Archiwum wydań | "okna dachowe"

Europa kupuje lubartowskie okna

Wydanie: , , , , , ,


W przyszłym roku będzie obchodzić okrągły jubileusz. Już za niespełna miesiąc oficjalnie otworzy centrum szkoleniowe na swoim terenie. Utytułowana mianem „Budowlana Firma Roku 2012” przez miesięcznik „Builder”, ma także najlepszą drużynę piłkarską wśród zakładów pracy w Lubartowie. Mowa o firmie Roto Frank, która od blisko 20 lat produkuje w naszym mieście okna dachowe.

ROZMOWA

O tym jak wygląda Roto od środka, rozmawiamy z Joanną Pawlak, kierownikiem ds. marketingu.

foto roto

Jaką działalność prowadzi firma Roto w Lubartowie?

– Produkuje przede wszystkim okna dachowe drewniane, ale także niektóre modele plastikowych. Tutaj produkowane są również od niedawna akcesoria do tych okien – rolety, żaluzje itp. Jeden z wydziałów wytwarza kołnierze uszczelniające do montażu okien w różnych pokryciach dachowych.

 

Jesteśmy na hali produkcyjnej. Proszę opowiedzieć, co tutaj się dzieje…

– Wchodząc na halę, po jednej stronie widzimy linie produkcyjne okien dachowych plastikowych. Na początku profile są przycinane, potem zgrzewane i łączone z pakietem szybowym. Dalej mamy gotowe skrzydła i ościeżnice. Ta linia jest wysoce zmechanizowana, ale nie obędzie się oczywiście bez obsługi człowieka. Po drugiej stronie widać produkcję okien drewnianych. Jest też specyficzna linia produktów takich, jak wyłazy dachowe. Na drugiej części hali znajdują się strefy magazynowe. Ponieważ cała produkcja okien z drewna odbywa się w Lubartowie, mamy tutaj skład różnego rodzaju tego surowca, który jest wykorzystywany do produkcji. Wzorując się na systemie Toyoty, opracowaliśmy własny system RPS, czyli Roto Production System, który umożliwia produkcję okien o najwyższej jakości, w jak najkrótszym czasie.

 

Co znajduje się w strefach magazynowych?

– Na przykład pakiety szybowe, które są produkowane i składane w Niemczech, a następnie tutaj przywożone.

 

Dalej widzimy „RotoCampus”. Co to takiego?

– To centrum szkoleniowe. Wewnętrzne otwarcie tego miejsca nastąpiło na początku tego roku. W środku znajdują się atrapy dwóch dachów. Można tutaj zobaczyć m.in., jak wygląda połączenie okna fasadowego i okna dachowego, które umożliwia dużo większe doświetlenie całego poddasza. Przedstawione są tu też różne inne rozwiązania,takie jak okna dachowe z osią obrotu okna w połowie, albo bardziej zaawansowane -z osią obrotu w 3/4 wysokości -dzięki której otwarte skrzydło okna „nie wchodzi do pomieszczenia”, a tym samym nie zmniejsza wewnętrznej przestrzeni i pozwala na swobodne poruszanie się w jego pobliżu, w pozycji wyprostowanej. Najbardziej zaawansowane okno to model uchylno-wysokoosiowy, który otwiera się na dwa sposoby. Pierwsza – uchylna pozycja otwartego skrzydła – zapewnia bezpieczny i wygodny dostęp do otwartego okna. Kolejna – wysokoosiowa w ¾ wysokości okna – gwarantuje efektywne wietrzenie i możliwość wyglądania przez otwarte okno bez utrudnień w pozycji wyprostowanej. Każde okno posiada funkcję do mycia, która polega na bezpośrednim dostępie użytkownika do szyby zewnętrznej. Energooszczędność to w przypadku okien dachowych kolejny temat, który staje się coraz popularniejszy. Dlatego oferujemy produkty, które spełniają normy domów pasywnych i energooszczędnych.

 

Tak zaawansowane technicznie okna dachowe, to chyba dosyć drogi produkt?

– Myślę, że według własnych potrzeb każdy może znaleźć coś dla siebie. Posiadamy też sektor okien dachowych bardziej przystępnych cenowo.

 

A wracając do RotoCampusu, czemu ma służyć to miejsce? Czy jest przeznaczone dla klientów indywidualnych?

– Raczej dla sprzedawców i dekarzy. Zależy nam na tym, aby sprzedawcy w punktach handlowych bardzo dobrze znali nasze produkty i z łatwością wskazywali w nich cechy, których szukają klienci. Centrum służy także szkoleniu dekarzy. Chcemy, aby okna były w prawidłowy sposób montowane, stąd dach szkoleniowy.

Dekarze uczą się tutaj, jak zamontować okno?

– Tak. Mogą się nauczyć, jak zrobić to w prawidłowy sposób, tzn. żeby klientowi nic nie zaciekało, bo przecież takie sytuacje czasem się zdarzają. Jak wiadomo, montaż okien dachowych jest dużo bardziej skomplikowany i czasochłonny niż okien fasadowych.

 

Fachowcy chętnie korzystają z takich szkoleń?

– W tej chwili trwa sezon budowlano-remontowy i są oni zajęci swoją pracą. Ale od stycznia do kwietnia mieliśmy tutaj kilkadziesiąt grup szkoleniowych z różnych województw. Na takie szkolenie można zgłaszać się za pośrednictwem strony internetowej www.roto.pl lub u naszych Przedstawicieli Handlowo-Technicznych. Ponieważ naszym priorytetem są korzyści dla klienta, staramy się jak najlepiej sprostać jego wymaganiom – zarówno gdy chodzi o zakup naszych towarów, jak i kompleksowy kontakt z firmą Roto. Dlatego w kwestii fachowego doradztwa zawsze można na nas liczyć. Chcemy też, aby nasi partnerzy handlowi mieli do nas pełne zaufanie. Po to te wszystkie szkolenia.

Roto nie prowadzi sprzedaży bezpośredniej?

– Nie prowadzi. Mamy dystrybutorów, sklepy, hurtownie budowlane, z którymi współpracujemy. Jesteśmy także producentem schodów strychowych, czyli tak naprawdę zajmujemy się kompleksowo poddaszem.

 

 Firma Roto otrzymała tytuł Budowlanej Firmy Roku 2012. Proszę powiedzieć coś o tej nagrodzie.

– Firma Roto została nagrodzona przez miesięcznik „Builder”. To branżowe wydawnictwo obserwujące, co się dzieje na rynku budowlanym. Zostaliśmy dostrzeżeni i otrzymaliśmy nagrodę za dokonania 2012 roku w Polsce. Nagroda została przyznana na początku tego roku. Zważając na trudną sytuację na rynku, wyróżniono firmy, które są nadal aktywne, elastyczne, a przy tym stawiają na profesjonalizm. W przypadku Roto kapituła nagrody brała pod uwagę całokształt działalności, fachowe doradztwo techniczne, programy szkoleniowe. Chodziło też o wartość, jaką jest zatrudnienie osób w regionie. Chociaż firma ma korzenie niemieckie, to tutaj w Polsce, w Lubartowie, sztab osób pracuje nad tym, żeby do klienta były dostarczane wysokiej jakości produkty.

 

Kiedy powstał miejscowy zakład?

– Zakład produkcyjny w Lubartowie rozpoczął swoją działalność w roku 1994. W przyszłym roku będziemy zatem obchodzić jubileusz 20-lecia.

 

Na jakim poziomie jest zatrudnienie w firmie?

– W lubartowskiej fabryce zatrudniamy w tej chwili ok. 420 osób. Jeżeli chodzi o naszą drugą fabrykę w Niemczech (w Bad Mergentheim), pracuje tam ok. 700 osób. Cały czas udaje nam się utrzymywać ten poziom zatrudnienia. Jeszcze kilka lat temu produkowaliśmy tutaj w Lubartowie tylko i wyłącznie okna dachowe drewniane. Z czasem przenieśliśmy do Lubartowa także pewne modele okien z PVC. Wprowadziliśmy też produkcję akcesoriów, aby tę stałość rozwoju utrzymać. Paleta produktów, które „wychodzą” z Lubartowa, jest coraz bogatsza. Przy tym stawiamy też na rozwój pracowników, staramy się wydobyć z nich to, co najlepsze.

 

Czy można dziś mówić o kryzysie w branży budowlanej?

– Dziś każdy ostrożnie podchodzi do inwestowania, w ogóle do wydawania pieniędzy, bo tak naprawdę obawia się tego, co będzie jutro, za miesiąc. Być może dlatego rynek budowlany skurczył się odrobinę, ale miejmy nadzieję, że to nie potrwa długo.

 

Gdzie trafiają okna drewniane Roto z Lubartowa?

– Tak naprawdę do całej Europy. Okna dachowe drewniane trafiają przede wszystkim do Zachodniej i Wschodniej Europy, bo tam dominuje rynek okien drewnianych, podobnie jak i w Polsce. Tutaj, w kraju, okna drewniane trafiają do nowego budownictwa. Niemcy natomiast to raczej rynek okien plastikowych, z tego względu, że tam część rynku to produkty renowacyjne, gdzie okna wykonuje się pod konkretny wymiar. Budynki, które mają kilkadziesiąt lat, są dziś remontowane.

Dodam, że z Polski zarządzamy siecią dystrybucji nie tylko lokalnie, lecz zajmujemy się także rynkami wschodnimi. Ta sieć funkcjonuje sprawnie i wciąż się rozwija.

Rozmawiała Aleksandra Jędryszka

 

PUCHAR DLA ROTO FRANK

Pięć zespołów wzięło udział w turnieju zakładów pracy Lubartowa. Impreza organizowana w czerwcu przez MOSiR odbyła się w ramach obchodów 470-lecia Lubartowa. Zwycięzca – Roto Frank, występował w składzie: Paweł Bulak, Marcin Gębal, Jakub Grymuza, Paweł Kowalski, Arkadiusz Kozłowski, Wojciech Małyska, Karol Matyjaszczyk, Emil Pawłowski, Paweł Prażmo, Kamil Szczygieł, Mariusz Szysiak, Piotr Wołowik, Maciej Ziemichut.

Roto puchar