W dziale | Wywiady

Rozmowa z Iloną Działą

Opublikowany 24.02.2010

Co czułaś, gdy wyczytywano Twoje nazwisko, jako zwycięzcy XIV Plebiscytu?
Moje odczucia charakteryzowały trzy słowa ? zaskoczenie, radość i wdzięczność. Zaskoczenie ? bowiem kolejny już rok byłam w gronie kandydatów do najpopularniejszej dziesiątki i jak dotychczas nie zajmowałam żadnych miejsc w Plebiscycie ?Lubartowiaka?. Tym większe jest zaskoczenie z pierwszego miejsca. Radość ? dlatego, że to właśnie Czytelnicy postawili na moje nazwisko z nominowanych osób. Wdzięczność ? za to, że została doceniona moja praca oraz sukcesy w ubiegłym roku.

Przyda się nagroda ufundowana przez Urząd Miasta Lubartów?

Przyda się i to bardzo. Tak się składa, że już trzy sezony systematycznie jeżdżę na nartach, a staram się wykorzystać wolny czas i każdą okazję aby wyjeździć swoje na stoku. Ostatnio już nawet przymierzałam się do zakupu sprzętu, wybrałam nawet model, który mnie interesował i pasował do mojego poziomu zaawansowania. A tu niespodzianka ? narty dla zwycięzcy. DziałaJak już powiedziałam nagroda przyda się bardzo, zwłaszcza podczas szusowania na trasach narciarskich.

Jak oceniasz Bal Sportowca?
Cieszę się, że po rocznej przerwie powrócił Bal Sportowca, teraz jako część nieoficjalna Plebiscytu. Jest to bardzo dobra okazja, żeby spotkać się z całym środowiskiem sportowym, zarówno samymi sportowcami naszego regionu, jak i miłośnikami, sympatykami sportu oraz przedstawicielami władz samorządowych i sponsorami. Chciałabym również odnieść się do części oficjalnej, która jako pierwsza miała miejsce w kinie ?Lewart?. Bardzo fajnie jest zobaczyć talenty Lubartowskiego Ośrodka Kultury w innych dziedzinach kultury, usłyszeć utwory nie raz bardziej trafiające do odbiorców poprzez takie osoby, niż ich oryginalnych wykonawców. Uważam, że w przyszłości taką imprezę można jeszcze bardziej organizacyjnie poprawić i uatrakcyjnić. Jednak jak na Lubartów i zapewne skromne środki finansowe, jakimi dysponują organizatorzy, to i tak należą się duże słowa uznania.

Porozmawiajmy o Twojej karierze sportowej. Jak się zaczęła?
Mogę śmiało powiedzieć, że taekwon-do jest moją rodzinną sztuką walki młodszego pokolenia. Młodszego, ponieważ na trening poszłam za moim starszym rodzeństwem ? siostrą Małgorzatą i bratem Danielem. Początkowo był jeden problem. Tata kategorycznie zabraniał mi pójść na salę z powodu zbyt młodego wieku. Uważał, że jestem za młoda i mam jeszcze na to czas. Ja jednak byłam uparta i co roku, przy wrześniowym naborze, przypominałam tacie o zajęciach. Dostałam pozwolenie w wieku 10 lat i zapisałam się do grupy początkującej razem z moją najlepszą koleżanką. Ona dość szybko przestała chodzić na treningi, a ja wytrwałam do pierwszego egzaminu. Treningi tak mnie wciągnęły, że pochłonęły cały mój wolny czas. Rok za rokiem, sezon za sezonem, sukces za sukcesem i tak mijały lata. W tym roku minie dokładnie 15 lat jak jestem związana z taekwon-do. W pewnym momencie taekwon-do stało się moim sposobem na życie i wypełniło jego znaczną część. Teraz, kiedy jestem na tak wysokim poziomie, moje codzienne funkcjonowanie podporządkowane jest treningom i startom. Jestem typem osoby, która jak się czegoś podejmie to angażuje się na 100%. Pod słowem taekwon-do kryje się wiele pojęć, wydarzeń, wspomnień, przygód, chwil dobrych i smutnych.

Masz ulubionego sportowca, który imponuje Ci w jakiś szczególny sposób ? taki swoisty wzór do naśladowania?
Po pierwsze Adam Małysz. Cenię go za wytrwałość, pasję i skromność. Jest dla mnie autorytetem w osiąganiu wytyczonego celu. Wiele osób mówiło, że już nie osiągnie takiego poziomu na jakim skakał. A on spokojnie i konsekwentnie realizował swoje ambitne plany i udowodnił, że ma serce do ciężkiej pracy i może jeszcze dużo osiągnąć. Druga osoba to Otylia Jędrzejczak. Jako kobieta-sportsmenka osiągnęła moim zdaniem wszystko ? mistrzyni olimpijska, mistrzyni świata, Europy i Polski, rekordzistka świata. Drugą stroną medalu jest życie prywatne. I tutaj również pokazała swoją silną osobowość. Potrafiła  podnieść się po tragicznym wydarzeniu, jakie ją spotkało. Są to ludzie, którzy mi imponują, którzy dają przykład, że w życiu można osiągnąć dużo, jeżeli tylko ma się w sobie wiarę. Mimo, że są wystawieni na ocenę publiczną, gdzie ludzie bardzo często krytykują i oceniają, oni realizują swoje zamierzenia i uparcie dążą do celu. Wspomniałam te dwa wielkie nazwiska polskiego sportu, ponieważ miałam okazję spotkać je i porozmawiać osobiście. Jednak śledzę kariery i osobowości wielu innych znanych i mniej znanych osób, i na tej podstawie buduję swój własny wizerunek wzorowego sportowca. Ciężko być idealną osobą, bo cechy osobowości, które jednym imponują, drugim mogą przeszkadzać. Jest to ciągłe dążenie do ideału, a w sporcie jest to jeszcze trudniejsze, ponieważ tutaj co roku trzeba udowadniać, że jest się najlepszym. Za moimi plecami czeka kilkanaście dziewczyn, które chcą zająć moje miejsce w reprezentacji, jednak jak na razie nie daję im większych szans.

Proszę przedstawić swoje najbliższe plany sportowe.
Obecnie jestem już po zgrupowaniu kadry narodowej. Był to obóz sprawdzający i wprowadzający w nowy sezon startowy. Najważniejsze zawody jakie mnie czekają w pierwszej połowie roku, to mistrzostwa Europy, które odbędą się w Szwecji. Imprezę poprzedzi kolejne zgrupowanie reprezentacji, na którym będziemy szlifowały ostateczną formę. Już niebawem, w pierwszy weekend marca w Sandomierzu odbędzie się Puchar Polski. Są to eliminacje do mistrzostw Polski.
Na zakończenie chciałabym podziękować moim sponsorom za wsparcie finansowe w przygotowaniach do kolejnych zawodów. Są nimi: firma Mir-Car, firma Wimet oraz apteka Juventa. Dziękuję także Czytelnikom ?Lubartowiaka?, którzy głosowali na mnie w Plebiscycie. Chciałabym również podkreślić, że my sportowcy z sekcji taekwon-do ?Lewartu? Lubartów, staramy się na całym świecie promować nasze miasto. Gdziekolwiek byśmy się nie znaleźli, zawsze podkreślamy, że jesteśmy z Lubartowa i dokładnie tłumaczymy gdzie mieści się kolebka światowego taekwon-do oraz skąd pochodzą mistrzowie świata.

Rozmawiał: Ireneusz Góźdź

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (2337).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię