garaż, wspólnymi siłami znajomych, którym z tego miejsca serdecznie dziękuję za pomoc. W obecnej lokalizacji pracuję już sam, od dwóch lat i ciągle się uczę… Niedługo kończę sezon koncertowy i studio na pewno się zatętni (a raczej zadudni) życiem, zobaczymy.

Twoje plany na przyszłość związane z muzyką…

Nie wiem, czy w tak niepewnej branży, jak muzyka można mieć jakieś plany… Wiem tylko, że chciałbym się rozwijać, zarówno jako instrumentalista, jak i realizator dźwięku. Wejście w profesjonalny świat muzyki dało mi wiele możliwości, dużo już się nauczyłem, ale wiem, że wiele jeszcze przede mną, dlatego chylę czoło w pokorze przed przyszłością i po cichu liczę na to, że będzie dobrze.

Rozmawiała: Sylwia Nowokuńska

?Wanda i Banda? ? zespół powstał w 1982 r., założony przez Wandę Kwietniewską (była wokalistką grupy ?Lombard?). Zespół bardzo szybko zdobył sympatię i uznanie mediów dzięki chwytliwym pop ? rockowym przebojom i scenicznemu zachowaniu samej wokalistki Wandy Kwietniewskiej. Znany z takich hitów, jak ?Nie będę Julią?, ?Hi ? Fi?, Fabryka marzeń? czy ?Kochaj mnie miły?. Obecny skład zespołu: Wanda Kwietniewska, Kasia Szubartowska, Krzysztof Gabłoński, Damian Grodziński, Bartek Jończyk i Dominik Samborski.

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (6149).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.