W dziale | Fakty

Aktywnie, kreatywnie i teatralnie w Słowenii

Opublikowany 26.05.2015

Pięciu uczniów z II Liceum Ogólnokształcącego im. P. Firleja w Lubartowie w dniach 5-11 maja współpracowało z młodzieżą z Francji, Słowenii oraz Włoch podczas międzynarodowej wymiany „ACT: Active, Creative, Theatre”, która odbyła się w Mariborze w Słowenii.

Dzień 1 (wtorek)

Dla grupy polskiej dzień ten rozpoczął się bardzo wcześnie – już o godzinie piątej musieliśmy wyjechać z Lubartowa, aby zdążyć na samolot do Belgradu. Właśnie w stolicy Serbii mieliśmy przesiadkę. Miasto przywitało nas piękną architekturą i prawie czterdziestostopniowym upałem. Po kilkugodzinnym zwiedzaniu wróciliśmy na lotnisko, aby dostać się do celu. Około godziny dwudziestej drugiej byliśmy w końcu na miejscu – w Mariborze.

Dzień 2 (środa)

Tego dnia po raz pierwszy szliśmy przez zabytkowy Maribor i poznaliśmy swoje późniejsze miejsce pracy – Vetrinjski Dvor. Środowe zajęcia rozpoczęły się integracją wszystkich uczestników. Jednym z naszych zadań było wykonanie plakietki, która odzwierciedla naszą osobowość. Podczas gier integracyjnych zapoznawaliśmy się z uczestnikami z innych krajów. Oprócz tego w międzynarodowych drużynach wzięliśmy udział w warsztatach „lęki i oczekiwania”, aby uświadomić sobie, czego wymagamy od tej wymiany. Wieczorem natomiast przyszedł czas na prezentowanie swoich kultur – każda z grup przygotowała informacje, scenki, potrawy czy narodowe tańce. Pod koniec dnia wybraliśmy się do Jazz Clubu, gdzie właśnie odbywała się impreza tańca swing.

Dzień 3 (czwartek)

Tego dnia do Mariboru zawitali eksperci, którzy zostali z nami już do końca wymiany, czyli do niedzielnego występu. Zaprezentowali nam oni profesjonalne metody pracy w trzech dziedzinach: ruchu, dźwięku i teatru. Po ostrej rozgrzewce z Katiuszą – ekspertem od capoeiry, mogliśmy zrelaksować się podczas wzajemnego masażu wykonywanego przez uczestników. Braliśmy również również udział w warsztatach muzycznych, gdzie odkryliśmy, że nasze ciało może być instrumentem. Podczas zajęć z Gorem – ekspertem teatralnym – uczyliśmy się, jak poruszać się w przestrzeni publicznej, jak i pracować w grupie. Wieczorem natomiast czekała nas miła niespodzianka – Słoweńcy zabrali nas na „piramidę”, czyli jedno z wzgórz otaczających miasto, z którego mieliśmy okazję podziwiać piękną nocną panoramę.

Dzień 4 (piątek)

Rozpoczęliśmy ten dzień ćwiczeniami mięśni, które odczuwały jeszcze wczorajszy wysiłek. Oprócz tego na przykładach własnych scenek dowiedzieliśmy się, jak wiele zmienia kontakt wzrokowy z publicznością. Później przenieśliśmy się na zewnątrz, aby przygotować się do pierwszych wystąpień na ulicy. Pracowaliśmy w trzyosobowych drużynach, w których przedstawialiśmy krótkie scenki uliczne, wkomponowane w przestrzeń rynku. Natomiast wieczorem wszyscy razem spotkaliśmy się w Vetrinjskim Dvorze na koncercie afrykańskiego piosenkarza z Senegalu – Ibra Baye Falla. Właśnie w klimacie muzyki reggae zakończył się czwarty dzień naszej wymiany.

Dzień 5 (sobota)

Już na następny dzień zaplanowany był nasz performance uliczny, dlatego od samego rana wzięliśmy się do pracy w trzech grupach. Każda drużyna przygotowywała występ, a następnie przedstawiała go przed resztą uczestników i przechodniami. Jako pierwsza efekty prezentowała grupa muzyczna – ich występ polegał na śpiewaniu na głosy krótkiego gospelowego psalmu w bramie Vetrinjskiego Dvoru. Zrobili na nas ogromne wrażenie, ponieważ wśród nich znalazły się osoby mające naprawdę piękne głosy. Natomiast grupa ruchowa zaskoczyła nas swobodą pracy na ulicy i interakcją z przechodniami. Teatralny performance miał miejsce na rynku, gdzie członkowie drużyny wciągali w niego obcych. Młodzież podchodziła do ludzi i nagle zatrzymywała się, np. podczas rozmowy. Przechodnie byli zaskoczeni, lecz zwykle pozytywnie i chętnie wchodzili w interakcję z „zamrożonymi figurami”. Wieczorem udaliśmy się na koncert do Vetrinjskiego Dvoru, a później także na koncert na rynku, w centrum Mariboru.

Dzień 6 (niedziela)
Dzień końcowego spektaklu rozpoczął się rozgrzewką. Dyskutowaliśmy również wspólnie nad szczegółami i ustaliliśmy kolejność przedstawień. Oprócz tego, cała grupa musiała przećwiczyć teatralny występ. Około godziny 15:00 po raz pierwszy prezentowaliśmy nasz spektakl. Zaczął się on od performance z „zamrożonymi figurami”. Podchodząc do ludzi siedzących nawet przy stołach restauracji, wywołaliśmy duże zainteresowanie. Wokół naszej grupy zgromadziła się niemała widownia. Po kilku minutach tego przedstawienia aktorzy zaczęli skupiać się w jednym miejscu. W tym momencie wprowadziliśmy w życie występ ruchowy – nucąc melodię z „Mission Impossible” zebraliśmy się w grupie na środku rynku i z rękami wzniesionymi na kształt pistoletów konspiracyjnie przemieszczaliśmy się w wąską uliczkę, przy której stał Vetrinjski Dvor. Gdy spotykaliśmy przechodniów, ruchem ręki-pistoletu zachęcaliśmy ich, aby poszli za nami. Powoli przeszliśmy we wnękę prowadzącą do kina, gdzie staliśmy przodem do sporej już widowni, śpiewając i klaszcząc coraz głośniej. Zachęcaliśmy widzów do klaskania i śpiewania razem z nami. Pełni radości, że wszystko się udało, poprosiliśmy widownię o wspólne zdjęcie z całą grupą. Wieczorem wystawiliśmy nasze przedstawienie jeszcze raz – choć przy nieco mniejszej widowni, to z równym entuzjazmem. Tego dnia wszyscy byli zachwyceni efektami, jakie udało nam się osiągnąć. Choć był to ostatni dzień wymiany, to nie chcieliśmy się rozstawać. Do północy mieliśmy do dyspozycji salę w hostelu Pekarna, gdzie wysłuchaliśmy nieco więcej od grupy słoweńskiej o ich kraju. Północ zawitała szybko, a my nie chcąc tracić ostatniej nocy, wybraliśmy się na spacer nocnymi ulicami Mariboru – żeby jak najlepiej zapamiętać to miasto.
Dzień 7 (poniedziałek)
Ostatni dzień wymiany zaczął się bardzo wcześnie, szczególnie dla polskiej grupy. Żeby zdążyć na samolot, już o godzinie szóstej musieliśmy opuścić Maribor. Po krótkim, ponad godzinnym locie, znaleźliśmy się w Belgradzie. Pogoda była piękna, więc znowu wybraliśmy się na zwiedzanie stolicy, a także na spacer po głównej ulicy miasta oraz do parku. Wracając na lotnisko, wstąpiliśmy jeszcze na kawę, starając się utrwalić wspomnienia na temat tego miasta i całej wymiany. Po wieczornym locie, około godziny dwudziestej, pełni wrażeń i pozytywnych emocji, znaleźliśmy się w końcu w ojczyźnie.

Partnerem projektu „ACT: Active, Creative, Theatre” w ramach programu Erasmus+ Młodzież była Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo, współpracująca z młodzieżą i opiekunami z II LO w Lubartowie.

Anna Humeniuk, kl. II a

słowenia słowenia2 słowenia3 Słowenia4 słowenia5 Słowenia6 słowenia7 słowenia8 słowenia9

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (6559).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.