W dziale | Fakty

Mieszkańcy o pomniku AK – sonda

Opublikowany 27.01.2014

Jak podoba się Pani, Panu pomysł postawienia pomnika w centrum miasta, dla upamiętnienia żołnierzy AK walczących z niemieckim okupantem w latach 1939- 1945?

 Kinga WoźniakKinga Woźniak

Czytałam na ten temat na stronie: Lubartów24.pl. Tak naprawdę ta sprawa jest mi obojętna. W każdym mieście jest jakiś pomnik, więc niech i w naszym będzie.”

 

Grzegorz BodzakGrzegorz Bodzak

Bardzo mi się podoba ten pomysł, ponieważ jest to przeznaczenie pieniędzy na szczytny cel. Poza tym mój dziadek był w AK.”

 

Anna KozłowskaAnna Kozłowska

Tak, ponieważ jest to ważna sprawa. Sądzę, że powinien być ten pomnik. Projektanci myślą o jego wyglądzie, ale to już jest inna sprawa. A to, że będzie się on znajdował w centrum- to oczywiste”

 

Aleksandra noweAleksandra Grygiel

Pomnik wyjątkowo piękny nie będzie, a wydanie 150 tys. zł (dop. red. koszt remontu Placu J. Piłsudskiego) to chyba lekka przesada. Myślę, że te pieniądze lepiej byłoby przeznaczyć na odnowienie parku.

 

Zbigniew MarciniakZbigniew Marciniak

Podoba mi się ten pomysł, bo ludzie, którzy walczyli nie robili tego wyłącznie dla siebie, ale dla nas wszystkich, którzy tego nie doceniamy, a powinniśmy. Mam nadzieję, że ten pomnik pomoże nie zapomnieć o osobach, które zginęły za Polskę.”

 

Danuta RóżniewskaDanuta Różniewska

To dobry pomysł postawienia pomnika na placu Piłsudskiego w miejscu dawnego. Taka inicjatywa jest jak najbardziej potrzebna, bo ważne jest upamiętnienie żołnierzy Armii Krajowej, którzy walczyli za naszą ojczyznę. Przy okazji plac zyska ładny wygląd, ponieważ zostanie odnowiony.

 

Rozmawiała: Katarzyna Kopryk, SN

Autor:

<- zobacz inne artykuły tego autora (918).


Skontaktuj się z autorem

Komentarze do artykułu (6)

  1. Mogę ja?:

    Deżawu, czyli demokracja – sracja

    Już nie ma sensu się cofać, zanudzać, ale przypomnę tylko, że kiedyś kierunek był odwrotny.
    Wnioski, które wpłynęły do Biura Rady w 2008 (sesja XXIII), a dotyczyły koncepcji zagospodarowania placu po pomniku w centrum miasta:
    – od Lubartowskiego Towarzystwa Regionalnego, które wnioskuje by powrócić do wyglądu placu z okresu powojennego,
    – od Przewodniczącego Klubu Radnych PiS – inicjatywa uchwałodawcza dotycząca budowy pomnika Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Jak stwierdził Przewodniczący, Burmistrz nawiązał do tej uchwały w swoim wystąpieniu, natomiast on nie umieścił tego w porządku obrad dzisiejszej sesji z tego powodu, że ma interpretację urzędu, iż pomysł budowy pomnika jest niezgodny z planem przestrzennego zagospodarowania, który obowiązuje na dzień dzisiejszy i dlatego Rada nie może podejmować takiej uchwały.
    – od Pani Elżbiety Wąs, która wystąpiła w imieniu mieszkańców, których podpisy są umieszczone w załączniku do tego pisma. W piśmie tym mieszkańcy informują, iż są przeciwni ewentualnej zabudowie tego placu.
    – Od Zarządu ŚZŻAK Oddział w Lubartowie zawierający inicjatywę budowy Pomnika Poświęconego Pamięci Bohaterskim Żołnierzom Podziemnego Państwa Polskiego.

    Porządek był wówczas taki, żeby najpierw złożony został wniosek pod obrady RM a później dopiero powoływano komitety do stawiania czegoś gdzieś.
    Wydaje się, że to właściwy porządek. O ile pamiętam w 2012 mieliśmy dyskusję na temat porządku, w jakim powinno się to odbywać. Wówczas radny Zieliński zrezygnował z funkcji przewodniczącego zespołu do spraw nazewnictwa ulic, placów i budowy pomników. „Ku swemu zaskoczeniu dostał zaproszenie na spotkanie założycielskie Komitetu Honorowego Budowy Pomnika w Lubartowie.” Nie poszedł, ponieważ byłoby to wg niego ograniczanie funkcji Rady Miasta. Kto chce niech grzebnie Wspólnotę „Lubartów: Komitet upamiętnienia AK poróżnił burmistrza i radnego”….Nieuchronnie dochodzimy do polityki. Nieuchronnie, bo jak kiedyś Plac Piłsudskiego był „polityczny”, tak teraz pomnik jest. Nie da się ukryć, że pewnie niektórzy inicjatorzy mają nadzieję na więcej, niż lista fundacyjna. Naiwnością byłoby twierdzić, że tak nie jest. W końcu nie wszystko da się załatwić grochówką….

    Tekst długi, ale i sprawa niejednoznaczna
    Więcej na: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=553317158096780&id=484921434936353

  2. Mieszkaniec:

    Jak najbardziej zgadzam się z poprzednim komentarzem, że sprawa tego pomnika w Lubartowie, to sprawa polityczna. I niech ktoś pisze lub mówi co chce i jak chce, to każdy zauważy, że z budowy pomnika robi się lokalną politykę i wykorzystuje się ten temat do swoich celów politycznych. Kto to robi, to widać i wiadomo, bo takie praktyki wykonywano już dawniej. Dla mnie to wstyd, dlatego, że takie stawianie sprawy, moim zdaniem uwłacza ludziom, którzy faktycznie walczyli i ginęli za wolną Polskę. Przedstawianie tematu w sposób narzucający pewne jedynie słuszne rozwiązania nie pasują do czasu demokracji. W państwie demokratycznym nie wciska się pomników na siłę, nie używa propagandy, ale buduje się je z potrzeby serca społeczeństwa. Tak było np. ze słynnym kopcem Kościuszki. W Lubartowie natomiast garstka ludzi związanych z władzą świecką i duchową robi wrażenie wielkich patriotów i chce budować pomnik w imieniu społeczeństwa, nie pytając nawet tego społeczeństwa o zdanie. Takie sondy, to czysta propaganda. Gdyby społeczeństwo chciało wybudować pomnik, to z serca poświęciłoby i fundusze i czas i nie potrzebowałoby przekonywania do tego nikogo. Poza tym nikt by się nie pchał po pieniądze podatników, aby zrobić sobie satysfakcję z postawienia kawałka kamienia, czy wyrycia na nim sobie odpowiadającego właściwego napisu. Cóż o za patriotyzm, że stawia pomniki, a zapomina o prawdzie historycznej, o nauce prawdziwej historii, pozwala ograniczać lekcje historii w szkołach, a robi się aktywny, gdy zbliżają się wybory? Co ma wspólnego honor z nazwą honorowy komitet?

  3. Marek:

    Sprawa pomnika nie jest sprawą polityczną, chociaż niektórzy potomkowie komunistycznych zbrodniarzy starają się aby taką się stała. Domaganie się przez lewaków aby na pomniku upamiętniającym tych którzy walczyli z niemieckim a potem z sowieckim agresorem zamieścić podziękowanie dla sowieckiego okupanta – który nota bene napadł i mordował razem z niemcami – nie świadczy najlepiej o „tolerancyjnych” z Lubartowa.

  4. Do Mieszkańca:

    Cieszę się, że się rozumiemy. Dodatkowego argumentu, iż sprawa pomnika jest częścią politycznych rozgrywek w naszym mieście jest powyższy głos, zamieszczony przez użytkownika, podpisującego się jako Marek.

  5. Do Marka:

    Skąd wiesz, czego chcą potomkowie komunistycznych zbrodniarzy? Jesteś z nimi aż tak blisko? Ja np. nie znam takich w Lubartowie, a to za sprawą prawicowych „baronów”, którzy dogadali się z twoimi „lewakami”, żeby nasze społeczeństwo nie dowiedziało się o tym „kto był kim” w procesie powszechnej lustracji, więc kto ma więcej brudu na rękach?
    Polecam kolejny tekst:
    https://www.facebook.com/photo.php?fbid=563343297094166&set=a.498970966864733.1073741826.484921434936353&type=1&theater

    Jakaś refleksja? Wątpię

  6. Do Mieszkańca:

    Widzisz Mieszkaniec, cieszę się, że mamy podobne zdanie
    Komentarz Marka potwierdza naszą opinię o politycznym wymiarze budowy pomnika. Wprawdzie kapitał polityczny, to nie to samo, co kapitał Marksa, ale i tu i tu chodzi o jakiś zysk…:)

Pozostaw opinię

Musisz być zalogowany/a, aby móc komentować.