MIMO POTKNIĘCIA WSKOCZYLI NA PUDŁO

Dwa kolejne remisy piłkarzy Lewartu

Od ostatniego wydania „Lubartowiaka” podopieczni Łukasza Mierzejewskiego rozegrali dwa ligowe mecze, w których zdobyli tylko dwa punkty. Jedenastka z ulicy Parkowej najpierw u siebie bezbramkowo zremisowała z Powiślakiem Końskowola, a następnie z Ryk przywiozła tylko punkt. O ile punkt za remis z Powiślakiem można było przewidzieć, to strata punktowa ze zdecydowanie najsłabszym zespołem ligi, to ogromna niespodzianka. Mimo poważnej wpadki w Rykach trwa znakomita passa naszej jedenastki. Lewart jest niepokonany od siedmiu spotkań. Bilans tego okresu, to cztery zwycięstwa i trzy remisy. Po trzynastu kolejkach piłkarze z Lubartowa w ligowej tabeli zajmują trzecie miejsce. Zgromadzili dwadzieścia pięć punktów, a do lidera tracą już jedenaście oczek.

BEZ BRAMEK, CO NIE OZNACZA, ŻE NUDNO

W dwunastej kolejce spotkań Lewart grał na własnym boisku z Powiślakiem Końskowola. Było to spotkanie zespołów z czuba ligowej tabeli. Obie jedenastki tracą bardzo mało goli. Lewart ma obecnie najlepszą defensywę w lidze. Zaledwie siedem straconych bramek w 12 spotkaniach budzi respekt. Przeciwnik stracił tylko dwie bramki więcej. Zapowiadało się ciekawe widowisko piłkarskie i takie było. Mimo, iż kibice w Lubartowie nie zobaczyli bramek, to mecz nie był nudny. Obie jedenastki miały po kilka dobrych okazji na strzelenie gola. Wśród gospodarzy najbliżej tego byli Michał Budzyński i Rafał Marzęda. Po ich strzałach piłka odbijała się od poprzeczki. Jednak tego dnia żadnej z drużyn nie dane było cieszyć się ze zdobytej bramki i mecz zakończył się sprawiedliwym podziałem punktów.

OGROMNA NIESPODZIANKA W RYKACH

To miał być spacerek i formalność. Wizyta w Rykach miała zakończyć się wysokim zwycięstwem Lewartu. W poprzedniej kolejce gospodarze przegrali na wyjeździe z Victorią Żmudź 1:9. Jednak zamiast kompletu punktów pozostał spory niedosyt. Zaledwie punkt w konfrontacji z „czerwoną latarnią” ligi, to ogromna niespodzianka, jeżeli nie sensacja. Zespół z Ryk to zdecydowanie najsłabsza drużyna IV ligi. Zaledwie dwa zdobyte punkty w dwunastu meczach, pokazują potencjał zespołu. Trzecie oczko MKS zdobył za remis z Lewartem.

Podopieczni Łukasza Mierzejewskiego nie wygrali z oczywistego powodu. Chodzi o brak skuteczności. Co prawda, tuż przed przerwą za sprawą trafienia Grzegorza Fularskiego goście objęli prowadzenie. Jednak w 55 minucie gospodarze wyrównali i nabrali przekonania, że mogą urwać punkty faworytowi. Lewart atakował i był lepszym zespołem, jednak ciągle utrzymywał się remis. Wydawało się, że przyjezdni wymęczą zwycięstwo. W doliczonym czasie gry Michał Budzyński miał piłkę meczową. Sędzia podyktował rzut karny. Niestety strzał „z wapna” obronił bramkarz gospodarzy i mecz zakończył się podziałem punktów. Warto odnotować powrót do zespołu Patryka Stopy, który zagrał w meczu o punkty po ponad rocznej przerwie spowodowanej kontuzją.

Dokumentacja ostatnich spotkań ligowych Lewartu Lubartów:

Lewart Lubartów – Powiślak Końskowola 0:0.

Skład Lewartu: Kuźma – Wankiewicz, Budzyński, Michna, Marzęda, Pokrywka (od 64 min. Dawid Pikul), Ponurek, Bujak, Najda (od 85 min. Muzyka), Fularski, Szkutnik.

MKS Ryki – Lewart Lubartów 1:1 (0:1); gola dla Lewartu w 44 minucie zdobył Grzegorz Fularski.

Skład Lewartu: Kuźma – Wankiewicz, Budzyński, Michna, Marzęda, Pokrywka, Ponurek, Adrian Pikul (od 70 min. Muzyka), Najda (od 85 min. Filipczuk), Fularski (od 88 min. Stopa), Szkutnik (od 57 min. Dawid Pikul).

W najbliższą niedzielę 4 listopada, w ramach czternastej kolejki piłkarze Lewartu zagrają na własnym boisku z Orlętami Łuków. Początek spotkania o godzinie 12.00. W następnej kolejce (w sobotę 10 listopada) podopieczni Łukasza Mierzejewskiego będą rywalizowali na wyjeździe z Victorią Żmudź. Będzie to dla naszego zespołu ostatni mecz rundy jesiennej.

Tekst i foto: Ireneusz Góźdź