W dziale | Wywiady

Zagrali osiemnasty raz

Opublikowany 14.01.2010

Na temat tegorocznej akcji finałowej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Lubartowie rozmawiamy z szefem sztabu WOŚP Łukaszem Gajowniczkiemwos33333333

Jak czułeś się pierwszy raz jako szef sztabu w Lubartowie?

Miałem dużą tremę przed całym finałem, ale dzięki ekipie, która tworzyła Sztab Wielkiej Orkiestry i pomagała wszystko zorganizować, wydaje mi się, że finał wyszedł bardzo dobrze. W Lubartowie dawno nie było takiego finału i tylu atrakcji. Sztab składał się głównie z młodych ludzi ze świeżymi pomysłami i chęcią organizowania czegoś większego w naszym mieście. Dlatego też świetnym pomysłem okazał się sobotni koncert, jaki zorganizowaliśmy w tym roku.

Jak udał się koncert?

Koncert mi osobiście bardzo się podobał, zebraliśmy podczas niego ponad 1000 zł. Opinie ludzi były bardzo pozytywne tak samo kapel występujących tego wieczoru. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie również frekwencja ludzi, którzy przyszli na koncert, ponieważ było ponad 200 osób. Cały koncert według mnie to była najbardziej odjazdowa część Wielkiej Orkiestry.

W tym roku pomagało wam również Stowarzyszenie ?Sąsiedzi?, jak oceniasz pomysł z ciepłym posiłkiem?
Był bardzo trafiony. W tym roku nie dopisała nam pogoda, było bardzo zimno i cały dzień padał śnieg. Dlatego też pomysł z ciepłym posiłkiem był jak najbardziej udany. Ludzie, którzy przyszli wesprzeć nas w tym dniu, mogli zagrzać się przy ognisku i zjeść ciepłe danie. Stowarzyszenie ?Sąsiedzi? poza tym, że przygotowało grochówkę i kawę Inkę oczywiście za symboliczny datek do puszki, rozdali ją w liczbie ponad 500 porcji. Pomogli nam rozruszać osoby, które przyszły do centrum, rozkładając stoliki, muzykę, zaczynając imprezę z ludźmi, cały czas było ich słychać.

Co roku jedną z atrakcji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jest loteria, jak wypadła w tym roku?
Na całym finale loteria zawsze była hitem, więc w tym roku nie mogło być inaczej. Jest to jeden z ciekawszych punktów programu, na który przychodzą tłumy osób. W tym roku było bardzo dużo cennych nagród do wylosowania np. ekspres do kawy, suszarka do włosów, lokówka do włosów, wielka maskotka krokodyl – 150 cm. Loteria zawsze cieszy się dużym powodzeniem, więc w tym roku nie mogło być inaczej. Pomimo złej pogody bardzo dużo osób wzięło w niej udział.

A jak w tym roku udała się aukcja?

Nie musiałem się o nią martwić, dlatego że prowadził ją jak co roku Piotr Wróblewski, wcześniejszy wieloletni szef Sztabu WOŚP w Lubartowie. Przy tym zawsze jest dużo zabawy.

Największa kwota zlicytowana podczas aukcji?

Za rękawice do kąpieli, którą licytowano 12 razy – uzbieraliśmy łączną kwotę 400 zł.
Ceną wywoławczą  było 3 zł.


Jaką kwotę zebraliście na XVIII finale WOŚP?

Na razie jest to ponad 24 tys. zł, dokładnie jeszcze nie wiemy, ponieważ pieniądze nadal spływają do Sztabu.

Na koniec chciałem złożyć podziękowania wszystkim tym, którzy nam pomogli w organizowaniu punktów programu WOŚP, kwestującym wolontariuszom, osobom i firmom, które wsparły nas finansowo. Mamy nadzieję, że będziecie z nami za rok.

Rozmawiała: Emilia Jakóbczak

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (2337).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię