Pacjentowi, którego zaatakował kleszcz, nie udzielono pomocy medycznej na Izbie Przyjęć w lubartowskim szpitalu.
Do naszej Redakcji zgłosił się Czytelnik, którego zbulwersowało podejście do pacjenta na Izbie Przyjęć w lubartowskim szpitalu. Nie został on zbadany przez lekarza na Izbie Przyjęć, pomimo iż zaatakował go kleszcz. Zadano mu pytanie, u którego lekarza rodzinnego się leczy. Kiedy okazało się, że przychodnia znajduje się niedaleko szpitala, pacjent został odesłany do swojego lekarza rodzinnego. W poniedziałek rano poszedłem na Izbę Przyjęć ze spuchniętą nogą, gdyż zaatakował mnie kleszcz. Na Izbie Przyjęć nogę obejrzały pielęgniarki i sanitariusz, żaden lekarz nie przyszedł. Zapytano mnie, gdzie leczę się u lekarza rodzinnego i odesłano mnie do tego lekarza. Kleszcz mógł mnie zarazić jakąś chorobą, miałem prawo uzyskać poradę lekarza ? informuje nasz Czytelnik. Czy pacjentowi należało udzielić pomocy medycznej w szpitalu? O wyjaśnienie sytuacji poprosiliśmy dyrektora szpitala Rafała Radwańskiego. Do chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi. <Sylwia Nowokuńska>
NR27 [440]



16.09.2008 o 07:50
Znam niestety dwa przypadki z lubartowskiej izby przyjęć dotyczące dzieci którym również nie udzielono pomocy. 3-letni syn mojej siostry spadł ze schodów był osowiały i wymiotował co wskazywał na wstrzas mózgu PAN LEkarz powiedział że jakby to było jego dziecko to by pojechał na Chodźki nawet go nie obejrzał nie sprawdził czy mozna go przewozić nic. Siostra tak zrobiła zawiozła do Lublina gdzie dziecku zrobiono przeswietlenie i leżał kilka godzin na obserwacji. Drugi to taki gdzie dziecku nie podano leku dożylnie ponieważ nie było nikogo kto zrobił by wkłucie małemu dziecku a przy jego chorobie ten lek był niezbędny. To po co są tam lekarze i robią ludziom łaskę przeciez dostają za to pieniądze.
30.10.2008 o 13:14
To skandal,więc komu ma slużyć własciwie izba przyjęć?Po co tam mają dyżury lekarze i pielegniarki?Tylko modlić sie o zdrowie.
21.11.2008 o 15:22
tak to już jest w tych szpitalach
18.02.2009 o 11:32
mieli rację, pacjent z kleszczem powinien udać się do swojego lekarza rodzinnego a ten powinien dać antybiotyk i skierowanie do poradni chorób zakaźnych