W dziale | Fakty

II LO w Gruzji

Opublikowany 14.06.2019

5 czerwca dziesięciu członków SKKT ”Azymut”, działającego w II Liceum Ogólnokształcącym im. Piotra Firleja w Lubartowie, pod opieką pani Katarzyny Płaszczewskiej i księdza Pawła Kościuka, wyruszyło w podróż do Gruzji. Poniżej prezentujemy dziennik z tej niezwykłej wyprawy.

Dzień 1

Do Gruzji na lotnisko w Kutaisi dolecieliśmy o godzinie 14:20 lokalnego czasu. Najpierw udaliśmy się do Swanetii – jednego z najbardziej niedostępnych regionów Gruzji. Po przyjeździe do miasta Mestii, gdzie był nasz pierwszy nocleg, wyjechaliśmy kolejką na górę Zuruldi z widokiem na Uszbę na wysokość 2348m. Następnie udaliśmy się na spacer wokół obronnych wież. Mają one charakterystyczną konstrukcję. Wiele lat temu, aby chronić się przed najazdami żądnych krwi sąsiadów, mieszkańcy Swanetii budowali wieże, w których mogli się chronić. Na kolację gospodyni przygotowała dla nas gruzińskie potrawy: zupę borszi, kupdali, zieloną sałatkę i adżapsandali.

Dzień 2

Po śniadaniu wyruszyliśmy z przewodnikiem Iraklim Czartolaninem na trekking górski w góry Kaukazu do jezior Koruldi. Udało nam się dojść tam na wysokość 2700 m i podziwiać nie tylko jezioro, ale też Uszbę nazywaną matterhornem Kaukazu. Były to dla nas niezapomniane widoki. Po męczącym dniu znów mogliśmy zjeść pyszne gruzińskie potrawy takie jak chinklali, adżapsandali i winagradny salad.

Dzień 3

8 czerwca rano wyjechaliśmy z Mestii i dotarliśmy do Martvili, gdzie wybraliśmy się na spływ pontonami przez kanion, podziwiając przepiękne widoki. Następnie mieliśmy okazję wykąpać się w rzece pod wodospadem w Martvili. Na obiad udaliśmy się do McDonalda w Kutaisi. Po południu dojechaliśmy do miejsca naszego kolejnego noclegu-Achalcyche, a wieczorem wyszliśmy jeszcze na spacer do twierdzy Rabati.

 

Dzień 4

W niedziele wyjechaliśmy do Wardzi, aby zwiedzić skalne miasto. Jest to klasztor wydrążony w skale na wysokości 1300 metrów n.p.m. Wracając, zajechaliśmy jeszcze do Achalcyche, aby zobaczyć meczet na twierdzy w Rabatii. Następnie zjedliśmy pyszny obiad-kebabi i udaliśmy się do stolicy Gruzji-Tbilisi. Gdy dotarliśmy na miejsce, rozpakowaliśmy bagaże i pojechaliśmy metrem do centrum, skąd wyjechaliśmy kolejką liniową na górę Solokala, by podziwiać twierdzę Narikala. Mogliśmy tam obejrzeć panoramę miasta i posąg matki Gruzji–Kartlis Dedai.

cdn.

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (5774).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.