„Aby żyć, siebie samego trzeba dać”, czyli podsumowanie 10 Balu Charytatywnego

Opublikowany 24.02.2014

Podczas 10 Balu Charytatywnego zebrano rekordową sumę pieniędzy na pomoc podopiecznym Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi”. W sumie licytacja zamknęła się kwotą 17.300,00 zł., cały zysk z balu to suma 25.605,55 zł. Szczegóły zamieszczamy poniżej, w tekście Organizatora.

„…Na miły Bóg, życie nie tylko po to jest, by brać,

życie nie po to, by bezczynnie trwać

i aby żyć, siebie samego trzeba dać…”

S. Soyka „Tolerancja”

Właściwie tymi słowami można streścić wszystko, co miało miejsce 8 lutego, podczas jubileuszowego balu charytatywnego Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom „Niech się serce obudzi” im. Jana Pawła II. To już dziesiąty raz spotkaliśmy się na wspólnej imprezie i po raz kolejny doświadczyliśmy dobroci, która nas przerosła…

Na początek – miejsce. Świetnie przygotowany, z perfekcyjną obsługą, Hotel Wincentów. Od wejścia widać, że właściciele zadbali o każdy szczegół, przemyśleli wszystko pod kątem użyteczności i estetyki jednocześnie. Patrząc na to miejsce, nie mamy kompleksów mieszkańców ściany wschodniej. Zauważyli to zresztą i podkreślali nasi goście specjalni.

No właśnie – goście specjalni. Z okazji jubileuszowego balu, zaszczycili nas swoją obecnością pani Joanna Trzepiecińska oraz pan Bogdan Hołownia. Ona – wspaniała aktorka i świetna wokalistka, on – doskonały muzyk i niezwykle ciepły człowiek. Ich występ to prawdziwa uczta dla duszy.

A dla ciała? Menu. Jedzenie – pyszne, sałatki – doskonałe, płonący dzik o północy – przyrządzony po mistrzowsku. Urzekły nas desery, zarówno pod względem smaku jak i wyglądu. Po prostu mistrzostwo świata i manufaktura w jednym. Jak można zrobić coś takiego, pozostanie dla nas tajemnicą…

Zresztą tajemnic było więcej. Pierwsza, to fakt, że Marta Grudzień (nieobecna na balu) i Grzegorz Poznański otrzymali Anioła Dobroci za zaangażowanie w działalność Stowarzyszenia. Inna to fajerwerki, które zafundowali naszym gościom właściciele hotelu. Było pięknie i zjawiskowo. Kolejna, także autorstwa właścicieli lokalu, to rekwizyty, jakie zdobyli (nie chcemy wiedzieć w jaki sposób)i podarowali nam na aukcję. Nie tylko oni zresztą, goście zaskoczyli nas w tym roku, dostawiając na stół do licytacji różne rzeczy, które ze sobą przynieśli. W pewnym momencie połapaliśmy się, że aukcja jest kompletnie nieprzewidywalna, bo ilość rekwizytów znacznie przerosła nasze oczekiwania. W takich sytuacjach zawsze możemy liczyć na Modesta Rubacha, który z właściwą sobie prawniczą precyzją dopilnuje przebiegu licytacji.

I dopilnował. Jakoś ogarnął bitwę o szachy wykonane specjalnie dla nas (zakończyła się zwycięstwem na poziomie 3 tysięcy ), skrupulatnie odnotował ikony wygrane przez Włodarzy Miasta, a także fruwającą serwetę (700 mb. nitki w jednym miejscu) i wiele, wiele innych. W sumie licytacja zamknęła się kwotą 17.300,00 zł., cały zysk z balu to suma UWAGA: 25.605,55!!!! Jak nigdy dotąd…

Odnotowaliśmy jeszcze kilka elementów. Wiemy na przykład, że na przyszły rok Krzysztof Wiącek musi popracować nad pokonywaniem przeszkód na rowerze. Wiemy również, że właściciele lokalu potrafią stale zaskakiwać, a nasi goście są jedyni na świecie…

Na koniec zostawiliśmy to, co najlepsze. Nasi Goście. To ludzie niepospolici pod każdym względem, utkani z serca i dobroci, wrażliwi i empatyczni. No bo jak określić kogoś, kto wylicytował kosz za 350 złotych (taki kosz…), zapłacił za niego 400 i oddał go powtórnie na licytację? Bo jak powiedzieć o kimś, kto wychodząc z balu mówi – chcę wam zrobić dużą reklamę na 1% odpisy podatkowe. No bo jak… i tych „jak” można mnożyć. Dzięki nim Szymek ma szansą na sprawną rękę, a Damian twarz, na którą inni nie będą się podejrzliwie przyglądać. Dzięki nim nasze dzieciaki wyjadą na turnus rehabilitacyjny. Dlatego teraz im, jedynym i najważniejszym, oddajemy głos. Niech sami opowiedzą, jak wspominają nasze spotkanie na balu.

 

Najlepsza impreza od czasu naszego ślubu.

Monika Kędziora

Fantastyczny. W szczytnym celu zorganizowany. Będziemy następnym.

Beata i Antoni Olesiejukowie.

 

Fajny jak zawsze.

Krzysztof Rybacki

 

Nieprawda. Dużo fajniejszy.

Dorota Serwin

 

Byłoby szkoda, gdyby taka impreza zniknęła. Było świetnie.

Radosław Szumiec

 

Świetna impreza. Bawiłem się do rana.

Jacek Kosacki

 Osoby, którym należą się szczególne podziękowania, to:

Jolanta Szumiec, Małgorzata Gryglicka-Szczepaniak, Urząd Gminy Lubartów, Maria Cupryn, Edyta Weremczuk, Jolanta Babicz, Ewelina Trykacz, Michał Jędrzejewski Fotografia ślubna i okolicznościowa, Anita Siwiec, Beata i Antoni Olesiejuk, Anna Romanek, T-Mobile, Urszula i Ryszard Kosiarscy Eris Partner, Dorota Pietras, PGK Lubartów, gabinet kosmetyczny Noelle, Laboratorium Diagnostyczne LAB-MED., Andrzej Kirylak, Jolanta i Rafał Smyk, PSB Mrówka, Janusz Waśkowski Mlexer, Urząd Miasta Lubartów, Muzeum Zamoyskich w Kozłówce, Nadleśnictwo Lubartów, Społem PSS Jedność Lubartów, Starostwo Powiatowe w Lubartowie, Henryka Sidor Apteka, Dariusz i Ewa Kozak POLCOMM, Grzegorz Poznański, Renata Brodawka, Sławomir Bielecki Dreko Joanna, Kamila Trąbka, BGŻ w Lubartowie, Bank Spółdzielczy w Lubartowie, Mirosław i Lilla Jedut OUTLET 4U, Elżbieta Domańska, Anna Kowalczyk Usługi fryzjerskie, Janusz Pożak, Sylwia i Radosław Guz, Łukasz Niewęgłowski, Hotel  Wincentów, PeKaO S.A. Lubartów, Krystyna Ołtuszyk, Gabriela Kutnik, Gabinet kosmetyczny Anna Grodzicka, Szymon Laudy, Jacek Parol, Marcin Jabłoński.

 

bal1_C_3

bal_C_107

bal_C_108 bal_C_110 bal_C_111 bal_C_112 bal_C_115 bal_C_113 bal_C_114 bal_C_116 bal_C_117 bal_C_118 bal_C_119 bal_C_120 bal_C_121 bal_C_122 bal_C_123 bal_C_124 bal_C_126 bal_C_127 bal_C_128 bal_C_129 bal_C_132 bal_C_130 bal_C_131 bal_C_133 bal_C_134 bal_C_135 bal_C_136 bal_C_137 bal_C_139 bal_C_141 bal_C_142 bal_C_143 bal_C_140 bal_C_144 bal_C_145 bal_C_146 bal_C_147 bal_C_148 bal_C_149 bal_C_150 bal_C_151 bal_C_152 bal_C_153 bal_C_154 bal_C_155 bal_C_1 bal_C_2 bal_C_3 bal_C_4 bal_C_5 bal_C_6 bal_C_7 bal_C_8 bal_C_9 bal_C_10 bal_C_11 bal_C_13 bal_C_14 bal_C_15 bal_C_16 bal_C_17 bal_C_18 bal_C_19 bal_C_20 bal_C_21 bal_C_22 bal_C_23 bal_C_24 bal_C_25 bal_C_26 bal_C_27 bal_C_28 bal_C_29 bal_C_30 bal_C_31 bal_C_32 bal_C_33 bal_C_34 bal_C_35 bal_C_36 bal_C_37 bal_C_38 bal_C_39 bal_C_40 bal_C_41 bal_C_42 bal_C_43 bal_C_44 bal_C_45 bal_C_46 bal_C_47 bal_C_48 bal_C_51 bal_C_53 bal_C_54 bal_C_55 bal_C_56 bal_C_58 bal_C_59 bal_C_60 bal_C_61 bal_C_62

bal1_C_35  bal1_C_2bal1_C_1 bal1_C_4 bal1_C_5 bal1_C_6 bal1_C_7 bal1_C_8 bal1_C_9 bal1_C_10 bal1_C_11 bal1_C_12 bal1_C_13 bal1_C_14 bal1_C_15 bal1_C_16 bal1_C_17 bal1_C_18 bal1_C_19 bal1_C_20 bal1_C_21 bal1_C_22 bal1_C_23 bal1_C_24 bal1_C_25 bal1_C_26 bal1_C_27 bal1_C_28 bal1_C_29 bal1_C_30 bal1_C_31 bal1_C_32 bal1_C_33 bal1_C_34

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (6559).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.