W dziale | Fakty, Wywiady

Lubartowska firma budowała pas lotniska. Teraz wykona drogi pod trolejbusy

Opublikowany 13.02.2013

Rozmowa z Eugeniuszem Urbanem, Prezesem Zarządu Przedsiębiorstwa Robót Drogowych Lubartów SA, od kilku lat największej firmy budowlano – drogowej w województwie lubelskim.

 

O wielkości lubartowskiego przedsiębiorstwa świadczy fakt, że ma kilka swoich firm w kraju…

– W tej chwili jesteśmy właścicielem 7 przedsiębiorstw w kraju. Centrala naszego przedsiębiorstwa jest w Lubartowie. Mamy firmy w Puławach, Międzyrzecu, dwie w Lublinie (KPRD i LPRD), w Janowie, we Włodawie. Jesteśmy w trakcie kupowania firmy w Chełmie. Firmy te są powiązane z nami kapitałowo, wszędzie mamy większościowy lub stuprocentowy udział. Tym się różnimy od innych firm budowlanych w naszym regionie. W całej grupie naszych firm zatrudniamy ponad tysiąc pracowników.

A jakie były początki firmy?

– Przedsiębiorstwo Robót Drogowych powstało w 1991 roku, jako przedsiębiorstwo państwowe. Jako spółka akcyjna z jednoosobowym zarządem istnieje od 1998 r. Prywatyzacja to była odgórna tendencja. Rynek niejako zmusił firmę do wprowadzenia przekształceń.

Jak dziś kształtuje się zatrudnienie w firmie?

– PRD Lubartów S.A. posiada doświadczoną kadrę inżynieryjno-techniczną z uprawnieniami budowlanymi. Ponadto nasi pracownicy – robotnicy drogowi, pracują na czas określony, w sezonie. Od wczesnej wiosny do Świąt Bożego Narodzenia. W okresie zimy pracują jedynie działy obsługowe, kierownicy robót oraz inżynierowie, majstrowie i część operatorów. W okresie kilkunastu lat pojawiły się w firmie nowe działalności. Mamy wytwórnię znaków i wytwórnię emulsji. W tej chwili uruchomiliśmy także wytwórnię farb do malowania jezdni. W związku z tym powstały nowe miejsca pracy dla pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony.

Podstawowym profilem działalności PRD Lubartów S.A. jest budowa dróg, ale też i remonty. Drogowcy, których widzimy, czasem nawet w zimie, na lubartowskich ulicach, to pracownicy PRD…

– Jako jedyna firma w regionie specjalizujemy się w produkcji materiałów do remontów dróg. Mamy wytwórnię emulsji asfaltowych oraz produkujemy mieszanki mineralno – asfaltowe do wbudowania na „zimno” (bez podgrzewania).

Jedna z takich mieszanek nosi nawet nazwę „Lubartów”. Kiedy jest wykorzystywana?

– W okresie zimowym, kiedy nie pracują otaczarki, a trzeba na szybko załatać ulicę po remoncie wodociągu lub węzła cieplnego. Masę kładzie się „na zimo”. Na wiosnę można ją wyjąć i załatać docelową masą. Technologię emulsji mamy własną, ostatnio wypracowaliśmy nowy „patent” wspólnie z UMCS i Politechniką Lubelską. Chcemy zmodyfikować asfalt innymi metodami niż dzisiaj w Polsce to się robi. Jesteśmy w trakcie badań końcowych. Myślę, że już w tym sezonie będziemy mogli go używać.

Co to za patent? Czy zrewolucjonizuje on jakość dróg?

– Asfalt, pomijając fakt, że zawarte jest w nim ok. 200 związków chemicznych, ma swoje główne cechy, które świadczą o jego przydatności do celów drogowych. Mówiąc najbardziej obrazowo, chodzi o to, żeby asfalt był twardy w lecie, kiedy jest gorąco, ale żeby nie był kruchy w zimie, w czasie niskich temperatur. Te cechy można poprawić, poprzez wprowadzenie do niego różnych polimerów. Jest w Polsce kilka firm, które produkują asfalt modyfikowany polimerami. My chcemy zastosować jednak nieco inną technologię.

PRD Lubartów S.A. znalazło się w rankingu opublikowanym przez GDDKiA, dotyczącym badań jakości budowanych dróg. Wśród 6 firm, w których udział próbek złej jakości przekraczał 25 procent, było właśnie lubartowskie przedsiębiorstwo. W mediach pojawiła się informacja, że PRD zaniedbuje jakość budowanych dróg. Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?

– Wyniki badań były prawdziwe. Natomiast komentarze, które pojawiły się na ten temat w mediach, odbiegały od stanu faktycznego. Żeby przybliżyć Czytelnikom, na czym polega badanie jakości dróg, można użyć prostego porównania. To jest tak, jak z przymiarkami u krawca. On nie szyje kilku gotowych, złych garniturów, żeby w końcu za którymś razem uszyć ten właściwy. Kilka razy robi przymiarki i za którymś kolejnym jest dobrze. Szycie polega na przymiarkach i tak jest też przy budowie dróg. Najpierw robi się badania wszystkich materiałów, które mają być użyte przy budowie danej drogi, a następnie bada każdy element już wykonanej drogi, np. stopień zagęszczenia robót ziemnych. Jeżeli wynik badania jest niewłaściwy, to powtarza się tę czynność aż do momentu osiągnięcia wymaganych parametrów. Wykonawca badań robi statystyki z ilości wszystkich wyników i z taką statystyką mamy do czynienia, która absolutnie nie oznacza jakości wykonanych przez nas dróg. Dodam jeszcze, że jeśli chodzi o badania samej nawierzchni asfaltowej, wykonuje się je przed położeniem. Zanim masa wyjedzie z zakładu, już jest zbadana.

Razem z inną firmą z Lubartowa – Mota Engil – lubartowskie PRD weszło w skład konsorcjum, które wykonało jedną z najbardziej medialnych inwestycji ostatniego czasu. Lotnisko w Świdniku. Jak wyglądała współpraca przy tym przedsięwzięciu?

– Kilka firm było potrzebnych dlatego, że sam pas startowy miał 45 metrów szerokości. Spadki były od osi w prawo i w lewo. Można go było podzielić najwyżej na 2 części o szerokości ponad 22,5 metra szerokości. Taką szerokość musieliśmy kłaść jednocześnie. Przy czym pas miał 2,5 km długości. Prawie 6 tysięcy ton masy w ciągu jednego dnia musieliśmy wyprodukować i ułożyć. W związku z tym trzeba było robić to przy użyciu czterech otaczarek.

Przy budowie pasa lotniska zastosowano jakiś specjalny, wyższy standard?

– Standard był taki sam, jak przy budowie dróg krajowych. Samo układanie górnej warstwy nawierzchni trwało tylko dwa dni. Ale pod górną warstwą nawierzchni kładliśmy jeszcze 26 centymetrów innych warstw bitumicznych. Wcześniej wykonywaliśmy podbudowę z kamienia, następnie stabilizację, czyli beton z piaskiem. Czyli konstrukcja była dosyć gruba, aby wytrzymać nacisk najcięższych samolotów.

PRD Lubartów S.A. było wykonawcą wielu dróg, nie tylko w naszym województwie. Proszę wymienić kilka przykładów.

– Prawie cała droga od Piask do Chełma była wykonana przy naszym udziale, a także  droga od Kocka do Radzynia, budowa obwodnicy Nowej Soli, przebudowa dr. krajowej nr 4 na odc. Rzeszów – Łańcut oraz droga z Krakowa do Oświęcimia. Pracujemy przy budowie obwodnicy Lublina. Aktualnie także przy obwodnicy Opola Lubelskiego. Wykonamy obwodnicę Biłgoraja (jesteśmy też wykonawcą przebudowy głównych ulic Biłgoraja). Niebawem podpiszemy umowę na wykonanie obwodnicy Bełżyc. Będziemy także wykonawcą dużej inwestycji w Lublinie, gdzie miasto dostało ponad 300 mln zł dofinansowania unijnego na poprawę komunikacji trolejbusowej i całej infrastruktury z nią związanej. Rozstrzygnięto już przetargi na przebudowę kilku odcinków dróg, na sumę ponad 20 mln zł, gdzie jesteśmy generalnym wykonawcą.

Rozmawiała Aleksandra Jędryszka

foto: (J.A.)

 

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (918).


Skontaktuj się z autorem

Komentarze do artykułu (2)

  1. Anonim:

    Skoda że nie powiedział jak są wykorzystywani pracownicy

  2. tedejol:

    Do anonima: A gdzie w Lubartowie nie są? Chyba w fabryce świec :_)

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.