W dziale | Fakty

Gruzińskie wspomnienia

Opublikowany 10.08.2018

Dziesięć dni trwała wakacyjna wyprawa grupy uczniów z II Liceum Ogólnokształcącego im. P. Firleja w Lubartowie do Gruzji. To już szósty raz opiekunka Szkolnego Klubu Krajoznawczo – Turystycznego „Azymut” Katarzyna Płaszczewska zorganizowała wyjazd do Gruzji dla młodzieży z II LO. W tym roku zainteresowanie gruzińską przygodą było tak duże, że wyjazd odbył się dwukrotnie. 

Przedstawiamy relację uczestników z tej niezwykłej wakacyjnej wyprawy.

Dzień I

Tym razem podróżnicy z II LO zostali podzieleni na dwie grupy. Pierwsza z nich leciała z lotniska im. Fryderyka Chopina w Warszawie, zaś druga z lotniska we Lwowie. Opiekunami młodzieży byli: Katarzyna Płaszczewska i Sławomir Zdunek.   Grupa pod opieką Sławomira Zdunka miała okazję zwiedzić Stare Miasto we Lwowie oraz zobaczyć Katedrę Łacińską, Lwowski Narodowy Akademicki Teatr Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnickiej, pomnik Adama Mickiewicza. Uczniowie mieli także okazję skosztować ukraińskich przysmaków. Loty obu grup przebiegły pomyślnie i uczniowie spotkali się na lotnisku w Tbilisi.

Dzień II

Kierując się w stronę Kazbegi, przemieszczaliśmy się wzdłuż szlaku gruzińskiej drogi wojennej o długości 208 km. Zobaczyliśmy twierdzę Ananuri, pochodzącą z przełomu XVI i XVII wieku, należącą niegdyś do książąt Aragwi. Twierdza ta była świadkiem walk o władzę gruzińskich książąt. Po 4 godzinach jazdy dotarliśmy do miejsca zakwaterowania. Następnie, wraz z przewodnikiem Wacho Piszczelori, udaliśmy się na treking do doliny Truso, której początek znajduję się w miejscowości Kobi. Cały szlak liczy 14 km. Pomimo niesprzyjającej pogody ukończyliśmy zaplanowaną wcześniej trasę z uśmiechami na twarzach.

Dzień III

Kolejny dzień zaczęliśmy pobudką o godzinie 3:30 i od razu po zjedzeniu śniadania wyruszyliśmy w góry. Naszym celem było zdobycie lodowca Gergeti położonego na wysokości 3280 m n.p.m. Wędrówka była ciężka, ale dzięki wzajemnemu wsparciu i dobremu nastawieniu po 10 godzinach wysiłku odnieśliśmy sukces – główny punkt wędrówki został osiągnięty. Pomimo zmęczenia wróciliśmy do kwatery zadowoleni i w nagrodę czekała na nas kolacja złożona z pysznych, lokalnych gruzińskich potraw.

Dzień IV

Kolejnego dnia udaliśmy się do stolicy Gruzji – Tbilisi. Przemieszczając się wzdłuż gruzińskiej drogi wojennej ujrzeliśmy Przełęcz Krzyżową – przełęcz w głównym grzbiecie Kaukazu, najwyższy punkt Gruzińskiej Drogi Wojennej, wynoszący 2379 m n.p.m., na którym to w 1824 roku ustawiono kamienny krzyż. Następnie zatrzymaliśmy się przy pomniku przyjaźni gruzińsko – rosyjskiej wzniesionym w 1983 roku z okazji 200. rocznicy zawarcia Traktatu Gieorgijewskiego między Imperium Rosyjskim a Królestwem Kartlii i Kacheti. Po zakwaterowaniu i obiedzie udaliśmy się do Dawit Garedża – kompleksu monastyrów położonych na półpustynnych stokach w górach Garedża. Kompleks leży na granicy Gruzji i Azerbejdżanu. Miejsce to zostało założone w VI wieku przez syryjskiego mnicha. Skały zdobią freski, które są pozostałościami dzieł uczniów szkoły malarskiej. W drodze powrotnej zajechaliśmy do wioski Udabno, aby zjeść posiłek w restauracji Oasis Club, prowadzonej przez Polaków.

Dzień V

Tego dnia skupiliśmy się na zwiedzaniu miasta Tbilisi z przewodnikiem – Razhdenem Chikhoriem. Zobaczyliśmy Sobór Trójcy Świętej – wschodni kościół prawosławny o wysokości 68 m. Dnia 23 listopada 2004 r. w kościele tym, w dzień wspomnienia liturgicznego św. Jerzego, patriarcha Gruzji Eliasz II podczas uroczystej konsekracji soboru nadał mu nazwę Świętej Trójcy. Podziwialiśmy także pomnik Matki Gruzji trzymającej w lewej ręce wino i witającej tym samym przyjaciół, a w prawej miecz skierowany ku wrogom. Nasz podziw wzbudziły również pałac prezydencki, Most Pokoju i wiele innych ciekawych zabytków. Dla relaksu zażyliśmy kąpieli w łaźniach siarkowych. Aby nabrać sił udaliśmy się na obiad na Starym Mieście. W ramach zakupów przemieszczaliśmy się wzdłuż targu, nabywając wiele regionalnych produktów Gruzji. Później wjechaliśmy gondolą, by z bliska ujrzeć twierdzę Narikali i zrobić pamiątkowe zdjęcia na tle panoramy miasta. Na kolację zjedliśmy narodowe danie Gruzinów – pierożki chinkali.

Dzień VI

Przyszedł czas na dzień szósty, a wraz z nim nowy cel: Monastyr Dzwari – klasztor prawosławny z VI wieku. Legenda głosi, że do samej budowy obiektu przyczyniła się św. Nino, stawiając w pobliżu obiektu krzyż. Jednakże największą atrakcją było dla nas miasto skalne Upliscyche, które funkcjonowało do czasów średniowiecza. Pod koniec tamtej epoki świetnie spełniało się w roli twierdzy obronnej przed muzułmanami, lecz kres miasta położyły ataki mongolskie. Na zakończenie dnia zajechaliśmy obejrzeć monastyr na skale Katskhi i udaliśmy się do Kutaisi.

Dzień VII

W sobotę wybraliśmy się do malowniczego kanionu Martvili, tam mogliśmy podziwiać krajobraz, płynąc pontonami w sześcioosobowych grupach z gruzińskim ratownikiem. Następnie przeszliśmy się malowniczą ścieżką dydaktyczną. Kolejnym punktem programu tego dnia była kąpiel w rzece z wodospadem. W ramach uzupełnienia zapasów udaliśmy się na targ w mieście Kutaisi. Po udanych zakupach wróciliśmy do kwatery, a następnie zwiedziliśmy katedrę Bograti, która została usunięta z listy UNESCO za spore poprawki mające zatrzymać upadek budynku. Przy katedrze spędziliśmy czas, spoglądając na piękną panoramę miasta.

Dzień VIII

Ósmy dzień przeznaczyliśmy na relaks na plaży w Ureki nad Morzem Czarnym. Kurort słynie z magnetycznych czarnych piasków o właściwościach leczniczych. Ku naszemu zaskoczeniu woda w morzu okazała się być bardzo ciepła. Promienie słoneczne dały się we znaki i pozostawiły swój ślad na naszej skórze. Następnie udaliśmy się do naszych kwater w Batumi. Jak na niedzielę przystało, wybraliśmy się do kościoła Świętego Ducha na mszę w języku gruzińskim. Po całym dniu spożyliśmy wspólnie ugotowane leczo.

Dzień IX

W poniedziałek odwiedziliśmy ogród botaniczny w Batumi, gdzie występują tysiące egzotycznych gatunków roślin z niemal wszystkich stref klimatycznych świata. Ogród botaniczny podzielono na dziewięć rejonów geograficznych, każdy ze specyficzną dla siebie roślinnością: Zakaukazia, Australii, Nowej Zelandii, Himalajów, Azji Wschodniej, Ameryki Północnej, Ameryki Południowej, Meksyku i basenu Morza Śródziemnego. Następnie udaliśmy się do twierdzy Gonio, gdzie odbyliśmy krótki spacer. Mieszkańcy okolic mawiają, że na terenie fortecy znajduje się grób świętego Macieja, jednego z dwunastu apostołów. Wyczerpani poszliśmy odpocząć na plaży. Po kąpieli udaliśmy się na adżarskie chaczapuri do jednej z lokalnych restauracji. Wieczorem w ramach rozrywki popłynęliśmy statkiem na rejs po Morzu Czarnym. Podziwiając okolicę, tańczyliśmy i wspólnie spędziliśmy bardzo miło czas.

Dzień X

Ostatniego dnia w planach znalazły się kąpiel w morzu oraz opalanie się. Potem poszliśmy na bazar, by zakupić pamiątki oraz lokalne przekąski. Następnie udaliśmy się na odżachuri do gruzińskiej restauracji Zadara. O godzinie 19 opuściliśmy kwaterę i wyruszyliśmy na lotnisko w Tbilisi.

Podróż się zakończyła, jednak wspomnienia gruzińskich widoków i przygód z pewnością zatrzymamy na zawsze. Wyprawa do Gruzji to z pewnością jeden z najwspanialszych wakacyjnych wyjazdów.

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (4772).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.