W dziale | Fakty

Lewart postraszył lidera

Opublikowany 15.09.2008

W szóstej kolejce rozgrywek czwartej ligi, piłkarze Lewartu Lubartów grali w Puławach z miejscową Wisłą. W konfrontacji z faworytem rozgrywek, lubartowianie byli o krok od sprawienia niespodzianki, a za taką należałoby uznać remis. W 75 minucie zwycięstwo gospodarzom zapewnił Łukasz Giza, dla którego była to już jedenasta bramka w sezonie.


Spotkanie rozpoczęło się bardzo źle dla podopiecznych Arkadiusza Smolarza. Już w trzeciej minucie, po rzucie rożnym własnego bramkarza zaskoczył Piotr Dzięcioł. Przypadkowo stracona bramka wyraźnie podcięła skrzydła lubartowianom. W 28 minucie było już 2:0 i zanosiło się na łatwe zwycięstwo gospodarzy. Po zdobyciu drugiej bramki Wisła zwolniła tempo gry i do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić zawodnicy Lewartu. Dwie szanse bramkowe miał Borys Kaczmarski, jednak zabrakło szczęścia i precyzji. Nadzieja na korzystny wynik ożyła w 44 minucie. Po dośrodkowaniu Kaczmarskiego z rzutu rożnego, kontaktowego gola strzałem głową zdobył Robert Mirosław. Bramka do szatni mobilizująco podziałała na naszą drużynę.
Początek drugiej odsłony należał do Wisły. Do 60 minuty Michał Wilkołek kilkakrotnie powstrzymywał ataki miejscowych. W 66 minucie Lewart wyrównał. Błędy obrońców lidera wykorzystał Marek Wawruch i na stadionie w Puławach zapachniało niespodzianką. Chwilę później mogło być jeszcze lepiej. Po kolejnym rzucie rożnym i uderzeniu Mirosława, piłka otarła się o poprzeczkę. To, co nie udało się naszym zawodnikom, doskonale wyszło puławianom. Piłka po strzale Łukasza Gizy znalazła się w bramce Lewartu i Wisła zdobyła trzy punkty.
– Szkoda tego straconego punktu mówi trener Lewartu Arkadiusz Smolarz – Szybko stracony gol podciął nam skrzydła i ustawił mecz. Cieszę się, że moi podopieczni otrząsnęli się i ze stanu 0:2, doprowadzili do wyrównania. Szkoda, że w końcówce nie zagraliśmy dokładniej, bowiem była duża szansa na dowiezienie remisu do końca meczu. Strzeliliśmy w Puławach dwie bramki, a na boisku faworyta rozgrywek, to spory wyczyn. Tym bardziej żal tego punktu.
Wisła Puławy ? Lewart Lubartów 3:2 (2:1); gole dla Lewartu zdobyli: Robert Mirosław w 44 i Marek Wawruch w 66 minucie.
Skład Lewartu: Wilkołek ? Dajek, Jezior, Maleszyk, Serwin, Dzięcioł (od 65 min. Mitaszka), Mitura, Mirosław, Kaczmarski, Chudziak (od 65 min. Misiarz), Wawruch (od 80 min. Kapitan).      ig

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (7114).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.