W dziale | Sport

Kanonierzy zwycięzcami Turnieju o Puchar Sąsiada

Opublikowany 26.07.2012

W niedzielę 22 lipca na boisku Orlik przy Szkole Podstawowej nr 3 w Lubartowie po raz trzeci odbył się piłkarski „Turniej o Puchar Sąsiada”.

Do rozgrywek zgłosiła się rekordowa liczba 26 drużyn. Ostatecznie przystąpiło do nich 17 ekip, rozlosowano 6 grup.
Po kilkugodzinnych zmaganiach, w finale spotkali się faworyci – Kanonierzy ze zwycięzcami II edycji Turnieju o Puchar Sąsiada – Fearless. Oto fragment relacji pomysłodawcy turnieju oraz głównego sędziego, Przemysława Wiącka: Początkowo drużyny rozpoznawały możliwości przeciwników, po czym przystąpiły do mocniejszych ataków. Klarowniejsze sytuacje mieli Kanonierzy, jednak świetnie w bramce spisywał się Mateusz Śwircz, który w poprzednich meczach nie zachwycał. Fearless również próbowało uderzać na bramkę przeciwników, jednak piłka nie potrafiła znaleźć do niej drogi. O końcowym triumfie w rozgrywkach musiały zadecydować rzuty karne. W pierwszej kolejce dla Kanonierów bramkę zdobył Przemysław Kosmala. Z drugiej strony pomylił się sam kapitan, Michał Mitura i Kanonierzy prowadzili 1:0. Na 2:0 podwyższył Marcin Lato. Nadzieję w serca dla drużyny Fearless wlał jeszcze Ernest Wiącek, strzelając bramkę kontaktową. Piłkę meczową na nodze miał lider Kanonierów – Tomasz Mitura. I tej szansy nie zmarnował, pewnie pokonując bramkarza rywali. Organizatorem turnieju było Stowarzyszenie Sąsiedzi. – Szczególne podziękowania należą się Miastu Lubartów za pomoc finansową, a także Szkole Podstawowej nr 3 w Lubartowie za udostępnienie boiska – mówi Jacek Bednarski, organizator imprezy. – W związku z dużym zainteresowaniem imprezą nie wykluczamy, że w przyszła edycja będzie dwudniowa.

Piotr Opolski

Obszerna relacja organizatorów :

„22 lipca na boisku Orlik przy Szkole Podstawowej nr 3 w Lubartowie, już po raz trzeci odbył się piłkarski „Turniej o Puchar Sąsiada”. Do turnieju zgłosiło się aż 26 drużyn, jednak ze względu na ograniczony czas, do turnieju miało przystąpić drużyn osiemnaście. Przystąpiło siedemnaście ekip, gdyż jedna z nich na turnieju się nie pojawiła. Wszystkie obecne drużyny rozlosowano do 6 grup. Oto ich skład:
GRUPA A

  1. DEPRO.PL
  2. GLASPOL

GRUPA B

  1. HORNETS
  2. FEARLESS
  3. BRZEŹNICA

GRUPA C

  1. ALWERNIA
  2. SPORTING JACEK
  3. FUNPACK

GRUPA D

  1. GALACTICOS
  2. PRZEPUSTY DLA ŻABÓW
  3. AMELINIUM

GRUPA E

  1. MISIE KOLOROWE
  2. CO-TO-NIE-MY
  3. KANONIERZY

GRUPA F

  1. KS WIADUKT
  2. WSZYSTKO JEDNO
  3. KOZŁÓWKA

Aby awansować do fazy pucharowej trzeba było zająć w grupie pierwsze miejsce. Dodatkowo, awansowały dwie najlepsze ekipy z drugich miejsc ze wszystkich grup.
Po rozegraniu wszystkich meczów grupowych, pewne awansu do ćwierćfinału były zespoły:

  1. DEPRO.PL
  2. FEARLESS
  3. ALWERNIA
  4. KANONIERZY
  5. WSZYSTKO JEDNO
  6. SPORTING JACEK (najlepsza drużyna ze wszystkich drugich miejsc)

Wciąż nie znaliśmy dwóch ćwierćfinalistów. Niebywałą sytuację zastaliśmy w Grupie D, gdzie wszystkie mecze skończyły się bezbramkowymi remisami. Aby wyłonić siódmego ćwierćfinalistę były potrzebne serie rzutów karnych między trzema drużynami! Pierwsze ze sobą rywalizowały ze sobą Galacticos i Przpeusty Dla Żabów. Lepsze okazały się Przepusty, zwyciężając tylko 1:0. W kolejnej serii spotkały się Przepusty Dla Żabów i Amelinium. Po niezwykłym pojedynku, z tej rywalizacji zwycięsko wyszła drużyna Amelinium wygrywając 3:2 dopiero po szóstej kolejce strzałów. W ostatniej serii spotkały się drużyny Amelinium i Galacticos. Amelinium wygrali 2:1 i awansowali do ćwierćfinału, choć to Galacticos prowadzili po pierwszej kolejce strzałów.
O ośme miejsce w ćwierćfinale w barażu musiały ze sobą powalczyć drużyny Glaspolu i Co-to-nie-my. Glaspol wygrał 2:1 i jako ostatni dołączył do grona ćwierćfinalisów.
Po tym meczu sędzia techniczny Przemysław Wiącek po raz kolejny zorganizował losowanie. W tym losowaniu poznaliśmy pary ćwierćfinałowe.
W pierwszym meczu w fazie pucharowej spotkali się Kanonierzy i Depro.pl. Z tego pojedynku, zwycięsko wyszła doświadczona drużyna Kanonierów 2:1, jednak wielkie słowa uznania należą się ekipie pokonanych za postawienie twardych warunków.
Drugi mecz i wydawałoby się, że mocna drużyna Alwerni poradzi sobie z Glaspolem, który chwilę wcześniej grał mecz barażowy. Nic bardziej mylnego. Glaspol pod wodzą doświadczonego Macieja Jeziora prowadził po pierwszej połowie 2:0. W drugiej odsłonie przebudzili się przeciwnicy, jednak stać ich było tylko na jedną bramkę. Alwernia 1:2 Glaspol.
Trzeci mecz i wielki pogrom. Zwycięzcy grupy F – Wszystko Jedno polegli aż 1:5 zwycięzcom ubiegłorocznej edycji turnieju, zwycięzcom grupy B – Fearless. Hat-trickiem popisał się Arkadiusz Rusinek.
W ostatnim ćwierćfinale spotkali się dwie szczęśliwe ekipy. Amelinium awansowało w niezwykłych okolicznościach do tego ćwierćfinału, natomiast Sporting Jacek był najlepszą drugą drużyną we wszystkich grupach. 1:0 wygrał Sporting Jacek, choć mecz był zacięty. Amelinium straciło tylko jedną bramkę w przeciągu całego turnieju i to wystarczyło do ich porażki w ćwierćfinale. Niestety, żadnej bramki nie zdobyli i to było ich największą bolączką.
Po ćwierćfinałach nadszedł czas na półfinały. W pierwszym spotkali się zwycięzcy dwóch pierwszych ćwierćfinałów. Kanonierzy po profesorsku rozprawili się z wydawałoby się, podmęczoną ekipą Glaspolu i rozgromili rywala aż 5:0.
W drugim półfinale zmierzyły się ekipy Fearless i Sportingu Jacek. Sporting Jacek prowadził już 2:1, gdy nagle tuż przed końcem spotkania, wyrównującą bramkę zdobył Arkadiusz Rusinek. Do rozstrzygnięcia potrzebne były rzuty karne. Wszyscy pewnie strzelali karne, aż do trzeciej serii, gdy to gracz Sportingu, Mateusz Błaszczak nie zdołał pokonać bramkarza rywali.
Nadszedł czas na rozstrzygnięcia. Na początek, w meczu o 3 miejsce spotkali się pokonani z meczów półfinałowych. Mecz był niezwykle zacięty, Glaspol prowadził po pierwszej połowie 1:0. Tuż przed końcem meczu genialnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Adrian Zagajski zdobywając najpiękniejszą bramkę w turnieju i jednocześnie zapewniając swojej drużynie rzuty karne. Te jednak po profesorsku wykonywali gracze Glaspolu, a wisienką na torcie było fenomenalne uderzenie w ostatniej kolejce rzutów karnych przez Macieja Jeziora, zapewniające trzecie miejsce drużynie Glaspolu
W finale spotkali się faworyci – Kanonierzy ze zwycięzcami II edycji Turnieju o Puchar Sąsiada – Fearless. Spotkanie było meczem walki. Początkowo drużyny rozpoznawały możliwości przeciwników po czym przystąpiły do mocniejszych ataków. Klarowniejsze sytuacje mieli Kanonierzy, jednak świetnie w bramce spisywał się bramkarz – Mateusz Śwircz, który w poprzednich meczach nie zachwycał. Fearless również próbowało uderzać na bramkę przeciwników, jednak piłka nie potrafiła znaleźć drogi do bramki. O końcowym triumfie w rozgrywkach musiały zadecydować rzuty karne. W pierwszej kolejce dla Kanonierów bramkę zdobył Przemysław Kosmala. Z drugiej strony pomylił się sam kapitan, Michał Mitura i Kanonierzy prowadzili 1:0. Na 2:0 podwyższył Marcin Lato. Nadzieję w serca dla drużyny Fearless wlał jeszcze Ernest Wiącek strzelając bramkę kontaktową. Piłkę meczową na nodze miał lider Kanonierów – Tomasz Mitura. I tej szansy nie zmarnował, pewnie pokonując bramkarza rywali !!
Kanonierzy zwycięzcami Turnieju o Puchar Sąsiada !!
Po rozgrywkach nastąpiło rozdanie nagród dla najlepszych.
Puchar za trzecie miejsce powędrował do drużyny GLASPOL. Drugie miejsce zajęła drużyna FEARLESS. Puchar za pierwsze miejsce dla ekipy KANONIERÓW odebrał ich kapitan, Artur Stój.
Organizatorzy postanowili wyróżnić również najlepszych graczy w turnieju.
Najlepszym bramkarzem został Bartosz Wołowik z drużyny Amelinium. Wybór uzasadniony został tym, że przepuścił tylko jedną bramkę, gdzie przy strzale miał niewielkie szanse na obronę. Po za tym we wszystkich meczach grupowych nie raz i nie dwa ratował swoją drużynę od utraty bramki. W rzutach karnych decydujących o awansie z grupy D, również popisał się kilkoma pewnymi interwencjami.
Królem strzelców z pięcioma bramkami został Arkadiusz Rusinek z drużyny Fearless.
Najlepszym zawodnikiem turnieju został wybrany Tomasz Mitura (Kanonierzy). Mózg zespołu, ostoja defensywy. Pewny punkt drużyny, a zarazem strzelec 4 bramek. Doświadczenie i pewność siebie zaważyły w dużej mierze na tym, że drużyna straciła zaledwie jedną bramkę.
Organizatorem turnieju było Stowarzyszenie Sąsiedzi. Sędziami zawodów była niezawodna para arbitrów: Mieczysław Kwiatkowski oraz Krzysztof Targoński. Sędzią technicznym i panującym nad poprawnym rozegraniem zawodów był Przemysław Wiącek. Głównym komentatorem rozgrywek był Jacek Bednarski, a pomagał mu Konstanty Stola. Swój wkład w turniej mieli również inni członkowie Stowarzyszenia Sąsiedzi.
Szczególne podziękowania należą się Miastu Lubartów za pomoc finansową, a także dla Szkoły Podstawowej nr 3 w Lubartowie za udostępnienie boiska. Dziękujemy za pomoc parze arbitrów. Zapraszamy wszystkich na kolejną edycję turnieju już za rok. Postaramy się, aby zawody zostały jeszcze sprawniej zorganizowane i każdy był dumny z udziału w takim turnieju! Z piłkarskim pozdrowieniem, do zobaczenia za rok!

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>FOTOGALERIA<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (7105).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.