W dziale | Sport

W III LIDZE TRZEBA WALCZYĆ O KAŻDY PUNKT

Opublikowany 11.09.2020

Dwa remisy i porażka piłkarzy Lewartu

Piłkarze Lewartu Lubartów mają za sobą kolejne trzy ligowe spotkania, rozegrane w ramach III ligi. W meczach tych podopieczni Tomasza Bednaruka zdobyli dwa punkty. Na taki dorobek złożyły się domowe remisy z ŁKS Łagów i Sokołem Sieniawa. Lewart przegrał też mecz wyjazdowy z Wisłą Puławy. Po ośmiu kolejkach lubartowianie w ligowej tabeli w stawce 21 drużyn z dorobkiem 9 punktów zajmują 9 miejsce.

STRZELALI TYLKO GOŚCIE

W szóstej kolejce rozgrywek piłkarze Lewartu grali w Lubartowie z innym z beniaminków, ŁKS Łagów. Spotkanie rozgrywane było w niesprzyjających warunkach pogodowych. Przez znaczną część padał deszcz, któremu towarzyszyły silne porywy wiatru. Mimo tego było to dobre widowisko piłkarskie. Kibice oglądali bramki, liczne sytuacje podbramkowe, twardą grę, sporą liczbę kartek.

Zaczęło się obiecująco dla gospodarzy. W 33 minucie po dośrodkowaniu Dawida Pożaka w polu karnym gości zakotłowało się. W efekcie tego piłka znalazła się w siatce, a trafienie zapisano jako samobójcze. Tuż po zmianie stron miała miejsce kopia tej akcji. I ponownie bramkarz przyjezdnych wyjmował piłkę z siatki po zagraniu kolegi z drużyny. Lewart miał kapitalną zaliczkę na dopisanie do swego konta kompletu punktów. W 57 minucie kontaktowego gola zdobył Brazylijczyk Amarillo Balotelli. Zawodnicy z Łagowa zaatakowali ze wzmożoną siłą, a miejscowi skupili się na utrzymaniu korzystnego rezultatu. W 63 minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Przemysław Ponurek. Spowodowało to jeszcze głębsze cofnięcie się gospodarzy. Goście atakowali, jednak Adrian Wójcicki i defensorzy ciągle odpierali ataki. Było tak aż do 89 minuty. Wtedy to zakotłowało się w polu karnym Lewartu i padła wyrównująca bramka. Gospodarze protestowali, twierdząc, że tuż przed strzałem dającym gola faulowany był Michał Budzyński. Jednak sędzia podtrzymał swoją decyzję i mecz zakończył się podziałem punktów.

POSTAWILI SIĘ LIDEROWI W MECZU Z PODTEKSTAMI

Po trudnym meczu z ŁKS Łagów zawodnicy z Lubartowa pojechali do Puław na pojedynek z miejscową Wisłą. Przeciwnik doskonale rozpoczął rozgrywki i po sześciu kolejkach miał na swoim koncie komplet punktów i był liderem czwartej grupy III ligi. Dla części lubartowskiej ekipy było to spotkanie z piłkarskimi podtekstami. Michał Budzyński, Dawid Pożak, Arkadiusz Maksymiuk, Konrad Szczotka, Konrad Nowak oraz trener Tomasz Bednaruk w przeszłości występowali w puławskim klubie. Z Wisły do Lewartu wypożyczony jest Krystian Żelisko, jednak ze względu na zapisy w dokumentach wypożyczenia, nie mógł zagrać w tym meczu. Spotkanie rozpoczęło się od przewagi miejscowych. W trakcie 30 minut piłkarze z Puław stworzyli kilka sytuacji, w których mogli objąć prowadzenie. Udało im się to w 33 minucie, kiedy otworzyli wynik po skutecznie egzekwowanym rzucie karnym. W 41 minucie do remisu doprowadził Konrad Nowak. Napastnik Lewartu wykorzystał błąd obrońców i zdobywając gola przypomniał się miejscowym kibicom. Podopieczni Tomasza Bednaruka z remisu cieszyli się tylko chwilę. Jeszcze przed przerwą Wisła powróciła na prowadzenie. Na początku drugiej połowy gospodarze prowadzili już 3:1, zdobywając bramkę z drugiego tego dnia rzutu karnego. Różnica dwóch trafień nie zniechęciła Lewartu. W 72 minucie kontaktowe trafienie zaliczył Bartosz Zbiciak. Młody obrońca doskonale odnalazł się w polu karnym i po jego strzale głową piłka zatrzymała się w siatce. Beniaminek ambitnie walczył o doprowadzenie do remisu. Kilka razy w polu karnym gospodarzy zrobiło się gorąco, jednak w Puławach zakończyło się na pięciu strzelonych golach i zwycięstwie Wisły 3:2. Już po zakończeniu zawodów za dyskusje z sędziną drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał kapitan Lewartu Michał Budzyński.

POŻAK ASYSTUJE, ŻELISKO STRZELA

Kalendarz rozgrywek i wyniki spotkań z początku sezonu sprawiły, że Lewart w trzech kolejnych meczach rywalizował z drużynami z ligowej czołówki. Po ŁKS Łagów i Wiśle Puławy przyszła kolej na Sokoła Sieniawa. Przeciwko jedenastce z Podkarpacia szkoleniowiec Lewartu zmuszony był do kolejnych zmian w obronie. Za kartki pauzowali Michał Budzyński i Marcin Świech. Dotychczas największe zmiany dotyczą środka defensywy, gdzie niezastąpiony jest Bartosz Zbiciak. Po Budzyńskim i Przemysławie Ponurku, trzecim zawodnikiem z którym zagrał Zbiciak był Jakub Niewęgłowski.

Od pierwszego gwizdka sędziego więcej z gry mieli goście. Grali zespołowo, prezentując większe doświadczenie i ogranie. Potrafili stworzyć kilka akcji, które mogły przynieść gole. Jedna taka zespołowa akcja przyniosła powodzenie i od 22 minuty przyjezdni cieszyli się z prowadzenia. Lewart w pierwszej odsłonie prezentował się słabo. Tuż przed zmianą stron z powodu kontuzji boisko opuścił Konrad Nowak. Jego miejsce zajął Krystian Żelisko i został bohaterem gospodarzy. Na początku drugiej części potwierdziło się, że lubartowianie są groźni przy stałych fragmentach gry. W tym sezonie większość bramek Lewartu padła po takich akcjach. W 48 i 50 minucie dwa razy w pole karne dośrodkował Dawid Pożak, a dwa razy w odpowiednim miejscu znalazł się Żelisko. Obie bramki padły po uderzeniach piłki głową. „Biało-niebiescy” mimo słabszej gry prowadzili i mieli apetyt na zgarniecie kompletu punktów. Nie udało się, bo przeciwnik tego dnia rozegrał dobre spotkanie. W 66 minucie na tablicy wyników pojawił się remis i taki stan utrzymał się już do końca. Podział punktów wydaje się sprawiedliwym rezultatem. Gospodarze solidnie zapracowali na końcowy wynik. Włożyli w pojedynek mnóstwo zaangażowania i sił. W końcówce osłabli fizycznie, ale wola walki i determinacja pozwoliły obronić korzystny wynik. Zawodnicy z Lubartowa skrzętnie gromadzą każdy punkt i utwierdzają się w przekonaniu, że jako beniaminek ciągle uczą się trzecioligowych realiów.

Dokumentacja ostatnich spotkań ligowych Lewartu Lubartów:

Lewart Lubartów – ŁKS Łagów 2:2 (1:0); bramki dla Lewartu padły w 33 i 47 minucie po dwóch strzałach samobójczych.

Skład Lewartu: Wójcicki – Michałów, Budzyński, Zbiciak, Ponurek, Pożak, Fularski, Aftyka (od 74 min. Buczek), Szczotka (od 84 min. Niewęgłowski), Najda, Żelisko.

Wisła Puławy – Lewart Lubartów 3:2 (2:1); bramki dla Lewartu zdobyli: Konrad Nowak w 41, Bartosz Zbiciak w 72 minucie.

Skład Lewartu: Długosz – Michałów (od 46 min. Niewiński), Budzyński, Zbiciak, Ponurek, Pożak, Fularski, Maksymiuk, Szczotka, Najda (od 64 min. Aftyka), Nowak.

Lewart Lubartów – Sokół Sieniawa 2:2 (0:1); bramki dla Lewartu w 48 i 50 minucie zdobył Krystian Żelisko.

Skład Lewartu: Długosz – Michałów (od 85 min. Buczek), Niewęgłowski, Zbiciak, Ponurek (od 74 min. Niewiński), Pożak, Fularski, Maksymiuk, Szczotka, Najda, Nowak (od 44 min. Żelisko).

W najbliższą niedzielę 13 września, w ramach dziesiątej kolejki piłkarze Lewartu zagrają w Lubartowie z Cracovią II Kraków. Początek spotkania o godzinie 16.30. Jedenasta kolejka zaplanowana jest na weekend 19/20 września. Wtedy to jedenastka z Lubartowa zagra w Stalowej Woli z miejscową Stalą. Mecz rozpocznie się w niedzielę 20 września o godzinie 16.00.

Tekst i foto: Ireneusz Góźdź

 

 

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (7203).


Skontaktuj się z autorem

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.